Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

*** Tekst do utworu ***

 

PIERWSZA ZWROTKA

 

Trzymam puste kartki, by wymienić je na pełne,
Nie czekam przyjacielu, aż się uśmiechniesz,
Zdradź mi o czym marzysz może jakoś cię wesprę,
To był żart w tym stanie uwielbiam robić ci nadzieję,
Zawsze będziesz powtarzał, że jeszcze za wcześnie,
Że już za późno zapełniać własną duszą płótno,
Nie marz, nie myśl, nie gadaj, czyń próbą,
Masakra godosz poszło na próżno,
Godo się trudno...

 

REFREN

 

Jeśli mnie słuchasz
Odnajdź swój własny świat
Nie od dziś
Talent gdzieś tam masz
Tylko go wysłuchaj
Gdzieś od serca
Chce ci dać znak
Że to właściwy czas
Nie od dziś
Niech ta chwila trwa
Wiara w prawdziwe ja

 

DRUGA ZWROTKA

 

Nie chcę za dużo gadać, nie chcę za dużo myśleć,
Tworzę sztos do kolekcji, wyszło spoko muzycznie,
Słowa nie od dziś więcej warte niż własne życie,
Z serducha polewam kolejkę dla naszych zwycięstw,
Darze z nieba moje jutro to dla ciebie wczoraj,
Biegniemy w przeciwnym kierunkach by dziś się spotkać,
Pisząc bez opamiętania na następnych stronach,
Prawdziwym Głosem godom motto "Ora Et Labora",
Nie pytamy o drogowskaz lepiej siebie poznać,
Cenię tusz w wersach dla mnie to jak święta woda,
Czyżbym w przyszłości nadal cię szanował,
Nie od dziś twa moc sprawia, że widzę w tobie Boga,
Wybranym wskaz w potrzebie, gdzie jest ich droga,
Podaruj z jeziora krople szczęścia dla niezliczonych modlitw,
Rozpal w sercach moc tysiąca ognisk,
Odkryj przed nimi że wszystko zależy od wolnej woli.

 

REFREN

 

Jeśli mnie słuchasz
Odnajdź swój własny świat
Nie od dziś
Talent gdzieś tam masz
Tylko go wysłuchaj
Gdzieś od serca
Chce ci dać znak
Że to właściwy czas
Nie od dziś
Niech ta chwila trwa
Wiara w prawdziwe ja

 

TRZECIA ZWROTKA

 

Nie dosięgniesz celów zawieszonych na chmurze,
Żal że nie podniosłeś ich tu będzie gorszy uwierz,
Z tyłu głowy plany snujesz ale jesteś tchórzem,
Dni raz są pochmurne a raz wychodzi słońce,
Wykorzystaj szansę w ten dzień daną tobie,
Każdy kiedyś zaczynał lub po latach przyszedł,
Zawsze jest ktoś niżej a ktoś inny wyżej,
Nie bądź na pułapie na którym cię nie widzę.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Link do piosenki:       Skaczę na stół, wypływam z siebie Coś mnie porwało – może natchnienie? I w sercu jak w myślach grzebię To dziw jakiś, talentu skręcenie   Nieznajoma, nieznajoma   Jakby nic: wszyscy siedzą, patrzą A ja odpływam w świat zmysłów, urojeń Oni ze stołu na podłogę karzą I znów unikam słów i spojrzeń   Nieznajoma, nieznajoma   Płomień bucha we mnie, czerwienieje Jak wiśnia skóra, piecze po twarzy Przecież nie zwariowałem, nie szaleje To duszę ogień natchnienia parzy   Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo   Wypłynęła niczyja, wręcz wyzwolona Odbiła się od fal dźwięków, słuchała Jakimś lękiem, strachem zatrwożona Wzrokiem ponurym mnie odszukała   Nieznajoma, nieznajoma   Westchnąłem zdeptany spojrzeniem Coś było albo coś się zdawało Gdzieś uniosła mnie fala natchnieniem Czy długo pędziło to i trwało?   Nieznajoma, nieznajoma   A oni stukali dłońmi w blat drewniany Nie wiedziałem, nie widziałem I poczułem się w niej zakochany Spieniony szaleństwem – coś powiedziałem   Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo   Później czekałem nie wiem na co, po co Może jednak to grzmot szaleństwa Wszedł w serce tą ciemną nocą Domagając się posłuszeństwa?   Nieznajoma, nieznajoma   Wiem: nie przepłynę tej rzeki, jeziora Nie dopłynę, zginę marnie – utonę To jakiś mrok i śmiechu dawka spora W której jak w natchnieniu tonę   Nieznajoma, nieznajoma   Co znaczy nie wiedzieć gdzie granica? Gdzie geniuszu i szaleństwa przestrzeń? Teraz ja, on, ona – minuty odlicza A na plecach grad zazdrosnych spojrzeń   Nieznajoma to była, nieznajoma Między nami dwoma I pełno było spojrzeń, trwogi I tańczyły moje nogi A wokoło śmiech, szyderstwo Nierozumne społeczeństwo
    • @Łukasz Wiesław Jasińskitak miało wyjść. dziękuję za komentarz. pozdrawiam serdecznie. @Poet Kanie wiem czy to dobrze czy źle. piszę co mi w danej chwili w sercu gra. pozdrawiam i dziękuję za komentarz. @.KOBIETA.oj, tam. mało wiesz ;) @Alicja_Wysocka @Leszek Piotr Laskowski @wiedźma Dziękuję Wam!
    • @Berenika97Dziękuję. Miło, że się podoba. @violettaDziękuję bardzo. Czasami wychodzi :) @Andrzej P. Zajączkowski @Leszek Piotr Laskowski @wiedźma @.KOBIETA. @Poet Ka @LessLove Dziękuję Wam!  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...