Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Ksiądz Antoni Mackiewicz w powstaniu styczniowym

 

Ksiądz Antoni Mackiewicz uważany jest za pierwszego litewskiego dowódcę w powstaniu styczniowym, który wezwał mieszkańców Żmudzi do walki przeciw zaborcy. Pod jego komendą gromadzili się przeważnie mieszkańcy litewskich wsi. Urodził się 14 czerwca1828 roku w wiosce Morkie niedaleko Cytowian w rodzinie szlachty zaściankowej. Mimo nalegań ojca, by podjął naukę kowalstwa, kształcił się w Wilnie.

 

Antoni Mackiewicz był niezwykle fascynującą osobowością. W młodym wieku podjął decyzję o poświęceniu się walce o poprawę bytu litewskiego ludu. Dwa lata przebywał w Kijowie, jako wolny słuchacz tamtejszego Uniwersytetu św. Włodzimierza. Pod wpływem węgierskiej Wiosny Ludów i innych rewolucji rozgrywających się w latach 1846 – 1848 w Europie ugruntował w sobie poglądy demokratyczne i niepodległościowe. Na Litwę wrócił w 1850 roku i podjął naukę w seminarium w Worniach. Tam znalazł się pod wpływem wielkiego litewskiego patrioty, ówczesnego rektora biskupa Macieja Wołonczewskego,  który marzył o narodowym odrodzeniu Litwy.

 

W 1854 roku został wikarym w Krakinowie, a kolejne kilkanaście lat spędził w Podbrzeziu na Laudzie. Wśród jego parafian byli chłopi, drobna i bogatsza szlachta, robotnicy leśni, służba rolna oraz ziemianie.

 

W swojej posłudze nie ograniczał się do typowych obowiązków duszpasterskich. Interesował się życiem parafian, poznawał ich problemy, wspomagał finansowo w trudnych sytuacjach. Był rozjemcą w konfliktach sąsiedzkich, pomagał chłopom w sporach z ziemianami, szlachtą i administracją rosyjską. Walczył z alkoholizmem na wsi, likwidował  analfabetyzm, zakładając wiejskie szkółki.

Swoje poglądy demokratyczne propagował w czasie kazań, jak również podczas wszelkiego rodzaju spotkań wiejskich, takich jak: chrzty, czy wesela. Bardzo dobrze rozumiał potrzeby parafian, a oni darzyli go całkowitym szacunkiem i zaufaniem. W jego postawie nie było fałszu, ani zakłamania, ale szczerość i prostota. W tym tkwiła siła oddziaływania na lud wiejski.

 

W województwie kowieńskim, a w szczególności na Żmudzi dominowali tzw. chłopi skarbowi, którzy w dawnej Rzeczypospolitej mieszkali w dobrach książęcych i królewskich. Nie byli obciążeni pańszczyzną wobec dziedziców, stąd ich tożsamość narodowa stała na dużo wyższym poziomie od chłopów przypisanych do folwarków szlacheckich. O silnym tożsamościowym obliczu Litwy decydowało też silne przywiązanie ludności do katolicyzmu.

 

We wschodniej i centralnej części kraju dominowali rolnicy zobowiązani do pańszczyzny na rzecz folwarków szlacheckich. Oni byli obojętni na sprawę narodową i w powstaniu, które wybuchło w nocy z 22/23 stycznia 1863 roku nie chcieli brać udziału, a nawet odnosili się do niego wrogo.

 

Carskie rządy na Litwie zapisały się w pamięci litewskiego ludu prześladowaniami religijnymi, wysokimi podatkami, samowolą urzędników, długotrwałą dwudziestopięcioletnią służbą wojskową. Rosjanie zajadle tępili system bezpłatnych szkół parafialnych próbując ograniczać ich działalność, a nawet likwidować, zastępując szkołami z językiem wykładowym rosyjskim.

