Jan Paweł D. (Krakelura) Opublikowano 3 Sierpnia 2020 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2020 (edytowane) Oczywiście, to się nie zaczęło wraz z panem, świat się rozpadał, ale jakże kolorowo. Pan to tylko wyzyskał, rzec można, że talent diagnostyczny, za pan brat jak bliźniak z chorobą. Lecz jak to udowodnić, jak obnażyć duszę chorą, gdy słowo dusza w wielu budzi niechęć. Ostatecznie to tylko słowo, a więc służę innym: niech będzie psyche, umysł, albo serce robaczywe, przez które skażone jest wszystko i wypełnione gnojem. Z imienia próbuję pana nie wymieniać, bo po co? dzisiaj tylko na takie zwycięstwo mnie stać. Tak odzyskuję oddech, jeszcze oddycham, siedząc, oddzielając muzykę od drzew, zmarłych wspominając, żywych mając obok, gdy Narew błyszczy, szemrze. Patrząc wzdłuż pni na korony lip, wiedząc, że tu były przede mną, jak dobrze, że są, ruchem jak wszystko wywiedzione z początku, czemu udzielają głosu gdy ucho skłonić i usta, gdy tylko podłączyć siebie do nich, wszystko w sobie mają, nawet pana i mnie. "Wielki diagnostyk" (olej na płótnie) Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Edytowane 3 Sierpnia 2020 przez Jan Paweł D. (Krakelura) (wyświetl historię edycji) 2
Lach Pustelnik Opublikowano 3 Sierpnia 2020 Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2020 Ta szemrząca Narew... Pobudza wyobraźnię:) Domyślam się, że o to Poecie chodziło...? 1
Jan Paweł D. (Krakelura) Opublikowano 3 Sierpnia 2020 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Sierpnia 2020 @Lach Pustelnik I owszem, w sumie jak najbardziej, jak również między innymi. Dziękuję :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się