Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

WIOSNA KIEDYŚ WRÓCI

 


Czas toczy swój spuchnięty, zwyrodniały garb:
przeważnie pod górę,
od czasu do czasu w dół.

 

Posprzątałam drobiazgowo po obecności
złych, sfrustrowanych dni –
wszystko wreszcie leży na swoim miejscu.

 

Skąpana w samotności,
wychodzę na miasto obiecując, że istnieję –
a tak naprawdę zostaję w pięciu kątach
mojego pokoju, mojej samotni.

 

Gdzieś zawieruszyła mi się dusza,
pora rozwiesić ogłoszenia – koniecznie wspomnieć
o wysokiej nagrodzie dla znalazcy.
Wyprałam wczoraj wspomnienia
sprzed tygodnia,
ale następnego dnia zapomniałam
wyjąć z pralki.

 

Chodź, chodź, udowodnię Ci, że wiosna kiedyś jeszcze
wpadnie do nas na kawkę.

 

Słyszę łoskot spadającej łzy –
zapomniałam podpisać się na koniec listu,
który chowam skrzętnie w szufladzie
z bielizną.
Zbrzydła mi radość,
szczęście przestało interesować.

 

Czy jesteś ze mną, aniele? Czy opiekujesz się
moją przeszłością
i oswajasz z dalszym ciągiem?
Ciężkie są te pragnienia, chyba nie dam rady
iść dalej.

 

Stróżu, otul mnie swymi skrzydłami,
niech przestanę odróżniać
dzień od nocy,
miłość od samotności,
życie od śmierci.
Wczep się w moją duszę, rozbierz,
zrób to, na co masz chęć…
Na mnie nie czeka więcej, niż kolejny
bury, pusty świt – początek dnia,
który znów jest nam przeszkodą.

 

Zasnę dziś, a obudzę się dopiero,
gdy Twe kroki ponownie zaszeleszczą
na podjeździe mego serca…

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Całość dobra i spokojnie można przenieść do "gotowych" - ale ten fragment wzbudził mój niepokój. Skąd aspekt seksualny w takim tekście? Nie umiem sobie tego poukładać, chyba że aniołem jest mężczyzną - ale w takiej postaci też mi zgrzyta. Chyba, że za stara jestem na podobne utwory... 

bb

Edytowane przez beta_b (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • czy jesteś tak do końca pewien że masz prawo przychodzić tu i nauczać o moralności  gdy wokół więdną kwiaty brakuje oddechu i tylko szyba  chroni przed upadkiem ale skąd możesz o tym wszystkim wiedzieć skoro jedynym sposobem by poczuć się dobrze jest wpierdolić się z buciorami i dokonywać osądów co do których nie masz ani wiedzy ani talentu ani podstawowej ludzkiej empatii
    • @Berenika97 Dziękuję.
    • @Berenika97 Kurde, zaraz mi Violetta usunie i ten wierszyk :// Jakie tam mistrzowskie :) @Rafael Marius Z tego sprytu nic nie ma Rafał :// @Jacek_Suchowicz W teorii przynajmniej dwie strony relacji chyba powinny być sobie budujący :) @MIROSŁAW C. Uff :)
    • przed przejściem na ty przystanęliśmy przy swoim ja               
    • Och, jak pięknie, jak wspaniale uczestniczyć w ludzkim szale! Szala, ta ze złym uczynkiem, z wolna spada, my zaś z winkiem uwielbiamy (aż mam ciarki) wciąż opróżniać nasze barki! Winko? Jasne. Wina? Skądże! Upijamy się, lecz mądrze, choć mądrością nie grzeszymy. Instynkt chroni nas od winy. Grzechy nasze zgoła inne: czasem rzadkie, czasem płynne. Płynnie oceniamy ludzi, rzadko zaś w nas żal ktoś wzbudzi. Z nas są przecież sprytne głowy. Mózg nam działa do połowy. Drugą z połów, wiecie sami, zatruwamy tabletkami. Ból się kryje, smutek znika, w tle mordercza gra muzyka. Ale wszystko bardzo skrycie, uwielbiamy mianowicie skrywać nasze złe skłonności pod postacią jawnej złości. Choć kochamy zabijanie (czasu, gdy czas na czekanie albo siebie, świetna sprawa), to niesłuszna jest obawa, że chwycimy wszyscy pałkę  i się wybijemy całkiem. Jeśli już, to może Ziemię zniszczy nasze ludzkie plemię, gdyż jesteśmy dość nieziemscy, by wyjść z tego jak zwycięzcy. Świat posunął się do przodu. My też nie zwalniamy chodu. Chód przemienia się w wyścigi o złapanie wyższej ligi. Kto na mecie pierwszy stanie, ten wygrywa umieranie, lecz w niewiedzy i uśmiechu, które schwycą go w bezdechu.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...