Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

La boite a troubadours

 

The song `Lisa` was composed, written and sung by Andrei Gubin, a Russian pop music composer, iconic pop idol and most famous babyface of the 90s-00s

 

 

Music and Lyrics by Andrei Gubin
LISA 
Lisa, together we were yesterday!
Just yesterday we weren`t aware
We`d have to go through our parting, Lisa,
And wait too long for our meeting again!

 

Lisa, when shall we meet each other, ah?
What was between us might have been love!
But I had no time to tell you clear
A few but most important words... O Lisa!

 

CHORUS
Lisa, don`t vanish again, Lisa, please, don`t fly away!
Just stay with me a little longer, Lisa,
I wish our parting`s hour were not that near.
Lisa, where`s your reply? Lisa, good fortune, good-bye!
Last minutes before parting gonna soon run out,
I`d like my ticker`s hands to stop right now.

 

Lisa, I wanted so much to confess
That I`d forever owed to my fate
We had a chance to meet each other, Lisa,
One day on Earth too big for a match.

 

Lisa, now that many seas between us
My sadness grows stonger at times.
But as before I shall believe, my dear,
That you still love me as before. O Lisa!

 

The song was dedicated to

Lisa Sautina, the first grande amour of the young maestro whom he met in the Moscow Underground. Owing to that love Andrei Gubin, then aged 19, had his first album recorded. He became popular, but busy, and there left little time for Lisa. As a result there followed their parting. She went abroad and got married. Thus are sometimes born the pop stars!

 

***

 

Piosenka "Lisa" została skomponowana, napisana i zaśpiewana przez Andrzeja Gubina, rosyjskiego kompozytora i kultowego idola muzyki pop oraz najsłynniejszego
rosyjskiego babyface'a (piękna buźka) lat 90-tych XX wieku.

 

Słowa i muzyka przez Andrzeja Gubina
LISA

Liso, wczoraj byliśmy razem
Wczoraj nie wiedzieli,
Jak trudno będzie nam się z tobą rozstać, Liso,
I czekać na nowe spotkanie dzień po dniu ...

 

Lisо, kiedy znów cię zobaczymy?
Kto wie - może to miłość?
I nie udało mi się jeszcze powiedzieć o najważniejszej rzeczy
Tylko kilka słów dla ciebie ... O, Liso!

 

CHORUS
Liso, proszę nie znikaj, Lisa, proszę nie odlatuj ...
Zostań ze mną trochę dłużej, Liso,
Jaka szkoda, że godzina rozstania jest już tak blisko ...

Lisa, gdzie jest odpowiedź? Szczęście było i nie jest ...
Ostatnie minuty minują na zawsze,
Chciałbym dziś zatrzymać zegar ...

 

Lisa, tak bardzo chciałem ci wyznać,
Że na zawsze zawdzięczam to przeznaczeniu
Za to, że się z tobą spotkaliśmy, Liso,
Kiedyś na rozległej ziemi.

 

Lisa, dziś są między nami morza,
A smutek jest silniejszy z dnia na dzień,
I tylko ja, jak poprzednio, uwierzę, Liso,
Że nadal mnie kochasz ...

O, Liso!

 

Piosenka dedykowana była

Lisie Sautinojpierwszej wielkiej miłości młodego maestro, którą poznał w moskiewskim metrze. Dzięki tej miłości Andrjej Gubin, wówczas 19-letni, nagrał swój pierwszy album. Stał się popularny, ale zajęty, a Lisie zostało niewiele czasu. W rezultacie nastąpiło ich rozstanie. Wyjechała za granicę i wyszła za mąż. W ten sposób czasami rodzą się pop gwiazdy!

 

***

 

La chanson `Lisa` composée, écrite et chantée par Andre Goubin, un chanteur classique de pop russe, un pop idol iconique et un fameuse baby-face des années 90-00

 

Musique et Paroles par Andre Goubin
LISA 

Lisa, ensemble nous étions hier!
Juste hier, nous n'étions pas au courant
Nous devrions passer par notre séparation, Lisa,
Et attendez trop longtemps pour notre réunion!

 

Lisa, quand nous nous rencontrerons, ah?
Ce qui était entre nous aurait pu être l'amour!
Mais je n'avais pas le temps de te dire clairement
Quelques mots, mais les plus importants ...

O Lisa!

 

Refrain
Lisa, ne disparais plus, Lisa, s'il te plaît, ne pars pas!
Reste avec moi un peu plus longtemps, Lisa,
Je souhaite que notre heure de départ ne soit pas si proche.
Lisa, où est votre réponse? Lisa, bonne chance, au revoir!
Les dernières minutes avant la séparation vont bientôt manquer,
Je voudrais que les aiguilles de ma montre s'arrêtent maintenant.

