hated Opublikowano 22 Stycznia 2005 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Stycznia 2005 dzięki Tobie smutek ucichł w wodzie bólu jedyny Królu ty znasz wszystkie odpowiedzi Ty rozciągasz śnieg jak wełnę I rozrzucasz mróz jak popiół jesteś łódką spowiadającą z grzechu zazdroszczę grzesznikom, gdyż jestem upadłą w mojej bezcelowej egzystencji dobro rodziło zło dlaczego? uciekaj przed piekłem kryj się przed morderstwem nazwij to religią gdzie każdy modli się jednakowo do Ciebie, świadka słabości Adama obiecujesz zbawienie o brzmieniu harfy i wbijasz miecz ust swoich w ciało węża wtedy nawet modlitwa płacze i broń jest gotowa nadchodzi wojna Armageddonu ujarzmiona nie widzi chaosu burzy nawet śmierć roni łzy to jej ukojenie umrzyj jeszcze raz za moje grzechy jestem bowiem tylko dziecięciem sperlonej rosy jakże objąć niebo mając tylko dłonie? Miłość....... czymże jest? Naucz mnie jej a spłacę dług za uświęconą krew cynamonowe słowa osuszają łzy na policzkach bądź ze mną gdy szept zamienia się w skowyt (umierająca wiara na drodze do niebios) oddal ode mnie tylko tę szalę pełną cierpienia obmyj marzenia z grzesznej krwi tchnąc w nią nadzieję (matkę głupich, nieprawdaż?) kołysko boskiego ucieleśnienia nie przysyłaj pasterzy, by zaprowadzili mnie z powrotem do twojego stada jako w niebie tak i na ziemi czas ruszyć w drogę swą- krainę jasności lub cieni...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się