 

Antoni Mackiewicz angażował się w czynną działalność konspiracyjną co najmniej od 1861 roku. Wzrost nastrojów niepodległościowych był odczuwalny zarówno na Żmudzi, ale i na wszystkich ziemiach należących do przedrozbiorowej Rzeczypospolitej. Wiosną i latem tego roku na Litwie rozpoczęły się manifestacje patriotyczne. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów w wileńskiej katedrze rozbrzmiała pieśń „Boże coś Polskę”.

 

Antoni Mackiewicz odprawiał nabożeństwa żałobne za poległych, wygłaszał patriotyczne kazania. Latem 1862 roku uczestniczył w ślubie Zygmunta Sierakowskiego z Apolonią Dalewską, na którym spotkało się wielu członków konspiracji. Współuczestniczył w organizacji tajnych magazynów, w których ukrywano broń, amunicję, sprzęt, odzież i inne rzeczy niezbędne do powstania.

 

Ksiądz Mackiewicz podniósł sztandar rewolucji na Żmudzi wbrew zaleceniom władz powstańczych w Wilnie. Nie chciał bezczynnie czekać, wybrał metodę  faktów dokonanych. 8 marca 1863 roku Podbrzeziu wygłosił patriotyczne kazanie do ludu, odczytał Manifest władz powstańczych oraz Dekrety Uwłaszczeniowe. Utworzył słynny pułk podbrzeski, który po kilku dniach liczył kilkuset ochotników. Stanął na jego czele, nie jako wojskowy kapelan, ale z szablą przy pasie.

 

Przed wyruszeniem w pole Mackiewicz zasiadł samotnie przy organach. Kościół został zalany wspaniałą muzyką, a on śpiewał psalmy. W ten sposób pożegnał parafię na zawsze.

 

Chrzest bojowy żmudzkich kosynierów nie należał do udanych, podczas pierwszej bitwy pod Megianami wielu z nich zawiodło. Tylko dzięki przytomności umysłu strzelców, którzy ostrzelali wroga w pierwszym rosyjskim ataku nie doszło do pogromu. Wróg z dużymi stratami ustąpił z pola bitwy. Niestety wielu kosynierów uciekło, nie podejmując walki. Mackiewicz nie załamał się i sformował kolejny oddział, składający się z ludzi najlepiej uzbrojonych, zdeterminowanych i wytrzymałych.

 

Wkrótce podobne grupy powstały na całej Litwie, a armia rosyjska wycofała się do większych ośrodków. Ksiądz i jego powstańcy byli entuzjastycznie witani w miastach, miasteczkach, wsiach, zaściankach, osadach leśnych i folwarkach, wszędzie gdziekolwiek się pojawili. Mackiewicz odczytywał Manifest i dekrety Rządu Narodowego oraz postanowienia o likwidacji pańszczyzny, ustanawiał władze powstańcze. Powstańców witano uroczyście, chlebem i solą, śpiewano patriotyczne pieśni, dzielono się żywnością, odprawiano msze święte, biły dzwony. Szeregi jego oddziału rosły z każdym dniem.

 

Oddział przemierzał Żmudź rozpędzając rosyjską administrację, rozbrajając lokalne posterunki żandarmerii, rekwirując pieniądze, znosząc mniejsze oddziałki rosyjskie. Likwidował urzędową dokumentację zawierającą wykazy chłopskich długów, rozbijał magazyny żywnościowe.

 

W drugiej połowie kwietnia Antoni Mackiewicz dołączył do dużego zgrupowania generała Zygmunta Sierakowskiego, który objął naczelne dowództwo w tej części kraju. Pod komendą generała wziął udział w udanej zasadzce pod Rogowem, gdzie powstańcy odnieśli spektakularne zwycięstwo. Jednak 9 maja pod Birżami przeżył gorycz porażki, gdy zgrupowanie Sierakowskiego zostało rozbite przez wojska rosyjskie pod dowództwem generała Iwana Ganeckiego. Mackiewicz nie brał udziału w tej bitwie. Pod Birżami poległo kilkuset powstańców, drugie tyle dostało się do niewoli, a główni dowódcy, w tym ciężko ranny Sierakowski, zostali schwytani i straceni w Wilnie.

