Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przyszedł Bóg wczoraj do mnie, na ławce zasiada

I tak rzecze do mnie, śmiertelnika: – Przyszedłem się wyspowiadać!

I chociaż nie wiem, czy rozgrzeszenie zostanie mi udzielone

to jednak spróbuję wytłumaczyć ci, dlaczego

wszystko na tym łez padole

jest tak straszliwie

popierdolone.

 

Wsłuchałem się. A On dalej tak do mnie powiada:

- Widzisz, stworzenie czegoś z niczego - to nie jest taka prosta sprawa

To i owo może pójść paskudnie. I wiesz co? Tak właśnie się stało,

Starałem się… Ale nie wyszło… Czasu było mało

Musiałem się śpieszyć, bo Czart piekło szykował

I smołę już w kotłach piekielnych gotował

A ja miałem mu wsad do tych kadzi naszykować

I coby opału za dużo nie zmarnować,

Stworzyłem mu człowieka, na swój obraz i podobieństwo

I co z tego wyszło?

Sam wiesz…

Przekleństwo!

 

Dlatego, Człowiecze, stwarzałem Cię w pośpiechu…

I rzecz można, jesteś produktem

mojego

Pierworodnego

grzechu.

Opublikowano (edytowane)

@Lach Pustelnik   Bardzo ciekawe słowa... Abstrahując od samego Boga, bo w jego religijny obraz wierzy coraz mniej osób, często zadajemy sobie pytanie, dlaczego na tym świecie jest tyle zła i okrucieństwa. Okrucieństwa chociażby w świecie zwierząt, które aby przeżyć muszą często zabijać i nikt nie pozostawił im prawa wyboru...

Miłego dnia ;)

Edytowane przez Gość (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Lach Pustelnik  Trudno się z Tobą nie zgodzić

                                choć ta dyskusja zaczyna

                                na niebezpieczne tory schodzić... ;)

 

  • 3 tygodnie później...
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano (edytowane)

@Lach Pustelnik

Biblia jest instrukcją życia w systemie, w której nie ma śmiesznej spowiedzi i rozgrzeszenia wymyślonych przez ludzi. Jezus Zbawiciel wzorem człowieka dla człowieka. Bóg Wszechmogący myślą twórczą i słowem stworzył człowieka, na obraz swojej myśli twórczej i podobieństwa swoich słów, dźwięków i wibracji nośników informacji, który negatywnymi myślami, słowami i uczynkami, czyni destrukcyjne falowe zakłócenia w systemie, za które przeklęty bluźnierca poniesie konsekwencje.

Edytowane przez Zebulon Zebulonowicz (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jedyne co po mnie zostanie  To te kilkadziesiąt wierszy  Poety amatora, samouka  Nie których bardzo ładnych  Innych zaś średnich lub kiepskich  Ale zawsze pisanych od serca Z uczuciem, natchnieniem, pasją Wiem, że nie będę nigdy wielki Natomiast piszę je naturalnie  W kilka minut tworzę wiersz  Rzadko wprowadzam poprawki  Częściej koryguję błędy I oto są i one - moje myśli Przelane prosto na papier....
    • Grzęźnie w gąszczu natrętnych myśli  między szkłem kolorowych pingli a jeziorem wyschniętych źrenic teatr spleciony z bladych cieni    Parkiet sceny ubrany w szkarłat na niej leży para sylwetek nad nimi dawno zmarły światła rozdarte grubym murem we mgle
    • @bazyl_prost Ależ też otóż to. Wielu mówi, że tak naprawdę nic się nie zmieniło. Wiesz ciężko dociec, ale sam fakt  na przykład istnienia forum poetyckiego jest zmianą. Sam fakt facebooka, nie wiem youtuba, spotify. To nie jest aż taka zmiana oczywiście, bo były spotkania autorskie, więcej, rozmowy były i wymiana myśli, ale jednak jest kategoria pewnej zmiany. Czegoś z trochę innego rozdania. Ma to ciężar gatunkowy szeregu minusów i plusów. Nawet nie bardzo wiem co przeważa. Mnie trochę martwi w wielu branżach jakby rodzaj nieco nieodwzajemnionej nadprodukcji :// 
    • Leżysz zdrętwiały w wilgotnej pościeli Martwa ofiara, można by pomyśleć  Lecz jeszcze tli się życie w twoim ciele Łza ci wędruje przez wklęsłość policzka Przywłaszczyli cię sobie brutalnie Pogwałcili godność twej duszy i ciała Ludzką istotę porzucili na twardej glebie Aby samotnie tam umierała Pomszczę cię, mój królu, to ci obiecuję! Być może nie sam, a z czyjąś pomocą  Lecz teraz siedzę przy tobie i zaklinam czule By twój ból odszedł wraz z kończącą się nocą Cicho mówię do ciebie, ty zdajesz się być głuchy Strzaskany, zamknąłeś się w sobie  Słodko-gorzki rąk bezwład i włosów miękkie puchy A cisza jak w grobie Składam na twojej piersi ołtarzu  Ciepło i światło mojego dotyku Nie odrywając wzroku od skamieniałej twarzy  I pierwszego na niej słońca promyka Wtem ktoś puka do drzwi, ciekawy nieszczęścia To przyjaciel twój stary, otwieram mu w półśnie Dzieląc się z nim tą nieśmiałą nadzieją Że kiedyś jeszcze zobaczę twój uśmiech…
    • @Leszczym nie nowsze od starego , taki niuans
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...