Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na podstawie baśni Braci Grimm

 

 

Posłuchajcie bajki znanej

dziś w postaci rymowanej


Jaś z Małgosią w zgodzie żyli
zawsze razem wychodzili
i zbierali drewno w lesie
kiedy późna była jesień

Coraz głębiej się puszczali
drogę sobie zaznaczali
spotkać wilka łatwo było
dzieciom nawet się nie śniło
co je wkrótce spotkać może
w ciemnym i podstępnym borze

Aż raz ptaszki wydziobały
na nic się okruszki zdały
zaznaczone chlebem dróżki
wnet zniknęły spod ich nóżki

Strach ogarnął dzieci dwoje
czarnych myśli kłęby zwoje
powiedz Jasiu co zrobimy
i jak do domu wrócimy
może wilki zjedzą nas
popatrz jaki ciemny las

Tak podobne wszystkie dróżki
Jasiu mnie już bolą nóżki
może trochę odpoczniemy
tak do domu nie trafimy
i już noc zapada głucha
a skarg dzieci sosna słucha
dobrze tylko odrobinę
może znajdziemy ścieżynę

Idą dzieci borem lasem
z strachu przyśpiewują czasem
a tu chatka ze piernika
jakaś postać w oknie znika
i przed ganek wnet wychodzi
w dzieciach nowy strach się rodzi

Jasiu spójrz to Baba Jaga
pewno wszystkie dzieci zjada
i zaprasza je do środka
tu nic złego was nie spotka

Odpoczniecie u mnie dziatki
i zapraszam was do chatki
a i jadło tu znajdziecie
potem spokojnie zaśniecie

Kiedy sen już zmorzył dzieci
Baba Jaga plany kleci
tak upiekę w ogniu was
bo już przyszedł taki czas

Ledwo dzieci rano wstały
wszystko wokół wysprzątały
Baba Jaga w drzwiach staje
i łopatę już podaje
siadaj Jasiu pierwszy proszę
wiesz sprzeciwu ja nie znoszę
dobrze tylko nie wiem sam
na łopacie usiąść mam
jak to zrobić pokaż mi
a przyjemność zrobię ci

Ledwo siadła na łopatę
a już Jaś uwolnił chatę
upiekł w ogniu Babę Jagę
wreszcie znalazł na nią radę

Popatrz Jasiu ileż tego
złota kruszcu szlachetnego
skarby z sobą zabierzemy
ile zdołać udźwigniemy

Jak też rzekli tak zrobili
i do domu powrócili
opływali już w dostatki
co wynieśli z leśnej chatki

Nigdy w piórka nie obrośli
chociaż w dobrobycie rośli
potem jeszcze długo żyli
i z wszystkimi się dzielili

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        a z takim IQ-> wszystko w zasięgu :)
    • Piękny, nostalgiczny wiersz, o przemijaniu, samotności, namiętnościach, tak jak w książce  „Sto lat samotności” Marqueza.  Na pewno celowe skojarzenie tytułu :) i może jeden cytat z książki : „Życie nie jest tym, co człowiek przeżył, ale tym, co i jak zapamiętał”.
    • @Stukacz Bardzo dobre!  Jak ładnie się żalisz. Takie przewrócenie w głowie, znaczy w piosence czy wierszu, że chce się czytać i słuchać. Winszuję :)
    • Zostałam zasadzona w tej miejscowości, kiedy nikt nie patrzał. Tak, to był warunek udanego kiełkowania. W fundamentach mam poczucie bezpieczeństwa, a ty… ciągłe niepokoje wywracane go góry nogami, a potem z powrotem na nogi. Toż to istne szaleństwo. No ale... przejdźmy się trochę, mimo wszystko jest w tobie jakiś upiorny spokój, który mi się w to bezpieczeństwo wpisuje, wersalikami co prawda, ale jednak. Jesteś trochę jak odwrócone zwierciadło, no wiesz łyżka. Zauważyłeś, że tam obraz odbity jest zawsze odwrócony i można się nim karmić, a czy pokarm nią podany truje, czy jest obojętny? Ha ha ha, nie masz racji, że się śmiejesz, … ha ha ha, ale podążam za tobą, bo śmiech jest zaraźliwy… wystarczy? Porozmawiajmy o tym kościele. Spójrz jaki on jest stary, a jaką ma wysoką wieżę zwieńczoną dzwonnicą. Pomyśl, że kilka razy dziennie kościelny wdrapuje się na górę i uwiesza na sznurku, żeby wprawić w ruch serce i tak pobudzić dzwon do działania. Jaka to piękna anatomia. Dzwon ma tylko serce i usta, a niezłomny jest w swoim głoszeniu „pory”, to siłacz odlany z twardych stopów, święcony i schowany na samej górze. No oczywiście oburzaj się, że nie można inaczej, bo w piwnicy nie ma jak go rozkołysać, no może i nie ma… oj przecież, że dźwięk się lepiej niesie… no przecież … Na ołtarzu od zawsze jest, jako główny, obraz Świętej Barbary. Ona tam stróżuje, a stoi na pierwszym planie. To stare dzieje, bo sportretowano ją jeszcze, zanim własny ojciec nie zamordował jej za wiarę w coś innego niż chciał, żeby wierzyła... Zakonnice opowiadały, że trzymał ją w tamtej wieży, tuż za jej plecami, i torturował, żeby wyrzekła się chrześcijaństwa…smutna to historia.  Ktoś ową Barbarę powiązał głównie z górnikami, chociaż są tam jeszcze i marynarze, rybacy, żołnierze, więźniowie, bo to patronka dobrej śmierci i trudnej pracy. Czy zawsze musi być taka zależność? Tak myślisz??? Spójrzmy dalej. Nad jej głową jest rzeźba, odlew czy jak to nazwać, na którym ptak, no w domyśle pani ptakowa, otwiera sobie wnętrzności, żeby nakarmić młode własną krwią… podobno to pelikan. Jestem tym przygnębiona, bo z wszech miar to jest jakiś niefartowny zabieg. Co takiemu młodemu po krwi, skoro i tak nie lata, a rodzic się wykrwawi… umrą wszyscy. I co komu będzie po takim poświęceniu. Jak myślisz? Dlaczego nic nie mówisz? Czekasz? Na co? A… została jeszcze prawa strona. Nie wydaje ci się dziwne, że lewej nigdy nie było. Mnie to zastanawiało od zawsze… nie ma lewej strony, jakbym się tej lewej strony miała domyślić… hmm. Więc dobrze. No i co my tu mamy… po prawicy? Kobietę, która ma trudne rany na policzku, one ciągną się jej w stronę szyi i dalej. Wiesz, co się mówi o tym obrazku? Że te kreski, to ma po napadzie i jeszcze, że kiedy te kreski dojdą do serca to będzie wojna. Serio. Nawet nie wiesz, jak często, jako dziecko podchodziłam do niej bliżej, żeby zobaczyć, czy one nadal są w tym samym miejscu, czy już się gdzieś przesunęły. Dlaczego tak na mnie patrzysz? Nie wiem jaka wojna, ani z kim, nie wiem czy to wojna wewnątrz, czy na zewnątrz… No co? Nauwieszali tego wszystkiego na każdej ścianie. A weź idź do innego kościoła, zobaczysz inne… „obrazy”. I inne będą mieli historie ci, którzy tam przychodzili. I przestań już pytać, dlaczego taka jestem...
    • @beta_b, @Gra-Budzi-ka, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...