Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Historia edycji

Należy zauważyć, że wersje starsze niż 60 dni są czyszczone i nie będą tu wyświetlane

Nie ma edycji historii do wyświetlenia lub ten wpis był edytowany przez moderatora.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @EsKalisia mocno kiedyś eksplorowałem temat przyjaźni + doświadczenia własne, nie jest to materia tak oczywista jak się zdawać by mogła.
    • @Charismafilos Zgadza się. Powiem więcej:  " niebezpiecznie jest wierzyć w to, że coś trwa wiecznie "  :) Pzdr.
    • @Charismafilos a już chciałam Cię chwalić :P
    • @EsKalisia nie, no co Ty! Duch porusza serce, a google ubiera w słowa ;)
    • @Migrena   Utrata axis mundi – owego stałego punktu odniesienia, który kiedyś porządkował nasz świat – jest dla wielu doświadczeniem bolesnym. Wynika z tego smutna diagnoza: jako społeczeństwo stajemy się odbiorcami „gotowej papki”. Choć nie brakuje nam inteligencji, tracimy zdolność samodzielnego wytyczania dróg, przytłoczeni narzuconymi z góry wzorcami.   Problem nie tkwi jednak w samej wielości opcji. Gdybyśmy mieli do czynienia z autentycznym bogactwem postaw, moglibyśmy wybierać to, co wartościowe. Dzisiejsza rzeczywistość to jednak nie wolny rynek idei, lecz pole bitwy. Wzorce są nam narzucane siłą, symultanicznie i bezpardonowo.   Ostatnie ćwierćwiecze to bilans, który przeraża: dwulicowość, totalne upolitycznienie każdej sfery życia, manipulacja i technokratyczny chłód. Żyjemy w cieniu wzajemnych nagonek politycznych koterii, gdzie strach stał się narzędziem zarządzania.   Ci, którzy nie pamiętają końca XX wieku, mogą nie rozumieć tej straty. Wtedy wolność i swobody obywatelskie były realnym doświadczeniem, a nie tylko hasłem. Dziś pokolenia nieznające tamtego oddechu są jak kanarki w klatce – nie wiedzą nawet, że ich przestrzeń jest ograniczona.   To, co dziś jest codziennością – ta mentalna niewola i wszechobecna kontrola – jeszcze trzydzieści lat temu zostałoby uznane za ponury absurd. Z perspektywy czasu tamten okres jawi się jako utracony raj na ziemi.   ja nie żartuję  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...