Wydawało się, że w tej porażce pogrzebane zostały wszystkie litewsko – polskie nadzieje, jakie pokładano w powstaniu. Pomimo to, Mackiewicz nie załamał się i walczł dalej, bądź to wspólnie z innymi dowódcami, bądź operując samodzielnie.

 

Mackiewicz nie stracił wiary w ostateczny sukces powstania. Był to istny fenomen  w skali całego kraju, że powstańcy nie tylko w styczniową noc 1963 roku, ale wielu także przez następne półtora roku, mimo olbrzymich braków wyposażenia, amunicji, broni, odzieży, mundurów i innego sprzętu wojennego z uporem trwali na stanowiskach, podnosili się po porażkach, organizowali nowe oddziały. W sytuacji dla postronnych obserwatorów beznadziejnej wierzyli w sprawę za którą walczą. Porażki nie odbierały walczącym poczucia sensu walki. Powstanie zdawało się z niepowodzeń czerpać siły i nowe życie.

 

Antoni Mackiewicz znał zasady sztuki wojennej, pomimo że nie ukończył szkoły wojskowej. Z przebiegu całej jego późniejszej kampanii, a utrzymywał się w terenie do grudnia, można poznać talent dowódczy. Jako jedyny dowódca na Litwie wytrwał tak długo. Podczas ponad dwudziestu potyczek, toczonych ze zmiennym szczęściem, nigdy nie odniósł żadnej rany, mimo że zawsze był na pierwszej linii.

W ostatniej fazie już tylko kluczył, unikał kontaktu z Rosjanami, a bitwy podejmował w sytuacjach bez wyjścia. Do ostatniej doszło 26 listopada w okolicy miejscowości Gojżewki. 700 świetnie uzbrojonych żołnierzy rosyjskich zaatakowało około 300 powstańców, rozbijając oddział. 40 zginęło, 40 odniosło rany, wielu dostało się do niewoli. Mackiewicz zaprzestał walki i wydał rozkaz rozformowania. Liczył, że wiosną powstanie się odrodzi.

 

Został aresztowany nad Niemnem w miejscowości Ringowe podczas próby przekroczenia granicy pruskiej. Jechał po broń, bo wbrew realiom wierzył w możliwość dalszej walki. Spętanego więźnia pognano do Kowna, gdzie po krótkim procesie uznano winnym kilkudziesięciu przestępstw. Na propozycję wydania innych konspiratorów ksiądz odmówił, odpowiadając:  „Zrobiłem swoje, teraz wy róbcie swoje”. Zginął na szubienicy 28 grudnia w publicznej egzekucji. Grobu do dzisiaj nie odnaleziono.

 

Antoni Mackiewicz dziś jest bohaterem narodowym Litwy. Miejsca z którymi był związany, miejsca stoczonych bitew upamiętniają pomniki, głazy lub płyty pamiątkowe. Jego imieniem nazwano dziesiątki ulic i placów w całym kraju. Szczególne miejsce upamiętnienia jest w Podbrzeżu, gdzie w Muzeum Powstania Styczniowego wystawione są pamiątki z nim związane.

 

Marzenia księdza Mackiewicza o niepodległej, samorządnej Litwie spełniły się dopiero w 1990 roku, gdy kraj odzyskał pełną niepodległość oraz stolicę. 

