Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Kto chciał być owym zwierzęciem (szczególnie tchórzem), to i nim był. Kto natomiast czuł się człowiekiem - stawał do walki o swoją godność. Wokół widząc wielu przyjaciół w owej walce - nawet wśród członków PZPR.

A dzisiaj?.. Jedynie słuszna partia z jednym narodem i jednym wodzem - toż to jeszcze gorsza odmiana PRL-u ..

Opublikowano

Oj, wypracowała... Aż się zaczęła pod koniec XIX wieku ta dyscyplina poetom uszami wylewać. Ubolewać to należy nad wsteczniactwem i praktykowaniem resentymentów za formami poetyckimi z minionych wieków. Mamy trzecie tysiąclecie, a kto pisze jakby to był wiek XVIII, powinien się schować albo przenieść na Stepy Akermańskie, przerzucić na gęsie pióro... Albo zastanowić się nad artystycznym puszczaniem latawców czy malowaniem paznokci.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Łoo Panie, dopiero bym światu krzywdę mógł wyrządzić...

 

Acz jeśli chodzi o malowanie paznokci, to kiedyś ze dwa razy udało mi się nienajgorszego Union Jacka paćknąć - mojej jeszczenieżonie docelowo i sobie na kciukznokciu w ramach treningu czy w ogóle coś z tego wyjdzie. Motyw może i mało oryginalny (profesjonalna stylistka z zacięciem lingwistycznym powiedziałaby, że to takie zwykłe grafoMANI ;)), ale prawda jest taka, że wyszło jak wyszło, ale dzień później musiałem tak pójść do roboty. No, koniec zwierzeń - grunt, że maszyn tym nie popsuł.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 - niezwykle plastyczna miniatura. Uderza tu ciekawy paradoks: choć zwykle z utęsknieniem czekamy na koniec kapryśnej aury, tutaj zmiana pogody brutalnie przerywa proces twórczy. Wiersz sugeruje ciekawą paralelę – wraz z deszczem spływa nie tylko szkic, ale i pewien poetycki mikroklimat. Wygląda na to, że niektóre obrazy mogą zostać dokończone tylko w konkretnym, szarym anturażu, a słońce, zamiast pomagać, kładzie kres tej ulotnej wizji. Jednak robiąc tylko jeden krok do tyłu, patrząc z niewielkiego dystansu, możemy dojść do wniosku, że jednak  kwietniowe niepogody były zbyt obfite i akwarela spłynęła właśnie przez to z kartki - razem z deszczem. Czyli, że słońce powinno być korzystne dla następnego dzieła. Żegnaj niepogodo. Każe się ten tekst zastanowić nad  kolejnością zdarzeń - stykiem trwania przed czasem i po niewczasie, sekwencją przyczyn i skutków  oraz równoczesnością różnic.
    • Dziś nawet czajnik na mnie nie gwiżdże, w kominie zasnął zziębnięty świerszcz. Tuż przy zegarze wystaje cisza jak gwóźdź zrdzewiały, jak z płotu żerdź. I księżyc w pełni drąży po nocy srebrzystą smugę za cieniem rzęs. Nie powiedziałeś, chciałam usłyszeć dobranoc Alu, ja ciebie też.
    • @violetta   Bardzo dziękuję!  To daje nadzieję, że będzie lepiej. :) Serdecznie pozdrawiam.  @APM   Bardzo dziękuję!  Oby to słoneczko szalało wszędzie, u mnie w nocy była temperatura ujemna, a przedwczoraj - deszcz i grad. Wprawdzie padał krótko, ale pogrążył kwiecień. :)))    Serdecznie dziękuję!  @Poet Ka     Bardzo dziękuję! Pozdrawiam serdecznie. :) 
    • @Stukacz   Wysłuchałam! Smutne, ale czego innego można się spodziewać po wierzbie płaczącej.  Nad moim jeziorem też rośnie wierzba, pochylona tak bardzo, że  swoje włosy płucze w wodzie albo ... płacze.  Pozdrawiam. 
    • @Berenika97 A słoneczko już szaleje! Piękny obraz namalowałaś na szybie!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...