Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nadal tęsknię za tobą mój wielorybie
twój śpiew jak odgłos przekręcanego klucza
w zamku, schody zanoszące się skrzypieniem
drzwi jak przynętą, żebym w szafie poszukał

na strychu, odnalazł w niej morze, zgubioną
w piasku kiczowatą pocztówkę, na której
przebijałeś taflę wody niezmąconą
jak lustro przesmużone zorzą i kurzem

gwiazd, z niewyraźnie odciśniętą planetą,
na której być może jest dom z wielorybim
śpiewem starej bramy, w nim to co zginęło
odrasta jak skóra i usuwa blizny.

 

--------------------------------------------------------------------------

Wersja druga z alternatywnym zakończeniem:

 

 

Nadal tęsknię za tobą mój wielorybie,
twój śpiew jak odgłos przekręcanego klucza
w zamku, schody zanoszące się skrzypieniem
drzwi jak przynętą, żebym w szafie poszukał

na strychu, odnalazł w niej morze, zgubioną
w piasku kiczowatą pocztówkę, na której
przebijałeś taflę wody niezmąconą
jak lustro przesmużone zorzą i kurzem

gwiazd, z niewyraźnym w nim odciskiem planety,
po której być może wciąż krąży widmowy
kapitan Ahab, obłąkany, bezsenny
umiera z pragnienia- odradza się z wody -

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Wiem, że chyba nie lubisz, gdy Ci ktoś coś tam podpowiada (ja zwykle nie lubię), ale chciałam napisać, że tak mi się jakoś to czytało i może byłoby prościej, w każdym razie w obu wersjach coś chyba jeszcze nie do końca chodzi. Natomiast samo serce wiersza bardzo na tak, aż słychać te odgłosy w wersach.

(ta przerzutnia w zamku moim zdaniem niepotrzebnie rozprasza uwagę, jest już porównanie do wieloryba - dla mnie wystarczy).

 Pzdr :-)

 

 

Edytowane przez Pia
:-) (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Benjamin Artur   Piękna metafora lata i jesieni jako dwóch przeciwstawnych trybów przeżywania - natchnienia i nostalgii, wiersza i prozy. Obraz furtki zostawianej dla kogoś, kto nie wróci, jest bardzo emocjonalny. Podoba mi się ta forma pytań retorycznych, które nadają całości rytm niepokoju. Bardzo podoba mi się. :) Pozdrawiam. :) 
    • A daje i Nil: bulwy by w Lublinie - jada.   Łoi co kanar - grule - welur gra na kocioł.   Iks, ul, kanon, a pyry - rypano na kluski.   Stare, Ibo: kartofle elf o trak obiera...ts.   Ziemniaki, Kain - me, Izy...   I na prażynki - pi(ę)kny żar, pani.   A na puure - żeru - u pana.        
    • @Gosława   Wiersz czyta się trochę jak kadr z mrocznego filmu - zaczyna się od szerokiego planu, by na końcu uderzyć  ostrym zbliżeniem. Pierwsza strofa angażuje zmysły - sprawia, że leśna przestrzeń staje się gęsta i niemal namacalna. Natura jest tu spokojna, ale podszyta subtelnym niepokojem. W drugiej części krajobraz zaczyna jednak ożywać, a las staje się drapieżny. Świetny jest ten moment przejścia od kontemplacji przyrody do brutalnej, surowej fizyczności. Jeżyny raniące łydki i krew spływająca wzdłuż palców wyrywają z onirycznego klimatu do ciała i bólu. Natomiast puenta - słowo - "zliż" wszystko zmienia. Z ładnego obrazka natury w niezwykle intymną interakcję, bo w tym gęstym lesie nie jet się samym.  Niezwykle plastyczny, gęsty od emocji i po prostu świetnie napisany wiersz. Zostawia z poczuciem fascynującego dyskomfortu.
    • Na Grochowie mieszkał sobie Roch Miał on prasę, którą łuskał groch Aż tu prasa się zepsuła Grochem Rocha w twarz opluła No mój Rochu! Przy robocie nie bądź śpioch!   @Annie @jan_komułzykant koszerne teraz? ;)
    • @Radosław   Ładna metafora, ale struna, którą się przeciąga za mocno, w końcu pęka. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...