Konrad Koper Opublikowano 21 Czerwca 2019 Zgłoś Opublikowano 21 Czerwca 2019 Byłem kapitanem statku. Ponieważ panował sztorm, przycumowaliśmy do wyspy. Mieliśmy wkrótce, wyruszyć dalej. Brzeg był piaszczysty. Gdy poszliśmy w głąb lądu, zobaczyliśmy egzotyczne drzewa, ich owoce były słodkie i odżywcze. Zbieraliśmy je do koszy. Uwagę naszą przykuł orzeł polujący na myszy. Gdy odleciał, spostrzegliśmy gigantyczną modliszkę zjadającą samca. Byliśmy zafascynowani. Kiedy szykowaliśmy się do powrotu, zaszliśmy nad strumień, który wymieniał nasze życzenia. Straciliśmy rachubę czasu. Zza drzew usłyszeliśmy hałas i poczuliśmy drażniący zapach. Po chwili spotkaliśmy małpoludy, które biegły w naszym kierunku z pałkami, uciekaliśmy. Na szczęście spadający konar, odstraszył je. Podczas ucieczki zgubiliśmy owoce. Wróciliśmy do miejsca postoju. Okazało się, że morze porwało statek. Nasze dni są policzone…
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się