Wojciech Bieluń -Targosz Opublikowano 11 Listopada 2018 Zgłoś Opublikowano 11 Listopada 2018 (edytowane) budził się świtem niby jasny niby szary stały gość domownik prawie wysyłałem wtedy myśli w dojrzewającą niebieskość sięgnąć to co będzie dostrzegałem czas- milczącego kreatora doczesności zszywał dni w których zapisywał cudze strachy przestawiałem krzesło z półcienia na słońce ze słońca w półcień uwzględniałem dzień kolejny Edytowane 11 Listopada 2018 przez Wojciech Bieluń -Targosz (wyświetl historię edycji) 2
Wojciech Bieluń -Targosz Opublikowano 11 Listopada 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Listopada 2018 dziękuję za głos. Pozdrawiam
iwonaroma Opublikowano 11 Listopada 2018 Zgłoś Opublikowano 11 Listopada 2018 Jest w tym wierszu taki fajny półcień, takie niedopowiedzenie
Wojciech Bieluń -Targosz Opublikowano 11 Listopada 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Listopada 2018 piszę tak, żeby czytelnik poszukał sobie coś, co tylko dla niego będzie wartościowe. Pozdrawiam
Wojciech Bieluń -Targosz Opublikowano 11 Listopada 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Listopada 2018 oczywiście dziękuje za głos.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się