Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

jestem święcie przekonany

gdybym został papieżem 

ateiści by uwierzyli

miałbym to na papierze

kleksy słów rozmazane plamy

księża masowo kastrowani

ale niestety mnie nie wybrali

 

jestem święcie przekonany

gdybym został lekarzem

po pijaku operowani

pacjenci zrywaliby tatuaże 

 

wyścielając życia korytarze

 

dobijają się do bram szpitala

nie spotkałaby ich żadna kara

niestety na lekarza mnie nie wybrali

przyrzeczenie lekarskie

w butli na bimber ugotowali

 

jestem święcie przekonany

gdybym został prezydentem

z białego domu uczyniłbym

zlot chorych umysłowo - sjestę

biały dom wtedy

odsłoniłby swoje przeznaczenie

może wtedy zabłysnąłby

mądrzejszym faktów kojarzeniem

 

niestety do żadnych z powyższych

profesji mnie nie wybrali

jestem za to święcie przekonany

że wszyscy święci

by podobnie uważali

Edytowane przez Tomasz_Biela (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dzięki Czarek. bardziej mi chodziło o treść. rymy to nie moja bajka, tu też była zabawa i chciałem podkreślić rymami ten temat. jakoś się udało, nie jest to perfekcja, a i dobrze. 

 

pozdrawiam t. 

tzn jak? 

 

jak już nie ma wyjścia 

to trzeba coś samemu wybrać :) 

 

pozdrawiam t. 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Sam sobie odpowiedziałeś :) jak już się dotrze do takiej konstatacji, że człowiek do niczego się nie nadaje...to przecież istnieje ostatnia deska ratunku: zostać poetą! To oczywiście nie o Tobie, ja o sobie takiego wglądu doznałam ;)

zdrówka też

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

w świętym przeświadczeniu

(tak mi się wydaje)

też bym raz do roku

chciał być Mikołajem

takim niezbyt świętym

wręcz nieułożonym

niechcianych prezentów

wręczałbym miliony

żeby wlazły w serca

w sumienia i w mózgi

nie no żaden hardcore

ot coś zamiast rózgi

;)

Zdrowia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Siedzimy w kawiarni przy głośnej ulicy. Za oknem wieżowce, szkło i beton. W środku nikt nie zostaje na dłużej, nikt niczego nie obiecuje. Wspomnienia spłowiały jak reklamy na przystankach - widziane tyle razy, że aż przezroczyste. Kawa stygnie. Druga byłaby błędem. Patrzysz na mnie, jakbyś sprawdzała makijaż w szybie za moimi plecami. Twoja twarz jest gotowa do wyjścia. Rzęsy, lakier, usta - wszystko utwardzone. Ta prawdziwa została w domu, między drobiazgami, których już się nie zabiera. Siedzimy naprzeciwko siebie jak dwa biurowce z lustrzaną elewacją. Żadna nie wie, co dzieje się w środku.    
    • dobry owoc  nie tylko zachwyca  daje poznać  smak życia    jest orbitą  i słońcem  ciał i duszy  gorącem    daje poznać  co w sercu mamy  gdy siebie  i świat kochamy    3.2026 andrew   
    • @Berenika97   zdziwiony nie jestem, że to akurat Ty przeczytałaś mój wiersz tak jak należy.   być może, że jest trudny bo to brutalny zapis emocjonalnego wycieńczenia.   pisany strumieniem świadomości z małymi pęknięciami oddechowymi.   dojrzałość jego dno.   wystarczy.   dziękuję Nika.         @Poet Ka   dziękuję ślicznie :)    
    • @iwonaroma   Bardzo błyskotliwe!  Pozdrawiam. :)   Ciało to tylko ciasny garnitur, co z czasem traci fason i strukturę. Dobrze, że dusza nie zna miary, i wciąż przerasta ciasne wymiary.
    • @Migrena   Twój wiersz jest tak nasycony metaforami, że w głowie mam same obrazy. Większość ludzi  kojarzy biel z czystością lub spokojem (ewentualnie z poddaniem się). U Ciebie biel jest opresyjna - to biel wapna w grobie, biel fosforu, biel stołu sekcyjnego. Zrobiłeś z bieli kolor bólu, który nie daje schronienia, lecz obnaża każdą, parzy. Połączyłeś uczucia z fizjologią. Miłość i strata są tu procesami fizycznymi - rzeźnią, pękaniem żył, wyrywaniem tętnic. Ciekawy jest fragment- „tam Bóg składał broń i milczał”. To sugeruje, że potęga namiętności (lub bólu) jest większa niż instancja boska. To nadaje tej relacji wymiar niemal metafizycznego buntu. Końcowa "czarna szczelina" to świetne domknięcie. Pokazuje, że absolutna jasność i absolutna ciemność spotykają się w tym samym punkcie - w punkcie ostatecznej utraty. Opisałeś fizyczny rozpad świata po kimś, kto był słońcem, a stał się gwoździem wbitym w mózg. Naprawdę wstrząsający tekst.  Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...