Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@huzarc

 

Przyglądałam się latem ważce nad wodą,

ale taki piękny sonet - z tego kwadransa nad wodą - nie popłynąłby spod mojego pióra. 

Wielobarwnie wypowiedziana tęsknota za utraconą miłością. 

W puencie - w rajskim ogrodzie, do którego docierają tylko dobre wieści - oczekiwanie na swojego anioła? 

 

 

 

 

 

 

Edytowane przez -Marianna__ (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Fajnie jest. Sam mam na koncie wierszyk o ważce, co się odchudzała :)

Chyba Ci brakło "w" w ostatnim wersie trzeciej strofki.

Opublikowano

@Gosława Bardzo dziękuję za wizytę i miło, że wiersz przypadł Ci do gustu:)

@-Marianna__ Ważki są bardzo poetyckie, bo są rzadkie, są stworami, trochę niepasującymi do naszego świata, są wreszcie wspomnieniem lata, które zawsze stawiam wyżej niż zimę. A z aniołami jest tak, że gdy smutek mży czernią w duszy, czarnego anioła niestety się wyczekuję często, nie tego co zamieni duszę w ważkę, ale tego co oczy ciemnym skrzydłem  okryje. Dziękuję za wizytę i miły komentarz:)

@Kot niestety jedyne co we mnie artystyczne to nieład, więc łykam i nie pierwszy raz ważne słowa;) dziękuję za wzmożoną uwagę, wizytę i słowa uznania:)

 @Franek K Dzięki za wizytę i komentarz. Zaiste ważki są bardzo poetyckie:)

 

A każdemu, kto zostawił ślad swoją dla mnie miłą wizytą dziękuję i serdecznie pozdrawiam:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • a potem zgasło światło w ciszy świecy siedzieliśmy w jedynym jasnym oknie   w końcu nastała ciemność westchnęła i zasnęła   żółty pies ujada z powagą po drugiej stronie księżyca jest kilka ciekawskich osób   wiosna drukuje się w 3D replay zielony pies szczeka ale z honorem  
    • @Berenika97 Bardzo dziękuję!!!   Narracje bohaterek były dla mnie w sposób zrozumiały trudniejsze do napisania. Ale będą sie pojawiać w dalszej części poematu.     Słuchaj mych szeptów. To echo zmarłych woła. Nie budź mnie teraz.   Pozdrawiam
    • Kaktus jak każda roślina też może umrzeć od zaniedbania Zapomniany odłożony odrzucony   Listek po listku odpada ziemia wysycha powoli traci swą barwę i urok   Myślisz, że da sobie radę w końcu taki jest silny może wszystko wytrzymać   Aż w końcu umiera całkiem przez ciągłe odkładanie najprostszych potrzeb nawet
    • "Zacisze ciszy"   Uwielbiam ciszę i każdą z nich słyszę. „Ciszy się nie słyszy” – ktoś powie – „oprzytomnij!” A śpiew ptaków, który ciszę kołysze? Jak się niesie w cichej, pełnej symfonii.   Z wszystkich cisz najczulsza jest wieczorna, gdy zmierzch nadchodzi i dzień do snu się układa. Cichość dnia staje się wtedy pokorna i wolniutko w ciszę nocną zapada.   Ciszę gwiazd błyskotliwych słyszę, jak w czerni snuje się, cicho szumiąc. Tę tak daleką słyszę – czarną ciszę, w otchłani kosmosu jej nasłuchując.   Najbrzydszą ciszę wojen i głodu słyszę, i myśli tych, którzy głusi są z wyboru. Strach dzieci i myśli zbrodniarzy w pysze – wszystkich słyszę, tych ludzi bez honoru.   Własnej zadumy ciszę również słyszę, wpatrzony w sufit krajobrazu wyobraźni. Napływ przeszłości mózgiem mi kołysze, ciszą wspomnień podstarzałej już jaźni.   Lecz najgłębszą ciszę słyszę wtedy, gdy w sobie samym odnajduję tę ciszę. W niej milknie – ból, troska i ludzkie biedy, i pozostaje tylko – dobroci zacisze.   Leszek Piotr Laskowski. 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zgadza się, ale klimat podobny:). 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...