Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

skopiowano z sieci:

...

Moskalik – krótki, 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 i dowcipny wierszyk, będący  fragmentu   z 1831 roku:

Kto powiedział, że Moskale
Są to bracia dla Lechitów,
Temu pierwszy w łeb wypalę
Przed kościołem Karmelitów.

W dwóch pierwszych wersach, zaczynając od sformułowania Kto powiedział, że ... lub podobnego, umieszcza się jakąś opinię, najczęściej zawierającą w sobie nazwę narodu czy plemienia. W trzeciej – groźbę dla tego, kto będzie ją wygłaszał i w czwartej – miejsce, gdzie zostanie ona zrealizowana (zazwyczaj jest to kościół albo inny budynek kościelny). Układ rymów – abab.

Opublikowano

Kto wciąż pisze wbrew zasadom

zapisanych kodeksami

temu niech posłużę radą

zakonnicy ... z pręgierzami 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Z "posłużą" pełna zgoda - z "zapisanym" stanowczy sprzeciw. Inaczej zinterpretowałeś mój przekaz. "wbrew zasadom zapisanych kodeksami" - czyli tymi to kodeksami określającymi owe zasady. Natomiast Twoje "zapisanym kodeksami" musiałoby brzmieć nieco inaczej - "wbrew zasadom zapisanym w kodeksach"

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

No właśnie, pułapka w jaką wpadłeś polega na tym, że "zapisanych" w formie, jakiej użyłeś i tak jest błąd, ponieważ to kodeksy zapisane są zasadami, a nie odwrotnie. Dlatego całe to zdanie jest do kitu :) niemniej doszedłeś do prawidłowego wniosku, że powinno to być zapisane właśnie tak:

- wbrew zasadom zapisanym w kodeksach.

Twoja forma "zapisanych" tak, czy siak jest niedobra, bo jej tu też nie podłożysz, chyba że napiszesz tak:

-  (jest to) wbrew zasad zapisanych w kodeksach.

 

 

Edytowane przez jan_komułzykant (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Zostaję przy swoim zdaniu na ten temat - koniec dyskusji z mojej strony.

Opublikowano

właśnie dlatego ciągle jesteś w błędzie, ponieważ nie potrafisz przyjąć tej prawdy (albo nie umiesz się przyznać do błędu), że to zasady umieszcza się w kodeksach, a nie kodeksy w zasadach. Jedynym wyjątkiem byłoby to, gdybyś był chemikiem i kodeksy umieszczał w roztworach zasadowych. ;p

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • rrose    jeszcze i już rozebrana w sobie cieliście inteligentna we śnie malował ją duchamp   kończył          już rozbudzoną   barbarra   opłukana deszczem onieśmielona dłutem spencera witała się z mężem i całowała wracała dochodząc ponętna precyzyjnie symetryczne odwracając od życia życie  przedstawiają delikatną iluzje            w hotelu art deco jest poręcz              na mount everest
    • @sisy89 dziękuję :) pozdrawiam serdecznie:)
    • Zgubiłem się jak skarpetka w pralce szukam innej pasującej pary wyprany przez uczucia wczorajsze nieustannie odwirowywany   zgubiłem jak klucze od mieszkania za drzwiami ktoś zaczyna mieszkać ciszą zostawia ślad na tęskniących ścianach nie przejmując się przypadkową zgubą    zgubiłem się jak portfel pełen uczuć oddaj mi mnie zapłacę znaleźne razem ze mną do domu bez klucza wróć bądźmy parą nierozłącznych skarpetek
    • Zakochuję się szybciej niż kawa stygnie.   Miłość smakuje kawą, której nigdy nie potrafię wystarczająco posłodzić.    Nie lubię kawy, mówię, stojąc z kubkiem w ręce, który najpierw parzy tylko dłonie.    Zapach? Nieziemski.  Smak? Dla mnie przeciętny.  Fusy? W każdym łyku.  Posmak w ustach? Nie do przeżycia.    Nie lubię kawy - znowu poparzyła mi język.  Chyba nigdy nie nauczę się jej pić. 
    • Link do piosenki:     Masz dużo odwagi – mi jej brakowało Chciałam, a teraz żałuję – tęsknie już Może, gdybyś nie mówił tak mało No cóż… No cóż…   Czyj jesteś? Dlaczego nie tęsknisz? Nie płaczesz? Chciałam powiedzieć – byłam tuż A teraz zgubiłam siebie. Czy wiesz? No cóż… No cóż…   Choć nie jestem jak kwiat o którym marzysz To mam coś z tych stokrotek i róż Wiem, że dokładnie słowa ważysz No cóż… No cóż…   Oddam serce dla Ciebie – mój drogi, mój miły Czy wbijesz w nie naostrzony nóż Tak, aby nigdy w nim kwiaty nie ożyły? No cóż… No cóż…   Kocham Ciebie mimo to – na wieki będę Więc spokój we mnie burz, oj, burz Że sama na nic więcej się nie zdobędę No cóż… No cóż...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...