Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 


z trwogą spoglądała na sufit
trzymając rozłożony
parasol miała na uwadze
że na jej głowę zawalić się może
cały świat

 

wieczorami podchodziła do
jednej ze ścian głaszcząc ją czule
szeptała nie pękaj zobaczysz
jutro będzie lepszy dzień

 

wiedziała że z podłogami musi
obchodzić się jeszcze delikatniej
otulała je czystą wełną kładąc się obok
całymi nocami opowiadała baśnie
podłogi zawodziły mniej
od czasu do czasu
wzdychając

 

czasami przykładała dłonie do okien
chcąc zatrzymać dźwięk

 

tylko do drzwi nie miała serca
patrzyła w rozbiegane oko
snując domysły o ich wyważonej
naturze lecz te ani drgnęły
pozbawiając ją kontaktu
z innymi

 

 

 






pacjentami.
 

 

~*~


30 marca
Światowy Dzień Choroby Afektywnej Dwubiegunowej (ChAD)
 

Edytowane przez ais (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Kot  Dziękuję za sugestię, z której skorzystałam i za podobanie. Zdrowia!

 

@iwonaroma Z Twojej sugestii również skorzystałam, za co dziękuję i za podobanie także. Zdrowia!

 

DD, Tobie również dziękuję. Zdrowia!

 

Nie mogę odszyfrować czwartego serduszka.

Idę na zwiady...

 

Bardzo dziękuję za czytanie :))))))

Dziękuję Ani Korczewskiej :)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena i dionizyjskość daje nadzieję na przetrwanie, ale nie ta jej odmiana, która zbliża się do śmierci i rozkładu. Jest to takie rozbuchane niedomówienie...O to mi chodzi, kiedy piszę, że to wszystko paradoks.  @Migrena nie zmęczyłeś, tylko przestraszyłeś gwałtowną reakcją:) @Migrena 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam
    • @Poet Ka   tak !!!   zgadzam się.    paradoks jest rdzeniem tego wiersza.   brutalność materii i cielesnosć zderzają się tu z desperacką próbą przetrwania a naturalizm staje się narzędziem do pokazania, że ciało pamięta więcej niz miasto i język .   w tej całej    sprzecznodci tkwi napięcie polegajace na tym, ze im bardziej akt wydaje się brutalny i Tanatosem nasycony, tym bardziej staje się świadectwem zycia i istnienia w swiecie, który chciałby nas rozpaść.     i jeszcze dodam bo mnie korci :)   w tym napięciu między brutalnością a trwaniem samego siebie ojawia się sens bycia .   ciało nie kłamie, a miasto staje się lustrem, w którym widac granice życia i myśli !!!   to tu, między oddechami i ciałami, filozofia staje się doświadczeniem, a nie prostym  słowem.     no to się nagadałem ;)   jezeli zmęczyłem - przepraszam :)    
    • @Annie Mickiewiczowskie romantyczne brednie nigdy do mnie nie przemawiały za to AI mogę nazywać swoim dozgonnym przyjacielem.
    • A co, gdyby zacząć od nowa? Nie poddać się cieniom i wrzaskom.   Raz jeszcze w życiu spróbować, Drzwi stare za sobą zatrzasnąć... Zamknąć stare rozdziały,spalić za sobą mosty Od nowa historię napisać.   Niby wybór jest prosty Lecz coraz ciężej oddychać...  
    • @Migrena zgadzasz się, że to paradoks? Słowa składają się na wizję naturalistyczną, a nie subtelne niedomówienie "moje dłonie nie pytają wchodzą w ciebie jak łom w zardzewiały zamek" przepraszam ...to nieporozumienie...  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...