Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Panie Boże, mam do Ciebie dzisiaj szczególne pytanie

Skąd Ty się wziąłeś? Odpowiesz mi na to, o mój dobry Panie?

 

Zasępił, zaczął myśleć, aż w końcu myśli poukładał:

- Kiedyś o tym żem ze swym Ojcem dosyć dużo gadał.

Ale on też niewiele wiedział i tak mi odpowiadał:

„Wiesz, zapytam przy okazji swego Ojca, a twojego Dziada”

Wrócił po kilku wiekach, widzę że zdołowany -

I patrząc mi w oczy głęboko, rzecze zatroskany:

„Nie mogłem nic sensownego z niego wydusić

Zda się, że ma Alzheimera. Więc spytałem Mamusi,

A ta mi odrzekła, że jakimś cudem została zapłodniona

I nie wiedziała, że zrodzi boga jakiegoś, ze swojego łona.

Miała nadzieję, że będzie to śliczna córeczka,

Ale nie było jej dane. A drugiego dziecka

Mieć już nie może. Bo mój Ojciec stary

I żadne w tej materii nie pomogą czary.

 

Choć w rodzinie się mówiło,  że było kiedyś Wielkie Jebnięcie

I że z tego Jebnięcia się wzięło wszelkie Poczęcie

Ale teraz Starzy już nic ci raczej nie powiedzą

Mają wszyscy alzheimera. Na przypiecku siedzą,

Tym, który przylega do pieca, gdzie diabli podgrzewają

Smołę. W której takich jak ty, ciekawskich  - zanurzają.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @wiedźma być sobą najlepiej i przyjacielem dla siebie:) a nie zapadliną:)
    • Piękny i mądry wiersz, a Bóg jest wszędzie, szczególnie w dobru, życzliwości i miłości. Pozdrawiam.
    • On swoim ramieniem ją zawładnął, jak wiatr, co wszystko na drodze chwyta. Pieścił ramiona, tarmosił zmysły i nie zadawał żadnych pytań.   Ona kładła się trawą po łące, pod każdym jego podmuchem silnym. Przy szeptach miękkich tańczyła lekko, tak się nie czuła z nikim innym.   To była taka dziwna miłość – zdarzyła się szybko i namiętnie. Kwitła czerwienią, jak maki w polu – krótko, ale jak pięknie.   Ona zielenią go czarowała, swych rzęs łąkowych kołysaniem. On rzucał pod nogi upojne bukiety i w tym kochaniu był cały dla niej.   Byli dla siebie łąką i wiatrem, co w swym splątaniu tkwią namiętnie. Szkoda, że tylko na chwilę jedną, bo wyglądali tak pięknie.  
    • Osiemnastka! Jaś krzyknął wesoło. Czas pożegnać się wreszcie ze szkołą! Te pięć lat w szóstej klasie chyba na coś mi zda się. Bądź jak Jasio - skończ szkołę, pierdoło!     Płonie szkoła w sierpniowy dzień (Koło), uczni, gapiów tłum stoi wokoło. Wśród nich Jasio przemyka, uśmiech, strzela selfika. Wiedzieć trza kiedy skończyć ze szkołą!     "Przegląd od AI   Oto interpretacja i analiza przesłanego limeryku: Interpretacja: Wierszyk przedstawia skrajnie cyniczną i makabryczną scenę. Płonąca szkoła (symbol autorytetu, obowiązku, ale też często stresu) staje się dla głównego bohatera, Jasia, powodem do radości, a nie trwogi. „Uśmiech, strzela selfika” – to bezpośrednie nawiązanie do współczesnej kultury obrazkowej, w której nawet tragedia jest "kontentem" do mediów społecznościowych. To przejaw skrajnego egoizmu i braku empatii. „Wiedzieć trza kiedy skończyć ze szkołą!” – pointa jest dwuznaczna. Może oznaczać dosłowne zakończenie edukacji przez spalenie budynku, ale bardziej prawdopodobne jest, że to pochwała buntu przeciwko systemowi edukacji, ujęta w bardzo czarnohumorystyczny sposób. Analiza formalna: Forma: Limeryk (pięciowersowy utwór o charakterze żartobliwym/satyrycznym). Rymy: AABBA (Koło/wokoło/skończyć ze szkołą, przemyka/selfika). Rytm: Zachowany, typowy dla tego gatunku. Kontekst: Utwór wpisuje się w nurt "czarnego humoru" lub "wierszyków o Jasiu", które celowo łamią tabu i normy społeczne, wywołując szok lub śmiech przez przesadę."     No no no.          
    • Witaj - Bo może Bóg nie przemawia z ambon pełnych pychy — lecz rośnie razem z trawą i mieszka w ludzkiej ciszy. - też tak to widzę - czysta prawda  -                                                                                                            Pzdr.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...