Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

czas wymaga remisji 
w obawie przed utratą czasu
spieszy by po chwili spóźnić 
skrajności są domeną wszystkich

 

wielkości hodują w sobie bezmiary 
mają swój charakter 
nie mów więc że czas pokaże

 

bez nas
jest tylko iluzją

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Skrajności są po to by mieć wciąż wachlarz możliwości

 

a i tak środek spektrum się liczy 

 

Czas zamienia materię nieożywioną w ożywioną

charakter tez jest czymś co nie bierze się znikąd rozwija się w czasie 

ale kumam zabawę konwencją

i tu znowu uważam ze jest wprost odwrotnie 

my jesteśmy twórcami iluzji 


polemizuję choć nie wiem czy zrozumiałem;-)

pozdro

Edytowane przez Lahaj (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Marcinie, dziękuję, tetu ma wiele twarzy;)

 

Mirosławie, dobrze byłoby go chociaż cofnąć.

 

Wieszczu, dzięki za obecność. Czas to ruch i bez umysłu, który ten ruch postrzega, sama idea czasu jest już iluzją. Podobno:) Tak dyskutował, poddając w wątpliwość teorię Newtona irlandzki filozof Berkeley.

 

Beatko, dzięki za zajrzenie. Coś w tym jest. Serdeczności. 

 

Lahaj fenks za słowo. Każdy ma prawo rozumieć po swojemu. Ważne, że cokolwiek z tego wyciągnąłeś. 

Czas jest wielkością skalarną, te zaś mają swój skalarny charakter. Żeby taką wielkość określić wystarczy jedna liczba rzeczywista wraz z wymiarem tejże wielkości, ale wielkości mogą być też bezwymiarowe np długość, objętość, temperatura itd
Stąd wers, który zacytowałeś.
Według Newtona czas jest jeden i taki sam w całym wszechświecie i nic nie może mieć na niego wpływu. Teorii tej sprzeciwił się niemiecki filozof, matematyk Leibniz uważając że czas jest pewnym porządkiem wynikającym z następstwa zdarzeń jakie się w świecie dzieją, czyli nic bez nas:) 
Stąd kolejny zacytowany wers.
A jeszcze inny filozof, irlandczyk Berkeley... (patrz odpowiedź powyżej do Wieszcza) 
Można by jeszcze o teorii względności Einsteina, która mówi że czas jest odrębny, silnie związany z polem grawitacyjnym i tam właśnie ciekawie są opisane zegary.Ten leżący na powierzchni Ziemi chodzi wolniej, niż ten umieszczony na szczycie.

Więc można by tu rozprawiać o tym czasie;) Mi po lekturze napisał się taki właśnie wierszyk. Dziękuję Lahaj raz jeszcze za komentarz i podjęcie próby polemiki z wierszem;) Pozdrawiam.

Opublikowano

To prawda, Tetu.. skrajności są (chyba) domeną wszystkich...
Czas tkwi nawet w szczelinie i może pojawić się obawa, czy nie zaklinuje się tam, z nami włącznie,  jeżeli będziemy bierni, obojętni, pojawi się iluzja działań... nie jestem pewna, ale tak mi się to układa, a tytuł gra pomiędzy.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
    • Uśmiechasz się.   Ile razy oberwiesz tyle razy wstaniesz.   Czemu się uśmiechasz? Przecież przegrałeś.   Padłeś na deski.   Nie odklepałeś.   Znowu wstajesz.   Znowu chcesz oberwać?   Czemu się uśmiechasz…   Przecież przegrałeś.   Uśmiechasz się...
    • Byłem    Zobaczyłem    Straciłem    Szansę Na twój uśmiech    Byłaś    Zobaczyłaś    Straciłaś    Szansę  Na mój powrót    I znów wszystko  Kończy się tak samo!     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Berenika *** Racine'a Poego czy też Aragona Liryka, epika bierze ją w ramiona Poświatowska pisze ach ta Berenika Ten jej długi warkocz poezję przenika. *** Queer *** Aragon zabierze w ramiona Poego Uparty Racine pobabrze w epice Liryka rozplecie włosy Poświatowskiej  A Berenika szukać będzie warkocza. ***
    • @Poet Ka Sentymentalnie, aż chciałoby się tam przenieść w czasie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...