 

Lisa, je voulais tellement avouer,
Que je dois toujours à mon destin pour
Nous avons eu l'occasion de nous rencontrer, Lisa,
Une fois sur la terre trop grand pour les amoureux.

 

Lisa, maintenant que beaucoup de mers entre nous
Ma tristesse se développe parfois.
Mais comme avant je vais croire, ma Lisa,
Que tu m'aimes encore.

O Lisa!

 

***

 

歌曲 [丽莎] (Lisa)由俄罗斯流行音乐的经典歌手Andrei Gubin创作,90年代的流行偶像和着名娃娃脸。

 

音乐和歌词由安德烈古宾
丽莎 
丽莎,我们在一起是昨天!
就在昨天,我们并没有意识到
我们应该通过我们的分离,丽莎,
等待我们的会议太久了!

 

丽莎,我们什么时候见面,啊?
我们之间有什么可能是爱!
但我没有时间清楚地告诉你
几句话,但最重要的...哦,丽莎!

 

副歌
丽莎,别走开,丽莎,请不要离开!
多陪我一下,丽莎,
我希望我们的出发时间并不那么近。
丽莎,你的答案在哪里? 丽莎,祝你好运,再见!
分离前的最后几分钟很快就会错过,
我希望我的手表现在停下来。

 

丽莎,我非常想承认,
我永远欠我的命运
因为我们一天见面了在地球上, 丽莎,
太大为了会见我们爱人。

 

丽莎,现在当我们之间有海洋,
有时候我的悲哀越来越强烈。
但是,我像以前一样相信,我的丽莎,
你还爱我。 哦,丽莎!
 

 

 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Piosenki Gubina nie starzeją się, ale z biegiem lat stają się świeższe i piękniejsze ... Może dlatego, że wszyscy mamy w pamięci własną Lizę (nazwa nie ma znaczenia), z którą rozstaliśmy się z różnych powodów, głównie z powodu głupoty, i żałujemy tego ... Staramy się puścić to w niepamięć, ale takie piosenki przenoszą nas w ten odległy i nieszczęśliwy czas ... Nie rozstajcie się z ulubionymi  dziewczynami!
 