Edytowane przez Gość (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Bogumił  W ciekawy sposób przedstawiłeś ( przypomniałeś ) postać Antoniego Mackiewicza i jego udział w Powstaniu Styczniowym. Przykre, że nie wiadomo gdzie jest jego grób, ale ci którzy go zabili nie byli w stanie zatrzeć pamięci o nim. Dobrze, że nawiązujesz w swoich tekstach do historii, przypominasz o niej :)

Pozdrawiam :)

Opublikowano

@CafeLatte Dziękuję za komentarz. Dwa lata temu przypadkiem ziemia odsłoniła wiele ukrytych przez Rosjan ofiar ich egzekucji, m.in. generała Zygmunta Sierakowskiego, czy Konstantego Kalinowskiego, szefa powstańczego rządu w Wilnie. Sierakowskiego zidentyfikowano po obrączce ślubnej. Staram się od dawna przypominać naszą historię. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Postęp

       

      Zaryzykowałbym zdanie, iż wiara w postęp nauki i techniki narodziła się w „epoce renesansu” (choć rozmaite wynalazki ułatwiające życie pojawiały się już w epoce Archimedesa i wcześniej). Wielkie „tuzy”, które ukazały się na firmamencie epoki usiłowały unieść człowieka w powietrze i „przypinały” mu skrzydła. Konstruowały doskonalsze machiny wojenne takie, które zwiększały siłę rażenia i unicestwiania przeciwnika, zabijania drugiego człowieka. W architekturze dokonano przełomowego odkrycia i skonstruowano łukowate sklepienie świątyni (kopułę) we Florencji. Udoskonalano broń palną. Jednocześnie wraz z postępem techniki pojawił się regres dobrych obyczajów ludzi. Wyzwalano się z zbawiennych oków średniowiecznej dyscypliny etyczno-moralnej na rzecz powrotu do pogańskiej swobody obyczajów, co poskutkowało niemal natychmiast wzrostem zachorowań na choroby weneryczne. Następowało „zwyrodnienie” relacji międzyludzkich. Wielkie odkrycia geograficzne jakie miały miejsce w tej epoce, znacznie poszerzyły wiedzę o globie ziemskim i ilości kontynentów. Wraz z odkryciami nowych lądów odnowiły się także takie cechy osobowości ludzkich jak niezmierna chciwość i pazerność na kruszec złota. Kolonizowano nowo odkryte tereny i podporządkowywano sobie miejscową ludność siłą, brutalną przewagą militarną. Gwałcono łatwowiernych tubylców roznosząc jednocześnie nieznane tam wcześniej choroby takie, jak odra czy syfilis. Rola Kościoła została zmarginalizowana i wyparta przez bezpardonowy imperializm świeckiej władzy.

       

      Kolejną epoką, w której dominowała wiara w „ludzki geniusz”, w postęp nauki i techniki było „oświecenie”. Wiara w to, że człowiek samodzielnie, bez Boga i mimo Boga może, a nawet powinien kreować nową rzeczywistość. Zagrabiono i zlikwidowano dobra kościelne w wielu krajach uzyskując ogromny kapitał, który spożytkowano na „nowy” system kształcenia. Powstawały szkoły świeckie, w których kształcono przyszłe „elity” choć metody kształcenia w takich szkołach były, eufemistycznie rzecz ujmując, bardzo surowe. Za złe zachowanie, za nieuctwo karano chłostą. Uczono przeważnie lichwy. Choć nie tylko i wyłącznie. Ubodzy ludzie, którymi do tej pory opiekowało się duchowieństwo w rozmaitych przytułkach i sierocińcach zostali pozbawieni jakiegokolwiek wsparcia. Narastała przestępczość, wzrastał tzw. „margines społeczny”. Sytuację zaostrzał panujący powszechnie głód. Kary za przestępstwa (np. za kradzież chleba) były niewspółmiernie wysokie: ciężkie galery. To rodziło bunt i aprobatę haseł rewolucyjnych. Całą winę za zaistniałą sytuację społeczno-polityczną obarczono króla, arystokrację i duchowieństwo. Wymyślono i skonstruowano gilotynę przez którą „przewinęło” się wiele tysięcy ludzi. „Zgilotynowano” pół Francji. Najbardziej wymownym przykładem były wydarzenia w miejscowości Wandea we Francji. Odkryto siłę powszechnego ciążenia. Wzniesiono się po raz pierwszy w balonie na ogrzane powietrze, w powietrze.

