Jan Paweł D. (Krakelura) Opublikowano 2 Października 2019 Zgłoś Opublikowano 2 Października 2019 To był dzień. Słońce jak flesz zastało ich nagle: kobietę wschodu przyłapało na bezwstydzie. Przy niej młody samuraj zapomniał o walce - - w jej oczach bliskie drzewo rodziło mu wiśnie. Chłopiec śmiesznie przygryzał język nad obrazkiem. Maleńki staruszek szedł i bujał w obłokach - - fala gwałtownych odwodnień przeszła przez miasto: roztargniony, trójnogi cień, zgubił na schodach.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się