Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Piękny, plastyczny stopniowo, słowo  po słowie odsłaniający się obraz drogi wyprowadzającej z cienia ku światłu, ku rzeczywistości, życiu... Wydaje mi sie jednak, że drobne zmiany w formie tekstu byłyby korzystne dla wypowiedzi i estetyki wiersza, na przykład takie:

 

Kiedy krok po kroku

droga czystsza, z każdym tchem

popiołu mniej

ciężar zdaje się zanikać i łańcuchom mówić "precz"

gdy świat zaczyna w brzasku światła znów potulnym być

a życie wzywa zmysły

 

czas przestać śnić.

 

Co Ty na to? Pozdrawiam serdecznie.

 

 

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @klaks tutaj muszę wziąć wilki w obronę. Owszem osobniki młode, chore, oswojone, czy odczuwające zagrożenie ze strony człowieka mogą pogryźć ludzi, ale nie zjadają "do kości". W Twoim wierszu jednak wszystko pieknie pasuje. Wierszyk jest fajny i daje do myślenia. A może nawet pasuje do przysłowia: "Przekleństwo spełnionych marzeń"
    • @KOBIETA Może obie te rzeczy na raz...
    • miało być tak pięknie Tadeusz wszystko przygotował dla pierwszych turystycznych gości jednak dzień przed ich przyjazdem poszedł nazbierać drewna do starej szopy, a tam zaskoczyły go wilki jakież zdumienie ogarnęło nazajutrz turystów kiedy zamiast wesołego górskiego klimatu zastali chłopa kości nie wypadało go tak zostawić - powiadomili rodzinę, poszli na pogrzeb i zostali na stypę w drodze do kościoła z samochodu wypadły i złamały się narty turysta Franek chciał mieć chwil kilka radosnych na stypie napił się wódki i włożył tych nart połówki złamał nogę - był jedynym kierowcą więc zanim drugi po całą grupę dojechał, pobyt w chacie się przedłużył z daleka w zaroślach Franka obserwowały wilki - jak kuśtykał z siekierą przy szopie, pomiędzy łyczkami leczniczej orzechówki Tadeusz pół życia odkładał na tę górską chatę, pomimo wszelkich przeciwności  
    • @Starzec Boże, użycz mi Pogody Ducha...
    • @widelec Nooo... Grubo, grubo... @widelec Ciekawe ile osób udałoby się zebrać na proteście przeciwko teoriom Freuda. @widelec I to: Tarnica, Łysica, Sokolica, E.G.O.   K2EGO ;)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...