       

      „Wiek pary” umożliwił ludziom szybsze i łatwiejsze przemieszczanie się na znaczne odległości w czasie i przestrzeni. Powstały maszyny, które ułatwiły wiele ciężkich prac wymagających do tej pory siły rąk ludzkich. Wymyślono nawet „filozofię pozytywizmu”, w której wychwalano pod niebiosa wiarę w postęp naukowo-techniczny oparty tylko i wyłącznie o doświadczenie. Zaczęto wierzyć w to, że postęp nauki, sam w sobie, przyczyni się do rozwiązania wszelkich problemów trapiących ludzkość. Wiara w Boga została uznana za relikt minionego czasu. Tymczasem „wojny napoleońskie” znów przyniosły opłakane żniwo w postaci śmierci setek tysięcy istnień ludzkich. Czy można tu mówić o postępie? Czy może raczej o regresie człowieczeństwa? Inny myśliciel naukowy (w tym czasie), postępowy zasugerował światu nauki i społeczeństwu, iż człowieka nie stworzył żaden Bóg lecz człowiek po prostu wyewoluował z małpy. Nie byłoby w tym nic niepokojącego (ot jeszcze jedna, nieszkodliwa teoria naukowa) gdyby nie fakt przeniesienia poglądów tego pana do etyki społecznej, a w końcu do moralności poszczególnych osób („darwinizm społeczny”). Doprowadziło to do zwyrodnienia relacji interpersonalnych. Mówiąc kolokwialnie „do zezwierzęcenia” znacznej części społeczeństwa, zaniku empatii. Pokrewny naukowiec do wyżej wymienionego dołożył swoje „trzy grosze” i powstała nauka zwana „eugeniką” co zaowocowało, w późniejszym okresie „rozwoju” ludzkości, katastrofalną w skutkach teorią „naukową” zwaną „higieną ras”. Rewolucja bolszewicka w Rosji na początku XX wieku, oparta o idee „wielkich myślicieli” i „dobroczyńców ludzkości”, gloryfikująca świecki humanizm, miała obalić istniejący, rzekomo skostniały ustrój społeczny przemocą, brutalną siłą. Na czele tej „rewolty” stanęły niedouczone męty społeczne, zbrodniarze rozmaitej konduity, przestępcy pozbawieni jakichkolwiek skrupułów moralnych. W tym to czasie, postęp techniczny „wynalazł” ciężki karabin maszynowy, który zastosowany na polach walki siał spustoszenie pomiędzy walczącymi: zarówno atakującymi, jak i broniącymi dotychczasowego ustroju społecznego (czyli caratu). Podobnie jak to działo się podczas „wielkiej rewolucji francuskiej” z tą różnicą, iż dokonywano rzezi już nie setek tysięcy obywateli ale ponad setkę milionów. Wprowadzono w Rosji terror jakiego przedtem ta ziemia nie znała. Wszystko pod „patronatem” akademii nauk i w imię nauki, i postępu. Wysłano do „łagrów” zarówno osoby duchowne, jak i wykształcone według tradycyjnych wartości takich jak filozofia grecka, hellenizm i cerkiew prawosławna (cywilizacja bizantyńska). Oponentów likwidowano lub w najlepszym razie zmuszano do emigracji. Na czele państwa stanęli psychopaci tłumiący jakiekolwiek ludzkie odruchy w skali społecznej. Wprowadzono ustrój „bez ludzkiej twarzy”.

