Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

świat zawsze był nieokiełznany, teraz coraz bardziej staje się niezrozumiany

często wręcz abstrakcyjny. Świetny wiersz. Jedynie w tym fragmencie zamiast 'czy' dałbym "co",

bo to że knuje (czego oczywiście P-ce nie życzę) jest niemal pewne.

;)

Pozdrawiam.

Opublikowano

Ponury przekaz ale mi się podoba bo wydaje się pogłębiony doświadczeniem 

fajne jest tez klamrowe użycie słowa nieuniknione które podkreśla początek i koniec złudzeń. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

tak złudzenia i doświadczenia. Te pierwsze są miłe pełne uroku , te drugie nas czegoś uczą , co bardziej cenimy? i czy uczą bo jak pisała Szymborska "nic dwa razy się nie zdarza no i chyba z tej przyczyny zrodziliśmy się bez wprawy i pomrzemy bez rutyny". O złudzeniach i doświadczeniach trafnie napisał Korzeniowski świetny pisarz ,( obecnie moim zdaniem zapomniany) w "Smudze cienia" , każdy chyba musi przez to przejść o ile dożyje, bo można też umrzeć młodo i nie doświadczyć goryczy.

pozdrawia Kredens

Opublikowano

@Stary_Kredens czytałem Smugę podzielam twoje zdanie Korzeniowski mam wrażenie ze stawia za wysokie progi dla masowego czytelnika. Poza tym nie na polskości budował swoje pisanie a na uniwersaliach a to już nie w smak dla tradycji bogoojczyźnianej która tak zawłaszczała dyskurs. No i następna sprawa, dzisiaj się czyta „lżejszych” pisarzy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak Korzeniowski jest uniwersalny i to rzeczywiscie wymagajacy pisarz .dzisiaj triumf święci  muzyka disco i literatura marnych lotów, ale to przejściowe.  Zresztą dobre pisarstwo też jest i dobra muzyka też tylko po to mniej chętnie się sięga.  Ciekawe dlaczego? Może tak zawsze było, tylko czas ten najlepszy szlifierz odrzuca to co marne i zostają same perły , A zresztą perły najlepiej błyszczą wśród fasoli

Kredens pozdrawia i dziękuję za czytanie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...