dezerter Opublikowano 4 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2019 Z płomienia świecy do mnie mów, Sobie zostawię kolor słów. Za dnia przyjdź, a noc przywołam znów. Zza szyby mów, a ja wyczytam z kształtu ust, Czy mam już sobie pójść, Czy chcesz bym został tu. Pomachaj mi, zagwizdaj ból, jak pójdę w mrok, to może mi nie starczyć urn. Wydajesz na mnie wyrok wiesz? Kimkolwiek jesteś, połóż kres, już wolę byś skończyła to, niż całe życie sądzić się. Jak będę musiał znajdę Cię i wołał bym nie widzieć łez, bo mogłoby okazać się, że to co mgiełką teraz jest, pozamieniałoby się w mgłę, Że najpiękniejszym z ludzkich snów, Jest ten, co pozostaje tylko snem.
Sekret Opublikowano 4 Grudnia 2019 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2019 Popracowałabym nad wersyfikacją. Tekst czytałoby się przyjemniej, jeśli niektóre wersy (dziewiąty i dziesiąty) nie przypominałyby spaghetti. Treść i słowa, w jakie ją ubrałeś naprawdę są dla mnie ciekawe, niemniej jednak powagi utworowi odejmują rymy, niektóre z nich - usilne. Oczywiście doceniam wiersze rymowane, lubię tę formę, niemniej jednak w twoim utworze przeszkadzają. Moim zdaniem ich prostota razi w oczy i tworzy sztucznie skomplikowaną składnię. Nie wiem również czy właściwe jest połączenie słów kolokwialnych z jakby nie patrzeć romantycznym stylem. Przykładowo "pozamieniałoby się w mgłę". W moim odczuciu słowo "pozamieniać" jest bardzo niedbałe, ("pozamieniać się z kimś miejscami" - tak, by nauczyciel na kartkówce się skapnął) i oznacza zamianę, tymczasem masz na myśli raczej przemianę (to dwa różne słowa). Dlatego lepiej brzmiałoby "zmieniłoby/przeistoczyłoby/przemieniłoby się w mgłę". Bardzo podoba mi się pierwszy wers i widzę potencjał :) 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się