Edytowane przez Andrew Alexandre Owie (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @widelec   Ten wiersz to portret życia jako pułapki bez wyjścia. Każda strofa zaczyna się od "zanim" - jakby los był już przesądzony, zanim człowiek zdążył w ogóle zaistnieć. "Skąd tyle chaosu w niepozornej próżni?" - brzmi jak paradoks, niby jest wolność ale praktycznie to tylko chaos ograniczeń. Przejmujące.
    • @Papierowy Lis   Refren o dzieciach i rybach, które nie mają głosu, boli szczególnie - bo my, dorośli, rzeczywiście często zapominamy, że nasze dzisiejsze wybory decydują o ich przyszłości. Mocny głos w obronie tych, których zbyt łatwo ignorujemy.
    • @Migrena   Bardzo dziękuję!    Wow. To jest... najgłębszy komentarz, jaki mogłam dostać. Czytam to z wrażeniem, że ktoś zrozumiałeś wiersz lepiej, niż ja sama. „Człowiek nie znika nagle, Najpierw tylko uczy się być tym, co da się pokazać." - to zdanie powinno być epigramem do całego tomu. Trafiłeś w mechanizm - to nie jest nagła utrata siebie - to stopniowa ewakuacja. Wynoszenie tego, co prawdziwe, gdzieś do tyłu, za kulisy, aż w końcu zostaje sama elewacja.   Forma jako więzienie. Forma jako substytut. „Ta prawdziwa została w domu" - to niemal gombrowiczowska diagnoza. „Można stać naprzeciw siebie i pozostać niepoznawalnym" - to jest ontologiczny rdzeń tego wiersza. Dziękuję, że to wydobyłeś. A co do miotły - jeszcze na nikim jej nie wypróbowałam. Myślisz, że powinien być ten pierwszy raz? :)))   Serdecznie pozdrawiam. :)  @Marek.zak1   Bardzo dziękuję!  Zaraz jej przekażę, wiem, że będzie zachwycona. :))) 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          "Rozmowa z katem"     Po raz pierwszy się uśmiechnąłeś. Ulżyło mi, bo już myślałam  że rozmawiam z kamiennym golemem  o granitowej, ponurej masce. Zresztą chyba Cię męczę niepotrzebnie, jestem zupełnie nie w Twoim typie. Ta randka jest jak stronniczy wywiad, mający znamiona nachalnego przesłuchania. Nie lubisz gdy ktoś ciągle mówi  i zadaje masę pytań.  Przepraszam. Nałożyła do ust kawałek szarlotki  i z zupełnie zmieszaną miną  skurczyła się jakby na restauracyjnym fotelu.     Poprawiłem mankiety koszuli  o śnieżnobiałej barwie. Sięgnąłem po kieliszek Merlot  i kątem oka złapałem odczyt fluorescencyjnych wskazówek zegarka. Był to idealny moment do ataku. Godzina zero. Przeszyłem ją stalowym wzrokiem, może zbyt srogim i barbarzyńskim ale z pewnością męskim do głębi. Przebiegł przez jej ciało niespokojny dreszcz. Wyczułem go.     W pytaniach nie ma niczego złego  i same w sobie nie wyrządzają również szkody i krzywdy. Nie ma pytań nazbyt łatwych i błahych, nie ma tych niegrzecznych i nie na miejscu. Problem tkwi w szczerości  i bezkompromisowości odpowiedzi. W ich złożoności i tajemnicy, lub przeciwnie w odpowiadaniu  bez strachu o ocenę. Zganienie, śmieszność, niepokój. Chcesz prawdy a nie wiesz  jak daleko mogę się w niej posunąć. Dalej niż w kłamstwie. Kłamstwo jest iluzją percepcji umysłu. Prawda jest stanem faktycznym. Dokonanym. Namacalnym. Kłamstwo można zmyć niczym grzech. Prawdę dźwiga się niczym krzyż. Ciężar, któremu nie sposób zaprzeczyć.     Widziałem, że nie rozumiała ani słowa. Biedne, młode pokolenie  kwantowych umysłów. Myślą za nich procesory  nie pradawny instynkt. Zadałaś mi jakiś czas temu ciekawe pytanie. Odpowiedziałem wtedy,  że są rzeczy, których nie chcemy wiedzieć. Są osoby, których nie chcemy znać. Są czyny za których wykonanie, piekło staje się niebem. A pytanie wydawało się bezmiar błahe. Przytaknęła z zawahaniem, ponętnie blednąc na licu i w okolicach piersi.     No tak, pytałam wtedy  kim chciałbyś zostać w przyszłości? Bo chyba zawód poety  naraża Cię na śmieszność i wzgardę  a nie szacunek i podziw? Lubię żartować ze swej roli robaka  w świecie samolubnych, pięknych motyli. Ale rola motyla zabiła by mnie esencją dobra, dlatego chciałbym być … katem. Dla siebie i innych. Piękna, stara profesja. Jeno niewiele wyżej uiszczona w skali  od zawodu ulicznicy. Wzbudzająca strach. Tak namacalny i miły moim oczom.     Każdy lekarzyk ma swój cmentarzyk. A jakże i kat nie gorszy jest w tym. Bo obok cmentarza ma swą szubienicę a nawet kochankę gilotynę. Piękna jest śmierć z pętlą zaciśniętą u szyi. Te szarpane, wstrząsy ciała, uwieszonego w powietrzu. Rzężenie na łasce konopnej liny. Kiedy kostucha radośnie buja Cię  na huśtawce ze stryczka. Bawi się agonią  ostatnich spazmatycznych oddechów. A potem nagła cisza. I spokojne, stygnące ciało o wybałuszonych oczach  i spuchniętym od zastałej krwi języku.     Jestem katem i nigdy się tego nie wstydziłem. Kocham egzekucję. Dlatego powiesiłem nawet swoje marzenia. Były zbyt dobre.  Ludzkie. Zrozumiałe. Kata nie sposób zrozumieć. Może spowiadać się on jedynie śmierci. Przy kuflu mocnego piwa. Największym pragnieniem kata, jest to by pewnego dnia, przeprowadzić swoją własną egzekucję. Dlatego trzeba wieszać coraz to nowych. By sposobić się w doskonałym theatrum. By idealnie zbawić się żywota. Bez wstydu. Być przygotowanym na wszystko  w rozmowie ze śmiercią. Jak mistrz Polikarp.     Jam jest katem. Czy młodego, czy starego. Zbawię żywota każdego. Jeśli się nie boisz, to porozmawiaj z katem. Gdyby nie była  tak bardzo sparaliżowana strachem, to z pewnością uciekłaby natychmiast  lub chociaż wzywała pomocy. Ona jednak nieśmiało otworzyła usta i zaczęła rozmowę, rychtując sobie tym samym stryczek  na swą młodą, smukłą szyję.        
    • chcąc uciec od codzienności bliźniaczo do siebie podobnych otwórz kluczem fantazji drzwi za którymi jest wyspa bezludna   i z jej dziewiczej dzikiej natury zacznij od nowa budować to co po tamtej stronie zbyt nadto  swym podobieństwem nudziło   na pewno będziesz szczęśliwszy rozniecając ognisko patykiem a potem zaczniesz pisać nim o minionym dniu na piasku
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...