Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

- tekst tylko dla dorosłych .. z morałem w piosence


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
~~
Już trzeci dzień świąteczny - dziś niedziela przecież;
a w głowie karuzela. Jaka? - sami wiecie ..
 
Przekąski i napoje przeróżnego sortu
czynią, że nasz organizm nie czuje komfortu,
zmuszony do trawienia tego i owego ..
 
Spotkam się dziś zapewne ze swoim kolegą,
by wnet społem zaradzić tym dolegliwościom.
 
Klin klinem (przypominam aśćkom i waszmościom)
jest najlepszym lekarstwem, od wieków już znanym.
Gorzej, gdy barek pusty - wtedy nasze plany
biorą w łeb, no i czeka nas do sklepu droga ..
 
Owe dzisiaj zamknięte, więc moja przestroga
jest życiowo zbawienna w swojej skuteczności
- dbaj o zapasy w barku, nawet gdyby pościć
ci przyszło od mięsiwa, które chciałeś kupić
- bowiem kac bezlitosny .. się na tobie skrupi.
 
.. i tak zapewne zejdzie do Nowego Roku,
a jeśli chcesz zachować jako taki spokój
to przeżyj owe chwile w jedynym sposobie
- jeśli pić nie przestaniesz, kac nie grozi tobie ..
~~

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 Dokładnie, a jest też przysłowie o źble w oku bliźniego i belce we własnym. Wczoraj przeczytałem artykuł o pewnej pani, która na to cierpi. bo na każdej randce znajduje we pierwszej kolejności coś, co od razu zraża ją do faceta i stąd poznałem tytułowe słowo:). Człowiek się uczy całe życie. M
    • @Berenika97 świetnie skrojony klimatyczny tekst  Pozdrawiam 
    • W pierwiastku czasu począłem się ja zabłąkany w przestrzeniach matczynego łona obijałem się cały czas szukając grama uczucia. Abstrakcyjne wydawać się mogą błazny uliczne, lecz sam chodziłem w kufajce po morzu łez, które wylali na mnie inni, szpetni i bez powodzenia. W tym Mickiewiczowym pejzażu bitw pod Monte Casino, i innych pomyłek rodem spod ręki przedszkolaka machałem  dłonią tym, którzy pomoc uznali za niezbędną i puszczałem oko tym, które widniały na plakatach dzikich świerszczy w polu niewyżytych. Brakowało mi fundamentu, grzbietu, na którym decyzje padałyby jak muchy na upale biorąc sobie za plecy nieco finansowego karku.  W tym czasie, pierwiastki dostały atomów, a kosmiczny brzęk różnych stołów, szklanek, okien, domów, mebli, drukarek i innego osprzętu skaranego ludzką ręką niedomagań skrzywionej bani. Tak poszły sobie złe duchy i minęły dni bezpłodne, a teraz siedzę tu i szukam tego właśnie..  pierwiastka czasu.
    • Neony krztuszą się prądem, plują błękitem w kałuże. Po zmroku cienie gubią alibi, a każda brama to niedomknięte akta. Wychodzisz. Twarz w witrynach to zamazany dowód rzeczowy. W przejściach stygną papierosy jak ostatnie zeznania świadków. To miasto nie połyka ludzi. Przeżuwa ich powoli. Puste bilbordy - zaćmione źrenice - handlują znieczuleniem. Wracasz. Za oknami nie gaśnie bezsenność. Nikt nie patrzy.  
    • @Gra-Budzi-ka   Jej pan - też wychowany w Pile, Rzekł: „Luno, poczekaj przez chwilę! Zaraz worek otworzę, Do twej miski nałożę, I skończą się arie niemiłe!”
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...