nimbostratus
gdy księżyc stopi się słońcem
za blaskiem nimbostratus
przytłumione promienie rozświetlają
plamy krwi na lazurowej pościeli
przepraszam, ale nie oddzwonię
czuję, jak miniony ciąg zdarzeń
znów w nocy dusił kończyny
staczam się w subiektywnym cyklonie
próbując zachować zsiadły tlen
patrzyłaś w granatową otchłań
w której zatrułem obserwatora
podając mu środki nasenne
proszę — zachowaj to dla siebie
nie chcę dłużej tak żyć
ludzie wokół dostrzegają
ból w cieniu mojego ciała
żarówka nie gaśnie —
jestem oślepiany własnym światłem
a ty znów dzwonisz — odbieram
stawiam ziemistą ścianę, którą połykasz
tłamsisz mnie za bezruch
zmuszając do rzucenia głazem
którym ojciec ciebie kamienował
Nie chcę dłużej tak żyć.
Rekomendowane odpowiedzi