Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Cieszy mnie Twój odbiór :) Zwłaszcza, że próbowałam dotknąc trudnej, wręcz odstraszającej prawdy, od której czasem odruchowo odwracamy oczy... A jesli chodzi o "okruchy", to miałam tę samą watpliwość, ale zostawiłam je, bo były pierwszym spontanicznym i rymującym się "z bólu" pojęciem, które mi się objawiło. Trochę zgrzyta, ale czasem zgrzytanie potrafi być inspirujące :)

 

Dziękuję Ci i serdecznie pozdrawiam!

 

 

 

Dobrze, że go rozrzedziłaś, bo wiersz chciał być tylko sygnałem, przypomnieniem, uświadomieniem, a nie pognębieniem. Rzadko piszę w ten sposób, ale właśnie to we mnie boleśnie zabrzmiało i domagało się wyrażenia. Dziękuję Ci za ten wrażliwy i życzliwy odbiór! Serdecznie pozdrawiam :)

 

P.S. Jaka pogodna, śliczna dziewczynka :)

 

 

Edytowane przez duszka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

To o nas, ludziach - o tym, jak odcinamy innych, dyskryminujemy, poniżamy, odrzucamy, zapominamy... Pozostaje nasz zraniony ludzki globalny organizm i odcięte, samotne, "okruchy"... Nie godzę sie z Tym, i stąd moje pytanie "dlaczego" ? Może powinnam dodać do niego znak zapytania... Pomyślę. A Tobie dziękuję za miłą i szczerą wizytę :) Pozdrawiam również. :)

 

Jesteś rozbrajająca! To zdjęcie rozpogadza moją duszę i muszę się do niego uśmiechać :)

Opublikowano (edytowane)

Moją uwagę zwraca, iż wplotlas w  ten trudny opis pytanie. Daje do myślenia, choć trudno na nie odpowiedzieć. 

 

Pozdrawiam. 

Edytowane przez Radosław (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Właśnie ta trudność odpowiedzi jest chyba odpowiedzią, bo to niszczące  zjawisko, o którym piszę, pozbawione jest sensu i celu.., tak, jak każde zło. Można jego powstanie logicznie wytłumaczyć, ale cel i skutek jego działania - nie. Tak to czuje i rozpoznaje, stad ten wiersz, a w nim - to pytanie.

 

Dziekuję Ci za tę trafną refleksję - cieszy mnie :)

Pozdrawiam.

Opublikowano

@duszka może przyczynę - zapewne nie jedną, może uwypuklić przykład dłoni ze wskazujacym na kogoś palcem. Ten wskazujący wytyka drugiego człowieka, a pozostałe trzy, które dodatkowo przytwierdza kciuk, są  skierowane w stronę właściciela ręki.  

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myśli i słowa  Nienazwane    W plątaninie czasu  Gubią się    I już nie wracają  Do wymyślonych snów   Chcesz to usłyszeć znów? 
    • Powoli uczę się płynąć przez szalone prądy, gorętsze od mojej krwi wiosennej; to wcale nie takie trudne, gdy dogaduję się sam ze sobą, uwolniony wreszcie z kropki na końcu zdania, które usiłowało mnie wyrzucić na brzeg.   A jednak ono nadal się pisze, jak ja, w objęciach orkanów, gdy są dla mnie czułe, bo wiedzą że się ich nie lękam. Między jednym a drugim załamaniem fali, dotykają mnie niewyobrażalnie i niosą w strzelisty sen.   Nie schładzaj mi głowy, nie nakładaj gasidła na płomień - ja trzymam ster pewną dłonią. Znam na tym oceanie każde odbicie nieboskłonu, burzliwe i słoneczne. Pamiętam. I odtwarzam na nieugaszonych mapach.   Siedzisz na plaży, troskliwie pogodna; przesypujesz beztrosko z ręki do ręki piasek, pozornie ciepły, a jednak obojętny; wypatrujesz pierwszych znaków sztormu - nie wiesz, czy uciec, czy czekać.   Pojawiam się wtedy przy tobie, nasycony, mokry od setek bryz. Odprowadzam cię do domu, w bezpieczny krąg światła, by opowiedzieć tkliwą baśń z pereł i korali. Wieszam na twojej szyi kryształowe wisiorki. Rano przynoszę do łóżka śniadanie i spokój.   Więcej nie potrzebujesz, a ja jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę być, by oddychać głębią abisalu, całować ognie świętego Elma, a później powracać najwierniej.   Na moim ramieniu jarzysz się Ty - surowy, miłosny ex libris.
    • @Pisarzowiczka  Zostaję z refleksją: jak bardzo czasem potrzebujemy wyjść z siebie, żeby naprawdę do siebie wrócić :)
    • @Werka1987Jakie nicnierobienie? Zmywanie podłogi, gotowanie, mycie garów, pranie.  A przy zasypianiu - czego jeszcze nie zrobiłam :)
    • @Gosława To bardzo przejmujący wiersz o bólu, który nie krzyczy, tylko sączy się między wersami. Uderza mnie to odwrócenie, że łatwiejsza wydaje się tęsknota za nieobecną matką niż mierzenie się z emocjonalnym chłodem tej, która jest.   Też zapis głębokiej rany odrzucenia i jednocześnie rozpaczliwej potrzeby bliskości. Bardzo poruszający tekst, który długo nie puszcza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...