Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

ta przestrzeń wypełniona jest moją historią 
zamkniętą w niewidzialnych granicach
ścieżką nowej mentalności gdzie cząstką mnie 

 

rozpylam marzenia o mieście którego nie widzę 
buduję solidny fundament potem kolejne piętro 
czerpiąc siły z krętych rzek do poznawania siebie

 

mój świat to kraj gdzie serce moje bije mocniej 
gdy o tamtym mówię to powietrze którym oddycham 
żyję pomiędzy nimi i obu naraz mieć nie mogę 

 

chłonę jestem przestrzenią 

 


 

Edytowane przez Gość (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Kot tak, to taki uproszczony zapis tego, jak to jest żyć w dwóch równoległych światach i być szczęśliwym. Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam

Opublikowano

Ta przestrzeń, to bycie jednocześnie i tu i tam. Tak mi się to układa.

Jest pewne zderzenie, ale uważam, że powinnaś przyłożyć się bardziej do lepszej wersyfikacji ,

bo "rwiesz" nieraz myśl, przerzucając niżej słowo, które, mogłoby być w jednej linii... np.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

... następne, to.. "wydeptaną"

Zapisane jak u Ciebie nie pasuje, bo samoczynnie 'wpada mi'.. wydeptanych... łączę z "granicach", a wiem, że to do "historią".

itd... chyba nie zagmatwałam...

Pozdrawiam.

 

Opublikowano

Wiersz ma myśl. Dla mnie trochę rozgadany :) ale ma potencjał.

Przede wszystkim przebija z niego pewna nostalgia i wrażliwość.

Chciałam ci trochę pozmieniać... ale może lepiej nie :)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

tu masz literówkę i  mój, moje, w dwóch wersach to  trochę za dużo.

 

 

 

 

 

 

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Nata_Kruk świetne, uśmiechnęłam się pod koniec :⁠^⁠)
    • Czasem wezmę wiadomości na ruszt i prześledzę tok wydarzeń   wojny i kataklizmy pójdą w ruch i założą kaganiec na ziemię   tragedia oślepi mnie nie zrozumiem czemu tak źle   na drodze znów niespokojnie piję wino gniewu czemu tak nierozsądnie   prawica łamie zasady jeśli jakaś istnieje wybiorę siatkę tajemnic spisek węszę.  
    • Czerwony promyk świtu — jeszcze płaski zapodział się w krągłości ust gorących. Przy brzegu żółwie jak jaskry. Pootwierały ptaszęta gardła blade. Krople dzwonią za                                   wodospadem.
    • @Alicja_Wysocka Spoko, nic się nie stało, niektórym polityka za bardzo weszła w krwiobieg i nie widzą życia poza nią @bronmus45 A czy ja wspomniałem gdzieś Kaczyńskiego czy Tuska. Proszę zostawić swoje projekcje  gdzieś z boku. Skoro Młynarski nie chciał tego publikować, to Pan też nie powinien. A po drugie złamał Pan prawa autorskie, bo na publikację jakiegokolwiek utworu Wojciecha Młynarskiego potrzebna jest zgoda właścicieli praw autorskich, czyli prawdopodobnie rodziny.
    • Kolejny utwór z serii "Echo":     Wrzaski – słychać wiry, głosy Szczęk siekier, toporów, mieczy Z prawej, lewej śmierci ciosy I ból ludzki – człowieczy   Siekają ciała, wyblakła nadzieja Tylko krew i ścięte głowy W oczach upiornych cieni zawieja Tnie świat na dwie połowy   I sen, i prawda gdzieś pomiędzy W ferworze wzrok mętnieje I trwoga, i rozpacz, mrok nędzy Miesza się, pęcznieje   W krwi zwłoki – przeżyte Na zbrojach krwawe znaki Ciała pocięte, mgłą nakryte I ulga, bo ból znikł wszelaki   A tam dwóch krzyczy, śpiewa Wśród obłąkanych rycerzy Swym krzykiem żywych zagrzewa Bez modlitw, pacierzy   Ze śpiewem tną i walczą Mieczami i krwią świeżą Obecność swoją znaczą Pod stopami trupy leżą   Nikt nie wie skąd siłę I skąd biorą natchnienie A w środku krew przez żyłę Czerwonym strumieniem   Lecz buch i buch, i po chwili W błoto ciężkimi kroplami Martwi – ci co żyli W żyle krew nie strumieniami   Lecz martwą, zastygłą rzeką Co nurt swój wstrzymała I upiór pod powieką I śmierć uparta – wytrwała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...