Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @wierszyki nawet nie liczyłem też ;) treść u mnie góruje nad formą ;)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję. powinnno być trzynastozgłoskowcem, ale nie mam tyle czasu się bawić, pozdrawiam :-)
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - miło że czytasz  - dzięki -                                                              Pzdr. @Natuskaa - @Berenika97 - @Leszczym - dziękuje uśmiechem - 
    • Scena błyszczy od świateł. Słychać oklaski zza winkla,  Ktoś wstał, ktoś gdzieś gwizda.  Czy nie powinienem być pełen? To było udane, marne przedstawienie.   Gdy schodzisz ze sceny, uśmiech. Od ucha do ucha nie szczery.  Nawet kiedy umrzeć chcesz,  Kiedy oddech płytki doję. Marne przedstawienie musi trwać!    Za sceną, gruba kurtyna chroni,  Przed wzrokiem ludzi dalekich.  Alkoholiczny wypływa nie rozwój.  I męczy mnie ta myśl przy whisky,  Że zaraz muszę znów tam wskoczyć.   W kółko nie pokazuj łez, szczerz się. Głowa do góry, idziesz w prost.  Co z tego że dusza już pogrzebana. Że serce gdzieś leży pod sceną. Marne show wciąż musi trwać.   Reżyser nie mówi stop, Scenariusz ma gotowy. kwestie wkłada do głowy.  Pod maskę z iskier  Niech nie widzi, nikt mej twarzy.   Płacz tylko w samotności, Kiedy nie ma naszych gości. Nie słuchaj smutnych nut, Weź nie chwal się tym! Złamane serce nie jest modne.   Nie sprzedają się twe smutki, Nie chcę widzieć ich plakatów, Nie chcę widzieć co zrobiłem. Takie myśli myślę ma. Mój reżyser, życia pan.   Reżyser mówi załóż maskę. Me łzy pod nią, jego są winą Ja go nie obwiniam.  Lecz niech nie mówi,  Że łatwo jest grać, bez drugiego aktora.
    • @wierszyki genialne! lubię takie konotacje z przeszłości :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...