Kwiczoł trze o kamień
przed mostem zwodzonym
walczącą ofiarę.
Spłoszony z li — li — li
Podrywa się w alkierz
splątanej nad mury.
Wspomni Białą Damę,
panią do pomocy!
Osiołek na baszcie,
po gzymsiku chodzi.
Czy pamiętasz swego?
Saskię defloruje
letni wieczór —
Rembrandt.
~~
Szeptem błagam Ciebie ... wróć do mnie
W modlitewnej prośbie ... ze skruchą
I jak dawniej bywało - usiądź tu koło mnie ...
Porozmawiajmy szczerze ...
Byłam - i jestem nadal - zazdrosna o Ciebie
O każdy uśmiech, słowo, wobec innych kobiet
Jakie w swej życzliwości kierowałeś ku nim ...
Czyniłam Tobie piekło przy takich okazjach
Sądząc, że jest ku temu powód w mojej wyobraźni ...
Odszedłeś więc ode mnie, nie mogąc znieść tego ...
Dzisiaj ja Ciebie proszę ... wróć do mnie
Krzyczącym szeptem modlitwy błagalnej
Kieruję to wołanie łzami uświęcone
A te z moich to oczu i sercem znaczone
Niech dotrą do Ciebie z biletem powrotnym ...
Wierzę, że wykreślimy to nasze rozstanie
I naprawimy błędy, przepraszając za nie ...
Ta moja zazdrość nader chorobliwa
Narastała wciąż we mnie na równi z miłością
Jaką żywię do Ciebie ...
Szeptem więc błagam Ciebie ... wróć do mnie
W modlitewnej prośbie ... ze skruchą
Wierzę, że wykreślimy to nasze rozstanie
I naprawimy błędy, przepraszając za nie ...
Wierzę, że wykreślimy to nasze rozstanie ...
~~
@.KOBIETA. Odpada, nie przypominam ani jelenia, ani sarenki. Ty bardziej, ale nie naraziłbym Cię na ołowiany farsz. Poza tym w okolicy zwierzyny jest dość. Jelonki, "gimnazjaliści", przeskakują moje (niewysokie) ogrodzenie - 1,6 - jakby miały bilet wstępu i znikają równie niefrasobliwie. Bażanty (bardzo płochliwe) są zawsze, jak przyjeżdżam, a zające wielkości psa, powolne i ciekawskie, zadziwiają mnie najbardziej. Zazwyczaj otwieram im bramę i czekam, aż sobie pójdą - z mojego lasku, do swojego, poważnego.
A dlaczego jeszcze nie śpisz o tej porze (ok. 2.00)? Mama nie wie, ale starszy brat też ma prawo Cię napomnieć:
Szybciej się "sfilcujesz", jak nie będziesz dosypiała. No chyba, że... Znowu?!
świetna, refleksyjna miniaturka- dobrze jest zachować wewnętrzną równowagę... sukces nie powinien uderzać do głowy, a porażka nie powinna odbierać wiary w siebie...pozdrawiam serdecznie*)