Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Uwielbiasz się przecież topić w złocie

Kochanku zazdrosny bez własnej miłości

Na karku ci rosną włosy jakby złote

Nie będę miał nad Tobą żadnej litości

 

Możesz się golić maszynką z diamentu

Tam gdzie wolno piechotą chodzić

To raczej są miejsca pełne ekskrementów

Nie pachnie tam jak pączki róż, daj spokój

 

Daj spokój już.

 

Więc zacznij zwracać uwagę na miłość

Na serdeczne dni, bo bardzo ich mało

By w oczach menela nie zjawiła się litość

Gdy dusza przygląda się złotym zegarom

 

Możesz się turlać jak glista w ciepłych piaskach

Nosić turbany i milknąć na nicość

Gdy Cię zbudzi w nocy krzyk

:połóż się, grzecznie proszę albo strzelam:

 

Bo nie widziałem ludzi w warkoczach złota

Tak w Egipcie, jak w Polsce

 

Edytowane przez Nelson (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

Nie mam pojęcia o czym to jest...

Tytuł skojarzył mi się z kometą, ale PeeL jest rodzajem męskim, więc klops.

Jakiś warkocz, jakaś latryna, jakies złote włoski na karku, glista na piasku, turbany, strzelanie, Egipt, Polska...

Poczekam, może ktoś połączy te kropki i rozszyfruje zagadke Świnksa.

Edytowane przez ais (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...