Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ludzie wciąż gdzieś odchodzą

zabierają swoje niewypowiedziane słowa

które leżały codziennie na stoliku

i były jak czekolada z nadzieniem

każdego dnia o innym smaku


 

pewnie mają ważne sprawy

może gdzieś właśnie się rodzą

a obiecali przybyć w całości

może nie zdążą umrą po drodze

i się zgubią między światami

nikt ich nie znajdzie w gmatwaninie

bez dat godzin snów księżyców

nigdzie nie dotrą ciągle biegnąc

to w prawo to w lewo

rozrywani na dwa obowiązki


 

a co jeśli to tu byli w świat wciśnięci

jak pacjenci bez numerka

wysiadywali szybką wizytę

przez godzinę na krześle korytarza

niby jajko niby poręcz w nas mając

na chwilę przed ciężką podróżą

bo może są trudniejsze światy

niż ten który mamy w głowie

który wcześniej nosiliśmy wspólnie

a teraz turlamy osobno


 

sił jest niby mniej ale przestrzeni

wciąż tyle samo mamy do dyspozycji

gdy w swoim hodujemy obce życie

jednak bardziej swoje niż kogoś

tylko towarzystwo zmieniając

Opublikowano

Ciekawy aczkolwiek nie do końca  rozumiem. Pierwsze co mi się nasuwa to reinkarnacja, ale są momenty co wytrącają z tej drogi. Nie mniej jednak jest tu dużo ciekawych metafor.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zatrzymałam się na chwil kilka i znów trzeba do pracy. Autobus się spóźnia, on chyba zatrzymał się bardziej niż ja, czyli wszystko zgodnie ze snem :) 

 

Grzegorzu ja codziennie dziękuję mojemu bezimiennemu stwórcy. A zmarszczki cóż chyba nie da się uniknąć. Choć te na czole to niby od wyrażania emocji, jak dziś doczytałam. Bez emocji też ciężko.

 

Dzięki za wizytę. 

Pozdrawiam:)

 

 

 

Twoje myśli poszły blisko mojego roku myślenia. 

 

Dziękuję za te metafory i wejrzenie w mój mały świat.

Pozdrawiam :)

No i co ja poradzę jeśli zarezonuje w inną stronę :) Ja też pewnie odczytuje czasami coś innego niż zamierzał autor.

 

Dziękuję za wizytę i miłe słowo.

Pozdrawiam :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Kiedyś ludzie potrafili się pięknie starzeć, pamiętam jak starzały się moje babcie i dziadkowie. Nikomu nie przeszkadzały zmarszki na czole, ta starość nie nagłaśniana była łagodniejsza. 

 

Nic się nie stało śpij spokojnie :)

 

Dziękuję pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • po pierwsze rzeczy musimy nazwać po imieniu. Pierwszy etap za nami.... dobry wiersz pozdrawiam
    • jedna z głównych ulic rozdroże małego świata składa się ono z sklepów, aptek i skupiska mieszkań tania restauracja stoi w mroku szyld jaśnieje niby blisko, ot tylko pół-kroku gonimy jako czyści spoceni, wiejemy do kąta wierząc, że zimna woda, wszelkie duchy ziści topnieją zmrożone sople gorąc, aktywnie z nami rozmawia robi to, póki może niedługo padać nam na twarz, będą ciężkie krople który to rok, że wzywają taksówkę? chyba, że to nie ta epoka drogi Panie, kto to Panu tak powiedział? Serwis obok, sprzedaję usługi za złotówkę! Jak mówiłem, jedna z głównych ulic jedyne co, to dłuższą chwilę później  zbiorczo czytam blok toż to wszystko pejzaż, zewsząd widok podpalonych balkonów temu zmarła ambicja innemu rozbito ukochany fakt jeden spoczął na leżaku drugi gotów jest na wieczność najbliższemu, kwiaty rosną podlewane a najdalej, rower gnije zapomniany przecież to tylko moment drogą, jedną z bardziej rozświetlonych wynalazki gną zabierając przestrzeń oka i ruch krtani   gdzieś za wiatą brzdęk butelek, ach, no tak, wszystko jasne! rzucając monetą, wypadł orzełek   pomyśleć, że nie jest to godzina ciszy najnormalniejsza wczesna, dwudziesta pierwsza   mówił ktoś kto przekazuję, że to koniec filmu dokument się zakończył do zobaczenia w lipcu    Z zapisków Leszka, krótko przed snem 1/3.
    • @Wochen  opis tęsknoty, tak czasem tak boli że staje się to prawie nie do zniesienia z podobaniem
    • @Poet Ka   Feliks Konieczny był prekursorem nowocześniej nauki o wielości istnień cywilizacji - posiadał umysł ścisły, a Paweł Włodkowic był prekursorem nowoczesnej tolerancji - nie czytała pani jego książek i nie potrafi pani używać argumentów merytorycznych - tylko pani prowokuje jak to u umysłach lewicowych.   Pierwsza Rzeczypospolita Polska była Cywilizacją - w której istniało wiele Kultur i to jest fakt naukowy i istniała ona około trzysta lat.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...