Gabrys Opublikowano 7 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2020 (edytowane) Tyś wyjaśniała czyżby twe serce otworzyło się, pewno tak. Ponieważ zawsze widziałem w tobie cienie, które ukrywały cię. Teraz mogę poznać ciebie lepiej, by na dłużej z tobą zostać. Prawda o tobie to mój skarb, którego chcę więcej. Którego na końcu tęczy w glinianym garncu zachomikuję sobie, Do którego będę biegał po deszczu który spadnie, by jeszcze napełnić, ale znając życie całej ciebie nie odkryję, a dlaczego, dlatego, że kobieta zmienną jest a ty nią jesteś Edytowane 7 Października 2020 przez Gabrys (wyświetl historię edycji)
duszka Opublikowano 7 Października 2020 Zgłoś Opublikowano 7 Października 2020 Ładnie :) Szczególnie podoba mi się "Prawda o tobie to mój skarb, którego chce więcej", to definiuje dla mnie miłość. Cały wiersz by jeszcze według mnie wyładniał, gdybyś mozliwie zmniejszył ilosć uzytych zaimków (ciebie, tobie, cię) i pominął jedno ze słów "który", "którego". Ale to drobiazgi. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się