Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

  • Ostatnio w Warsztacie

    •   Klaustrofobia podziemi rosła, im bardziej puste okazywały się kolejne pomieszczenia, nagie i ascetyczne w swoich małych pokutach. Brakowało jednego przejścia, aby cały poziom tworzył jeden spójny cykl, krąg piekieł, albo aureolę na głowie kościoła przemysłu. 

        Zderzony z ostatnią ścianą, Karol odwrócił się, żeby spojrzeć na ślady butów wybite w zalegającym prochu. Nie martwiąc się o pobrudzone spodnie, usiadł na ziemi i, aby nie musieć zamykać oczu, wyłączył latarkę. Rozczarowanie. Nienasycenie. Karol był zawiedziony - nawet nie fabryką, lecz samym sobą. Ciemność trzymała go w serdecznym uścisku, ale nadal dało się wyczuć drżenia przestrzeni z każdym przejeżdżającym samochodem, a spomiędzy zawieszonej pleśni przebijał się zapach płynu do prania. Może właśnie o to chodziło? Centrum zniewolenia jesteśmy my sami, próbujemy uciekać w egzotyczne kraje lub kariery, a mimo tego i tak nie możemy nigdzie znaleźć miejsca brutalnie prawdziwego, brudnego absolutu istnienia. Człowieka chowa się czystego, a dopiero jego zadaniem jest samogwałt - wyrwanie ze swoich trzewi czegoś, czym faktycznie można by powiedzieć, że się jest (bo przecież chyba nie ,,piątoklasistą”?). Mały chłopczyk zastanowił się nad zdjęciem z siebie wszystkich ubrań (o zgrozo - ubrań ,,do szkoły”), nad pozbyciem się fetoru higieny. Nie, to nie to, to byłoby głupie - myśli chłopaka wróciły z powrotem pod ziemię.

        Strużki wody zostawiały rude ścieżki spływając powoli po ścianach. Kiedy Karol z rodzicami mieszkali jeszcze w biedzie, w nędznym domku pod miastem, całe dnie upływały mu w jego ,,bazie” - wciśniętej pomiędzy rosnące na działce drzewa a siatkę ogrodzenia. Ze wstydem wspominał do dzisiaj dzień, kiedy grupka dzieci w jego wieku, w czystych ubraniach, na kolorowych rowerach, zapuściła się w jego ulicę (co było na tyle niezwykłą rzadkością, że jest to jedyna taka sytuacja, jaką Karol pamiętał), aż spotkali go, skulonego w swojej kryjówce. Z dziecinną ochotą próbowali z nim zacząć rozmowę, lecz on, jak nieoswojony dzikus, nie był nawet w stanie spojrzeć im w oczy. Speszeni, ruszyli dalej błotnistą drogą, która prowadziła chyba tylko do jakiejś żwirowni (sam Karol nigdy nie zagłębił się w tę uliczkę dalej niż koniec jego działki), najpewniej zapominając o dziwaku już w następnej minucie. Lecz Karol pamiętał to do dzisiaj. Pamiętał, jak po długiej minucie wreszcie dotarł do niego sens sytuacji, rzucił się on wtedy biegiem przez działkę, wyskakując spomiędzy krzaków na otwarte pole, biegł przez wysoką trawę z nadzieją zobaczenia jeszcze błysku ich plecaków, lecz przywarł wreszcie policzkiem do ogrodzenia, a na uliczce panowała absolutna cisza. Karol-dzikus wyrywał się z jakiegoś rezerwatu, wracając teraz na powierzchnię świadomości chłopca, jakby między rurami piwnicznej kotłowni odnalazł komfort zapomnianej bazy. 

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Jak się dobrać optymalnie, wszystko na tak i nic na nie, nie wiadomo wszak dlaczego rzadko coś wychodzi z tego. Sekret znany jest niewielu, gdzie się schował duch w Excelu, a bez ducha wszystko ściema, bo miłości nigdy nie ma.   Inspiracja: film Materialiści, w którym Dakota Johnson usiłuje znaleźć partnera przy pomocy Excela i innych nowoczesnych narzędzi.   
    • @andrew dzięki - jak zawsze Dzień Pański :)
    • @Trollformel o to witam w klubie balkonowych rolników miejskich! :) Wiosna dała popalić, a raczej pochłodzić... i lipa trochę wtym roku. Ale coś tam dycha na zielono :)
    • @hollow man Bracie, to nie chodzi o to, że pokusa czyni mnie grzesznym... zupełnie nie. Moja reakcja na pokusę - wartościuje czyn moralnie. Wchodzimy już w głębszą teologię, bo zaiste religia chyba najdokładniej opisuje pokusy, ja jako wierny KK akceptuję jego wykładnię w tej materii. I rzeczywiście - moja autonomiczna (co do zasady) ale niestety często wstępnie już zniewolona wolna wola - decyduje, czy ulegam pokusie czy też nie. Jak pisze św. Paweł w pierwszym liście do Koryntian: Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania abyście mogli przetrwać. [1Kor10,13]. I jak wspomniała celnie koleżanka @.KOBIETA. - warto ponosić odpowiedzialność i konsekwencje za swoje decyzje. Choć z kolei uważam, że nasza miła znajoma bagatelizuje jednocześnie sytuację grzechu - ale każdy ma tam jakąś swoją świadomość moralną ;)   No i na koniec warto wiedzieć, że grzech jest wtedy gdy wybór jest świadomy, dobrowolny i w poważnej materii. Jakby zrobić dobry rachunek sumienia, to nie musi zawsze wszystko pod to podchodzić, ale to już sprawa sumienia - co do rozeznania - i prawa, które jak znów pisze św. Paweł, tym razem w liście do Rzymian:  Czy Prawo jest grzechem? Żadną miarą! Ale jedynie przez Prawo zdobyłem znajomość grzechu. [Rz7,7]   Jednak odwagi dla nas wszystkich: Gdzie jednak wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska [Rz5,20] :)    
    • @violetta Będziesz nasycona, jeśli tego zapragniesz. @.KOBIETA. Nie bądź wstydliwa (w tym, co robisz zawodowo) bądź lojalna, jak ja wobec Ciebie, albo... nie odpowiem Ci już na żadne pytanie. Będę "rozmawiał tylko z Twoimi wierszykami. Pamiętaj, że MARS potrafi być gniewny, a Pluton wierny słowu. By, by?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...