duszka Opublikowano 20 Listopada 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2020 (edytowane) wszechobecne na żywca powoli dlaczego z nas robić krwawiącą kalekę krzyczącą z bólu coraz wścieklej owijać ją w ciasne bandaże a wokół tyle bezdomnych okruchów? Edytowane 21 Listopada 2020 przez duszka (wyświetl historię edycji) 1
duszka Opublikowano 20 Listopada 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, Tobie również :)
iwonaroma Opublikowano 20 Listopada 2020 Zgłoś Opublikowano 20 Listopada 2020 Mocne i prawdziwe. Nie wiem, czy mój pomysł słuszny - gdyby 'okruchów' zmienić w 'skrawków' byłoby podkreślone to odcinanie. Ale z drugiej strony... czy to aby nie za mocne... Serdecznie pozdrawiam 1
duszka Opublikowano 21 Listopada 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2020 (edytowane) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszy mnie Twój odbiór :) Zwłaszcza, że próbowałam dotknąc trudnej, wręcz odstraszającej prawdy, od której czasem odruchowo odwracamy oczy... A jesli chodzi o "okruchy", to miałam tę samą watpliwość, ale zostawiłam je, bo były pierwszym spontanicznym i rymującym się "z bólu" pojęciem, które mi się objawiło. Trochę zgrzyta, ale czasem zgrzytanie potrafi być inspirujące :) Dziękuję Ci i serdecznie pozdrawiam! Dobrze, że go rozrzedziłaś, bo wiersz chciał być tylko sygnałem, przypomnieniem, uświadomieniem, a nie pognębieniem. Rzadko piszę w ten sposób, ale właśnie to we mnie boleśnie zabrzmiało i domagało się wyrażenia. Dziękuję Ci za ten wrażliwy i życzliwy odbiór! Serdecznie pozdrawiam :) P.S. Jaka pogodna, śliczna dziewczynka :) Edytowane 21 Listopada 2020 przez duszka (wyświetl historię edycji) 1
duszka Opublikowano 21 Listopada 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Listopada 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To o nas, ludziach - o tym, jak odcinamy innych, dyskryminujemy, poniżamy, odrzucamy, zapominamy... Pozostaje nasz zraniony ludzki globalny organizm i odcięte, samotne, "okruchy"... Nie godzę sie z Tym, i stąd moje pytanie "dlaczego" ? Może powinnam dodać do niego znak zapytania... Pomyślę. A Tobie dziękuję za miłą i szczerą wizytę :) Pozdrawiam również. :) Jesteś rozbrajająca! To zdjęcie rozpogadza moją duszę i muszę się do niego uśmiechać :)
duszka Opublikowano 22 Listopada 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Listopada 2020 @Radosław Dziekuję Ci i pozdrawiam serdecznie :)
Gość Radosław Opublikowano 23 Listopada 2020 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2020 (edytowane) Moją uwagę zwraca, iż wplotlas w ten trudny opis pytanie. Daje do myślenia, choć trudno na nie odpowiedzieć. Pozdrawiam. Edytowane 23 Listopada 2020 przez Radosław (wyświetl historię edycji)
duszka Opublikowano 23 Listopada 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Właśnie ta trudność odpowiedzi jest chyba odpowiedzią, bo to niszczące zjawisko, o którym piszę, pozbawione jest sensu i celu.., tak, jak każde zło. Można jego powstanie logicznie wytłumaczyć, ale cel i skutek jego działania - nie. Tak to czuje i rozpoznaje, stad ten wiersz, a w nim - to pytanie. Dziekuję Ci za tę trafną refleksję - cieszy mnie :) Pozdrawiam.
Gość Radosław Opublikowano 23 Listopada 2020 Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2020 @duszka może przyczynę - zapewne nie jedną, może uwypuklić przykład dłoni ze wskazujacym na kogoś palcem. Ten wskazujący wytyka drugiego człowieka, a pozostałe trzy, które dodatkowo przytwierdza kciuk, są skierowane w stronę właściciela ręki.
duszka Opublikowano 23 Listopada 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Listopada 2020 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak, zło jest jakby zaślepione.., lub zaślepia nas, tak, że nie ropoznajemy prawdy...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się