Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Moja choroba to schizofrenia, proszę po tym opowiadaniu cudów się nie spodziewać. Choruję od 9 lat chcę przekazać wam kawałeczek swojego życia wiele przeszłam,
wiele przeżyłam. Zacznę od tego że na początku lat szkolnych zerówka, podstawówka gimnazjum i tu schody w średniej zaczynało pomału coś zgrzytać, byłam przezywana przez,
rówieśników  pomału zamykałam się w sobie. Pamiętam do dziś jak poszłam do nauczycielki po pomoc będę mówiła na nią ona bo nie zasługuje nawet na miano nauczycielki,
ona powiedziała mi tak olej to a oni stali się przezywali każdego dnia. Ciężko jest o tym pisać ale jak już zaczęłam to chcę powiedzieć by nauczyciele czasami się zastanowili,
nad swoim zachowaniem i postawą codziennie od niej słyszałam jaka to ja gruba jestem, nie zapytała się ani razu dla czego tyle jem i dlaczego zajadam emocje, nie dałam
3 razy ledwo przechodziłam z klasy do klasy jak tu się skupić kiedy każdy od siebie coś. opuściłam szkołę i zmieniłam jednak za nim do tego dojdę to najpierw poszłam do,
pracy tam każdy się uczył ja nie chciałam być ta z tyłu i poszłam uczyć się zaocznie poprawiłam oceny, następnie poczułam smak nauki i koleżanka znalazła w gazecie ogłoszenie
Studium Małżeństwa i Rodziny Diecezji Ełckiej moja pierwsza szkoła gdzie nikt nie oceniał mnie jako osoby, następnie jeszcze raz do liceum poprawić oceny, naprawdę mi się to spodobało,
tak robiąc studium już chorowałam, w między czasie chodziłam do ośrodka dziennego tam znowu schody lekarz co miesiąc zmieniał mi leki a na koniec powiedział że ich nie biorę.
Co było nie prawdą gdyż rodzice świadkami że brałam. I tak trafiłam do szpitala psychiatrycznego, byłam bardzo zła na lekarza któż by nie był na moim miejscu, jednak coś,
mi to dało podniosłam się zaczęłam walczyć o siebie do końca, w szpitalu znajdowałam swoje zajęcie było to głównie czytanie książek aż pewnego dnia zaczęłam układać słowa i
pisac wiersze, piszę już 3 lata. Trochę opowiem o chorobie, wydawało mi się że prauję w radiu, ładowrka od telefonu to był mikrofon i myślałam że nadaję audycje, pewnego
razu siostra weszła do pokoju i też zobaczyła co wyprawiam, jednak objawy na chwilę ustąpiły i coś mi przyszło do głowy by iść do zakonu, tam choroba się pogłębiła zaczęłam
myśleć że siostra zakonna chce mnie zabić matka przełożona jak widzicie piszę tu z małej literki zadzwoniła po moją mamę gdyż leżałam w łóżku nie przytomna, zamiast zadzwonić
do lekarza też nie poważna osoba. Do domu wróciłam w strasznym stanie psychicznym oczywiście. Pewnego razu mama wezwała do domu psychiatrę nie nie mam żalu o to gdyż,
teraz mam dobrze dobrane leki i żyje mi się dobrze. w zakonie byłam przed szpitalem. Rok temu mama dowiedziała się o ośrodku dla schizofreników nie mylić tego ze szpitalem,
Dokładnie jest to ośrodek w Sobieszewo Wyspa. Pierwsze dni co ja tu robię, następne dni tu jest moje miejsce. Było nas ośmioro razem zemną 3 dziewczyny i 5 mężczyzn,
pokazali mi wiele mam wspaniałych przyjaciół nauczyłam się gotować sprzątać za co jestem wdzięczna a co najważniejsze podniosłam się psychicznie, obecnie uczę się zaocznie,
Opiekun Medyczny i chodzę na terapię można ? pamiętajcie człowiek chory na schizofrenie nie zabija on chce żyć jak każdy a dobrze dobrane leki sprawiają,
ze funkcjonujemy normalnie, może was poruszy moja krótka historia a może i nie ale chciałam to wam przekazać jestem gotowa.
 
 
 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gosława Jakże nie zerkać,                       jak ptaszek ćwierka. Sto lat Reniu.
    • @bazyl_prost Dzięki. Myślisz, że to oda do braku słów? Czy jeszcze coś innego?
    • trochę by było niebezpiecznie gdyby tak było , pewnie chcesz na Islandię?
    • Stary cenzor Wasyl Aleksiejewicz Srogin siedział za biurkiem i czytał właśnie rękopis, który mu przyniósł do opinii 36 –letni poeta. Wasyl trzymając papierosa w ustach cedził każde słowo, które wypowiadał komentując obszerne dzieło. - No wot , -mruknął w końcu wypuszczając kłęby dymu nosem. - Nawet byłoby niezłe, ale strasznie długie. Nie dałoby się tego jakoś skrócić ? Te zapychacze w wersach w dodatku wszystko psują. Okropna zaimkoza już na samym początku. Kilka zaledwie wersów i co mamy? wszystkie wasze zaimki po kolei : moja, ty, cię, ten ,cię ,twą ,tobie i tak dalej i tak dalej... - Ależ, proszę pana…to jest inwokacja – usiłował się bronić autor. - Proszę mi nie przerywać, bo nigdy się pan niczego nie nauczy –warknął złowieszczo Wasyl i zapalił kolejnego papierosa. Cały pokój po chwili wypełniony był błękitnym dymem o nieprzyjemnym zapachu. - Okropne poza tym są te rymy – kontynuował cenzor – jak wy to nazywacie? Aaa … rymy częstochowskie…. -istna grafomania panie poeto... -w sumie całość do poprawy albo do wyrzucenia. Poeta posmutniał i rzekł zdławionym głosem : - Trudno, skoro się nie podoba panu to pojadę z tym tekstem do Paryża. -Może tam będą innego zdania i mi to wydrukują. - A jedź pan, gdzie pan sobie chcesz – odrzekł Srogin i zawołał sekretarkę. -Taniu , zrób mi mocnej kawy i odprowadź pana poetę. - -Ha ha chciałby być lepszy od naszego Puszkina ! wykrzyknął jeszcze tubalnym głosem. Poeta wziął z biurka Wasyla rękopis i z szacunkiem przy drzwiach się ukłonił.   Za oknem coraz mocniej świeciło słońce. Na drzewach głośno śpiewały ptaki. Piękna była tamta warszawska wiosna . Był rok 1834.  
    • Wulkan, nie kobieta Moje serce płonie przy tobie Wprowadź mnie do serca wulkanu Będziemy miłością w postaci lawy Nie pozwólmy, by ta lawa ostygła, zapraszam na kawę Nadszedł okres gorących dni oraz miesięcy Na Ziemi kwitną czerwone róże, są wulkany, a ty jesteś wyjątkowa Świat obawia się wulkanów, lecz ja się cieszę, że jesteś Wszystkie wulkany na świecie, łączmy siły, wybierzemy się na wizytę Rozpalimy jego serce Czyż nie zbliża się era wulkanów? Otwieram serce dla wulkanów, zapraszam do środka                                                                                                                                                       Lovej . 2026-02-16           Inspiracje . Siła miłości
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...