Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Wiersz nie leży na końcu języka,
jak droga brukowana kurwami.
Najlepiej na palcach je mijać,
aż na wargach rozsiądą się same.
 
Wiersz nie leży na końcu widelca,
niczym mięso, jak kurwa mać, słone.
Zanim sięgniesz do szafki, pamiętaj -
- najlepsze kurwy niewysłowione.
 
Nie bądź jak prawiczek, który rozbił
skarbonkę i podzwania wokoło.
Trzymaj fason, nim szankra zarobisz -
- więcej wiary, na Boga, miej w słowo!
 
Lecz gdy kurwy poczujesz stosowność,
jak ozdoby wykwintnej kolacji,
wtedy głodnych, do kurwy cnej, poproś -
- innym razem kurwa nie ma racji.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • ... czasem zastanawiam się, co pcha ludzi, żeby napisać, wspomnieć...

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ... ludzie cenią sobie spokój, ciszę. Cywilizacja często.. męczy... mnie na pewno, ale żebym tak caaałkiem w ciszy i w głuchym lesie (np.) to nie... lubię się z kimś spotkać, porozmawiać, nawet powydurniać. Na cmentarzu wszyscy mamy już "zaklepane" miejsce, jedyna sprawiedliwość na tym padole. Ślę.. :)
    • Roma.... teraz rozumiem, jest w Tobie spora doza buntu, co przekazujesz w treściach, szkoda.. że... wiesz, o czym pomyślałam.. :) Życzę Ci dobrej wiosny, lata.. i w ogóle..
    • @andrew   zawsze wypada chronić kochaną być parasolem dla swojej pani chronić przed wiatrem burzą i słońcem i pielęgnować to co gorące   Pozdrawiam
    • @vioara stelelor   vioara.   czytam Cię uważnie i mam wrażenie, że dotykasz dokładnie tego miejsca, z którego ten wiersz wyrósł - nie z braku, tylko z nadmiaru, który nie znalazł dla siebie wspólnej formy. masz rację  temperatura nie jest wyborem.   jest raczej czyms, co się nam przydarza, jak sposób oddychania. i może dlatego najtrudniejsze w miłosci nie jest samo czucie, ale zmieszczenie dwóch różnych intensywności w jednym "my”, które nie pęknie. piszesz o równowadze  aurea mediocritas  i myślę, że w relacji to nie jest punkt, tylko proces ciągłego przesuwania granic, czasem wbrew sobie. i chyba rzeczywiscie ustępuje ten, kto ma w sobie więcej siły, bo tylko on może sobie pozwolić na świadome nie-do-końca. ale jest w tym też ryzyko, że to „nie-do-końca” z czasem zacznie zjadać od środka. ten wiersz jest chyba właśnie z tego miejsca tj. z chwili, w której już nie wiadomo, czy jeszcze chronimy drugiego, czy już powoli tracimy siebie. dlatego tak mocno wybrzmiała we mnie Twoja myśl, że duszą się oboje. bo może największym dramatem nie jest to, że ktoś kocha za bardzo albo za mało, tylko że nie potrafimy oddychać w tym samym rytmie. dziękuję Ci za ten głos bo  on nie tyle polemizuje, co otwiera w wierszu jeszcze jedną warstwę, której sam do końca nie umiałem nazwać.   dziękuję Vioaro pięknie :)     @Nata_Kruk   rozciągnięte ?   fakt.   jak bawelniany podkoszulek z epoki Jaruzela.   ten wiersz rozciąga się jak cholernie nieposkładane życie.   a "ostatnie" - już jest w poetyckim kuble na śmieci.    
    • @wiedźma łzy oczyszczają organizm z toksyn , dobrze że umiesz płakać. :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...