       

      Pierwsza wojna światowa wraz z postępem naukowo-technicznym kosztowała istnienie wielu milionów ludzi. Usadawiano się w okopach („atak pozycyjny”) i strzelano do siebie „jak do kaczek” z „udoskonalonych” armat ogromnego kalibru, ciężkich karabinów maszynowych, pojawiły się czołgi. Jakby tego było mało wprowadzono do walki chemiczne środki bojowe. Trup słał się gęsto. Po wojnie było bardzo wielu okaleczonych mężczyzn, wymagających stałej opieki medycznej.

       

      Oczywiście byłbym tendencyjny, mało prawdopodobny i niesprawiedliwy, gdybym nie wspomniał tu o pozytywach „postępu” takich, jak wynalazek fotografii, ruchomego filmu, prądu elektrycznego, fal radiowych, penicyliny, samolotów, etc. itp. Te „dobre” wynalazki przysłużyły się „dobrej” stronie tzw. „postępu”. Dały ludziom ogromne możliwości rozwoju indywidualnego i społecznego w wielu dziedzinach nauki. Posunęły ludzkość niewątpliwie „do przodu”. Ludzie zauroczeni nowymi możliwościami zachłysnęli się się „postępem” i zaniechali tego co stanowi i stanowiło podstawy prawdziwego postępu w etyce i moralności, w sferze ducha, duszy, osobowości.

       

      Nadszedł czas przemysłowego ludobójstwa. Ludzi umieszczano w obozach zagłady i robiono z ich tłuszczu kostki mydła. Czas drugiej wojny światowej stanowił, historycznie rzecz ujmując, najmroczniejszy okres w dziejach świata. Eugenika posłużyła za podstawę teorii o wyższości rasowej określonych grup ludzi, o ściśle określonych cechach takich jak kolor oczu, włosów, kształtu czaszki itp. Doświadczenia [pseudo] medyczne na żywych, zdrowych i chorych ludziach miały posłużyć tak zwanemu „postępowi” wyższych rasowo „nadludzi”, znalezieniu „polepszaczy” bytu ludzkiego. Co zaś przyniosły? Ogrom cierpienia, bólu i śmierci. Wynalazcy, w imię obłąkańczej ideologii, wymyślili pocisk o napędzie odrzutowym, który miał zapewnić szybkie zwycięstwo siłom „wielkiej rzeszy niemieckiej”. Paradoksalnie, to odkrycie, znacznie udoskonalone, przyczyniło się do powstania w niedalekiej przyszłości pierwszej rakiety kosmicznej. Zarysowuje się więc dwoisty charakter tak zwanego postępu naukowo-technicznego. Z jednej strony ludzie żyją szybciej, podróżują dalej, a egzystencja ludzka staje się łatwiejsza. Jednak z drugiej, tej mroczniejszej strony, staje się straszniejsza, „nieludzka”. „Ludzie ludziom zgotowali ten los” - powiedziała dwudziestowieczna myślicielka. I co położyło kres temu dwudziestowiecznemu szaleństwu, jakim była druga wojna światowa? Oczywiście nowy, „postępowy” wynalazek jakim okazała się bomba atomowa, zrzucona na dwa wielkie miasta. Zmusiła siły zideologizowanych bojowników o lepsze jutro do bezwarunkowej kapitulacji. Zaczął się w powojennej rzeczywistości nowy wyścig. Wyścig zbrojeń. Każdy kraj, każde państwo chciało i chce posiadać taką broń masowego rażenia [ABC].

