Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nowy rozdział

 

Zapisać chcę jutro nowy 
Rozdział w książce mej życia 
Słowa przychodzą do głowy 
Myśli wychodzą z ukrycia 

 

Marzenia się spełnią powoli 
Litery przykładam do siebie 
Gdy słońce w oddali zachodzi 
Czerwienią kreśląc na niebie 

 

Smutki się czają po kątach 
Szare o wielkich oczach 
Ostatnie promienie słońca 
Wieczór nadchodzi wraz z nocą 

 

Gdy jutro wstanie dzień nowy 
Otworzę kolejną stronę 
Myśli mi przyjdą do głowy 
Skończę co niedokończone 

 

Zapiszę moje marzenia 
Opiszę rozterki radości 
Doczekam wreszcie spełnienia 
Nacieszę się pięknem miłości 

 

Rozdział więc nowy dopiszę 
W nieukończonej tej książce 
Z uśmiechem spojrzę na życie 
Z radością powitam słońce 
D.G.


 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Melancholia egzystencji   Pootwierane lufty, przedpotopowe ramy. Okna, rynny, szczypiorek i rosnący prawie w drzwiach  Liście wiśni tu szemrzą.   Ciemny granat na niebie  rurki z bitą śmietaną  Moskitiery biel gazy  powietrza jak przed burzą  kompotu porzeczkowego    Tu słonia i Tahiti, tam może Tuwim z płyty. Duszno i orientalnie:  szałasu dym z ogniska, pieczone bulwy z kija.    Dlaczego wróć dopiero? Bzu ażurowy fiolet...  Granat, wata cukrowa;  na pochodzie daj mi noc.  Tamten wiolonczelista  poświatą miesiąca drży.    Wiatr w kolejnym eonie,  a ja zostanę sama.  Kochana i kochany... W bojaźni, drżeniu męża,  księżyca...babciu, ciociu  kocie, psie i chomiku.        

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Kobiety sobie ustaliły że z takim to wypada. Więc wypadało zatem wpadały historie układy i sytuacje się układały piękne i cudne rewelacje... cenne wariacje jeszcze cenniejsze kombinacje. I malusie, tyci tyci manipulacje...   I w tym „wszystkim” tkwił jeszcze on ów nieszczęśnik ów co nieco ladaco z którym ustalono że wypada i w dobrym tonie, ba, naj i że tak i że w ogóle i w szczególe że z nim jest najbardziej i że z nim no no to jak najbardziej.   W sumie jego sytuacja mnie śmieszyła podczas tkwienia w niewiele robieniu nad roztęsknionym browarem zresztą już którymś z kolei zresztą już którymś pod rząd. Takie jakieś pocieszne to było :))     Warszawa – Stegny, 24.03.2026r.   Inspiracja - Poeta Egon Hinc (poezja.org).   
    • Robimy wiele strasznych rzeczy, ale zabijanie dzieci to jedna z najgorszych. Przypomniałaś mi słowa Stachury: "Ludzi coraz więcej, a człowieka coraz mniej". Reguły ciążenia, będą miały dla mnie nowe, drugie znaczenie. Pozdrawiam :(    
    • @Omagamoga   Poza tym to są czytelnicy Są czytane Są nie przeczytane Są dobrze wyobserwowane Panie na wiosnę Znośne dla siebie  Coraz mniej znośne
    • @Jacek_Suchowicz Taka wędrówka uśmiech daje. Nie jedna myśl, przy nas zostaje .   Pozdrawiam serdecznie  Miłego dnia 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...