Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Chwała wam wielcy ludzie

Coście za ojczyznę walczyli

W trudach, mękach brudzie

Jednakże zwyciężyli

Wyście co kraj budowali w trudzie

Wyście, co Austriakom z pomocą spieszyli

Sto lat później oni oblali się w zdradzie

I z innymi nas niszczyli

Katarzyna I nie miała litości,

a magnaci, pany mości

z wrogiem sprzymierzyli,

Polskę z mapy zmyli

Myśmy ojczyznę naszą odrodzili

Po jednym wieku na świat wrócili

Wróg powrócił

Zdwoił wojska sił

Z jednej strony Moskali nawał

Z drugiej techniki misteriał²

Po lewicy dyktatura Hitlerowska

Po prawic komuna Stalinowska

Zdani sami na siebie

Walczmy! Bośmy w potrzebie

Niech nie gaśnie boju duch

Tak nam dopomóż Bóg.

 

2-misteria (napisałem misteriał dla rymów). 

Edytowane przez Adamson (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Starzec   Bardzo ciekawe, poetyckie rozwinięcie przysłowia "jak trwoga, to do Boga". W obliczu całkowitego braku wyjścia (płonące mosty) człowiek naturalnie zwraca się w stronę duchowości (sięganie nieba). Tak to interpretuję! :) 
    • @jan_komułzykant U mnie Janku to samo, liczę dni.
    • @Łukasz Jurczyk   Napisałeś mocne i precyzyjne studium psychologii zdobywcy.   Narrator jest trybikiem w bezlitosnej, doskonale naoliwionej maszynie wojennej. Jego relacja jest pozbawiona wyrzutów sumienia czy litości.   Z punktu widzenia imperium, które podbija zróżnicowane etnicznie i językowo tereny, dyplomacja i słowa bywają nieskuteczne. Popiół (śmierć, destrukcja, terror) staje się uniwersalnym językiem.   Narrator mówi, jak zdobywcy postrzegają swoje ofiary i ich dorobek - ludzie są zredukowani do czegoś ulotnego, biologiczna zagłada wiosek jest dla niego naturalna, kpi również z ich architektury i obronności. Pojawia się również typowe dla najeźdźców przerzucenie winy na ofiarę - „Teraz już wiesz, co wybrałaś.” Opór jest traktowany jako „wybór” zagłady. Najeźdźca usprawiedliwia swoje okrucieństwo „uporem” broniących się.   Trzy kamienie wystrzelone z machin oblężniczych - to cała narracja negocjacji.   Puenta jest przerażająca - ukazuje absolutną władzę nad życiem tysięcy ludzi. Aleksander - niemal jak bóg - zadecydował o losie miasta i jego mieszkańców. Uniwersalny poemat o eksterminacji.   Znakomity tekst!
    • @Berenika97 @Sylwester_Lasota @Duilla @hehehehe Wszystkim serdecznie dziękuję za udział w zabawie.
    • @Leszek Piotr Laskowski   Bardzo plastyczny obraz dzieciństwa - czuć w nim zapachy tamtego lata - sad, maliny, ale i dym z cegielni czy odór wysypiska. Podoba mi się, że nie idealizujesz tamtych czasów. Najmocniejszy jest koniec - ta szczerość w przyznaniu się do wewnętrznego dyskomfortu przy zabijaniu wróbli, żeby zasłużyć na uznanie wujka. To bardzo dojrzałe spojrzenie z perspektywy czasu, pokazujące, jak dziecko potrafi robić rzeczy wbrew sobie, żeby zyskać akceptację dorosłych. Ostatnia zwrotka o potrzebie lat, by ocenić dobro i zło - świetna, to mądra refleksja.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...