       

      W połowie XX wieku „narodzili” się nowi myśliciele związani z tzw. „szkołą frankfurcką”. W czym upatrzyli sobie postęp ludzkości? M. in. w odrzuceniu cywilizacji łacińskiej i kultury zachodu powiązanej z chrześcijaństwem. Uważali oni, iż współczesnego człowieka trzeba „wyzwolić” z ograniczeń, jakie nakłada na niego ta cywilizacja i kultura. Temu celowi miała posłużyć „rewolucja seksualna”. Dotknęła ona takie dziedziny kultury, jak: modę, film, teatr, muzykę młodzieżową, literaturę, prasę itp. itd. Środkiem prowadzącym do tego celu miał być niczym nieograniczony seks. Ponieważ „bliższa jest koszula ciału”, mówiąc kolokwialnie, ta myśl została bardzo łatwo przyswojona przez młodzież i jej „underground”. Naczelnym hasłem młodzieży „hipisowskiej” stało się powiedzenie „make love, not war”. Z podziemnego nurtu „wolnego rynku” dorzucono do tego ideologicznego kłamstwa narkotyki (LSD). Czym to poskutkowało? Uzależnieniem się ludzi od seksu, pornografii i narkotyków. Ile zgonów miało miejsce pomiędzy „idolami” stworzonymi przez tę ideologię, z powodu przedawkowania narkotyków...? Nie da się ich policzyć na palcach rąk i nóg. Tak wyglądał i wygląda ów „postęp” w odniesieniu do moralności ludzkiej, który sobie założyła „postępowa” część społeczeństwa. Przez cały XX wiek ludzkość borykała się z tą teorią „postępu”.

       

      Jakby tego było mało z w/w pnia myśli człowieczej zrodziła się „nowa” ideologia XXI wieku, popularnie zwana „gender”. Ideologia negująca nie tylko prawa przyrody, logiki, „prawo naturalne” ale także „zdrowy rozsądek”. Każdy normalny człowiek wie, że mamy tylko dwie płcie u ludzi: męską i żeńską. W w/w ideologii („gender”) okazuje się, że mamy setki płci, płci do wyboru, gdyż klasyczny podział płci to ograniczenie narzucone nam przez ową „nieszczęsną” cywilizację i kulturę.

       

      Cóż z tego, że nauka rozwiązała zagadkę kodu genetycznego człowieka (DNA). Że możemy tworzyć genetycznie zmodyfikowaną żywność (GMO), odporną na rozmaite choroby. Dziś nikt nie chce kupować i spożywać takiej żywności, ponieważ nieznane są konsekwencje żywienia się taką żywnością dla organizmu ludzkiego. Znakomitym wynalazkiem okazał się komputer osobisty (laptop, ajfon, smartfon). Tak, jak kiedyś w dziejach postępu znakomitym wynalazkiem okazał się klucz i zamek w drzwiach, tak może on posłużyć zarówno dobrym celom, jak i złym. Tak samo, jak kiedyś ten kto posiadał „wytrych” pośród złodziei, łatwo mógł usunąć przyczynę blokującą go i oddzielającą od skarbu, i otworzyć wszystkie drzwi. Tak samo dziś ten, który przygotował w komputerze fałszywą stronę internetową może wyłudzić fortunę na znaczną skalę. Kto zliczy tych, którzy dali się na to „nabrać” (zaufali oferentowi powodowani domniemaną uczciwością oferenta) i stracili fundusze, zgromadzone oszczędności? Gdzie jest ten właściwy postęp etyczno - moralny dzięki któremu ludzie ludziom mogliby bardziej zaufać? Czy systemy monitoringu wizyjnego rozwiązują problem? Nie! Przestępstwa są coraz bardziej wyrafinowane, a bandyci (hakerzy) coraz lepiej „wyedukowani”. Szkoda tylko, że nie jest to edukacja moralna we właściwym tego słowa znaczeniu. Szkoda tylko, że nie jest to nauka empatii.

       

      Na horyzoncie „postępu naukowo – technicznego” pojawiła się tzw. „sztuczna inteligencja”. Jakie perspektywy zarysowały się dla rozwoju nauki i postępu! Wielu cmoka z zachwytu. A we mnie powstaje niepokój: czy „sztuczna inteligencja” ma serce? To serce, które ma swoje racje, jakich rozum nie zna. Quo vadis homo viator?

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...