Jack.M Opublikowano 17 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2005 chłodny poranek - tańczący cień cykuty w studziennym wiadrze
Jack.M Opublikowano 17 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2005 cykuta - szalej jadowity, silnie trująca kłączasta bylina o białych kwiatach.
Piotr_Mogri Opublikowano 17 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2005 Wiem co to cykuta. :) Tylko zastanawia mnie dlaczego w wiadrze. Zatańczył cień - tutaj fantastyczny obraz - przy wynoszeniu wiadra woda faluje zaś wszelki odbite przedmioty tańczą... tylko pytanie czy tutaj nastąpiło wyciągnięcie wiadra? I z drugiej strony dlaczego cisza poranka - czyżby wprowadzenie w tajemniczy, zagadkowy nastrój? Cisza - przy wyciąganiu wiadra raczej powinna być nieobecna (chyba ze chcesz zaznaczyć jej brak) - skrzypienie kołowrotu bądź żurawia... a skoro poranek i wyciąganie wiadra zatem i we wsi, w okolicy studni musi być jakiś ruch, gwar... pozdrawiam Piotr
tygrys_pietrek Opublikowano 17 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 17 Lutego 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jest taki obraz malczewskiego "zatruta studnia". moze to stad nie ?
Juliusz Wnorowski Opublikowano 18 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2005 Jack.M pisze: cisza poranka - zatańczył cień cykuty w studziennym wiadrze jul się czepia: „zatańczył” – antropomorfizm. Czas przeszły. Trzeba z nim uważać. W haiku przeważnie opisujemy coś, co właśnie się dzieje. W tym wierszu czas przeszły chyba nie jest znaczący. Czy został użyty wyłącznie po to, aby wypełnić wers 7 sylabami? Co było przyczyną poruszenie się krzaczka? Jeśli jest „cisza” to nie mógł być nią wiatr. Ktoś kto stawiał wiadro, przechodził obok? Cień cykuty w wiadrze o poranku. No to wiadro musiałoby być chyba przewrócone, wtedy poranny cień mógłby wpaść do środka. Jeśli nie jest przewrócone, nie zobaczymy w nim cienia również dlatego, że samo wnętrze jest zacieniane przez ściankę wiadra. Poza tym, czy cykuta jest wyższa od wiadra? Jeśli cykuta (nie cień) odbija się w wodzie i dodatkowa jeszcze się porusza, to chyba jest właśnie ktoś ją wkłada do wiadra? Cykuta strasznie szeleści ... papierem (słownik i skojarzenia z Dialogami Platona). Czy widziałeś ją w naturze? Nie obraź się, ale wydaje mi się, że w tym konkretnym tekście trochę ... trujesz ;) pozdrawiam jul
Jack.M Opublikowano 18 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2005 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Sorrki ale jak czytam taki komentarz to aż mnie.............. wystarczyło by sprawdzić proszę pana komentatora. Czy cykuta jest wyższa od wiadra?????? Cykuta dorasta do 120cm czy to wystarczająca odpowiedź. Czy widziałem ją w naturze???? Pan zapewne tak--ja, który jestem mieszczuchem nie mogłem mieć takiej okazji???? Otóż tak, miałem niejednokrotnie-- mam nawet zdjęcia ale przecież nie w tym rzecz. Co do użytego czasu i sugerowania , że to naciąganie do 7 sylab -spokojnie mógłbym użyć formy "tańczący". Co do reszty...... studnie nie tylko są na wsi--ale Ok nie będę się sprzeczał. Przedstawię więc drugą wersję:chłodny poranek - tańczący cień cykuty w studziennym wiadrze I jeśli idzie o wszystko co z przyrodą związane to ja naprawdę troszkę o tym wiem. Hmm... "zatańczył” – antropomorfizm, tak ale widziałem ich wiele w haiku mistrzów gatunku. A ten akurat wydaje mi się jak najbardziej adekwatny. Ale każdy może mieć swoje zdanie. I każdy może starać się je podważyć. Pozdrawiam.
Juliusz Wnorowski Opublikowano 18 Lutego 2005 Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2005 jak czytam taką odpowiedz... to od razu mi głupio. Wybacz, jeśli ton mojego listu Cię ..................... Tu wstaw, co uważasz za stosowne ;) P R Z E P R A S Z A M ok. cykuta a dlaczego nie bazylia, pomidor, lubczyk? Ano wydaje mi się, że bez skojarzeń, które budzi ta roślina (trująca przecież i to o niej wiedza chyba wszyscy) Twój utwór jest dużo słabszy. Skoro nie możesz zastąpić cykuty - krzewem oznacza to, że na niej opierasz pomysł utworu. Studnia - cykuta - zagrożenie, pozorne czy nie nie ma to w tej chwili znaczenia. Zatem, ja który staram się wyobrazić tę sytuację, ten obraz, to mam kłopot. Bo nigdy w życiu nie rozpoznałbym cykuty. Nie wiem, jak ona wygląda. I to coś co widzę nie wywołuje u mnie emocji. Nie wiem, czy wyrażam się jasno. Może wytłumaczę to przez analogię zupa - w solniczce cjanek myślę, że stosowanie takiego chwytu w haiku to pójście na łatwiznę. Dzięki za pozdrawienia i to z :) pozdrawiam serdecznie jul
Jack.M Opublikowano 18 Lutego 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Lutego 2005 Ślicznie!!!! Ale powiem Ci szczerze, że dla wielu abstrakcją, taką samą jak cykuta jest również bazylia czy lubczyk. Oczywista, że dla dobra utworu można by wstawić każdą inna roślinę bardziej rozpoznawalną ( pomidor--ale już z jagodami)----prawda!!!? Dla mnie cykuta to tylko dodatek i tak zostawię. Ma prawo się Tobie nie podobać. Jak i mnie wiele rzeczy, każdy czytający ma subiektywny punkt patrzenia i odczuwania. Ale dzięki za dodatek do komentarza pierwszego. Dalej z :) na twarzy.chłodny poranek - tańczy w studziennym wiadrze cień słonecznika Oto i taka próba ;-)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się