Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ciekawa gra, wydaje mi się, że już w nią grałam, ale jeszcze raz zagram. 

To jest raczej miniatura i powinna być w dziale fraszki haiku miniatury poetyckie.

 

życie - wiecznie

razem - wcale niekoniecznie

spacer - prawie lub zbytecznie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Bardzo przepraszam, że nie odpisałem przez tak długi czas. Myślałem po prostu, co mam odpisać... ,, Zagrajmy jeszcze raz"

daje czytelnikowi informację, że gra została już wcześniej powtarzana lub powielana. Jednak ta ,,gra życia/miłości" nie udała się wcześniej, mogła być wyborem ,,prawie" , bo prawie coś z tego było ;) Po wielu wydarzeniach mogę dodać od siebie, że było to prawie. Dlatego zostały jeszcze dwa wybory: wiecznie , wcale. Dzięki za aktywność Jemall, następnym razem postaram się szybciej odpisywać ;)

Opublikowano

Dziękuję za Twój głos. :)

 

Trafiłeś w sedno, naprawdę... "Zagrajmy jeszcze raz" - lepiej bym tego nie ujęła.... I chociaż prawie wcale - to wiecznie... I chociaż wiecznie - to prawie wcale... Ten krótki wiersz potrącił wiele strun...

 

Pozdrawiam

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Przypięcie serduszka to tak mało dla tak wielkich słów, bardzo wiele dla mnie znaczą ;) Bardzo ale to bardzo dziękuję. Pozdrawiam serdecznie ;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Wiersz jest niezwykle zmysłowy, duszny i pełen świetnie zbudowanego napięcia. Opowiada o nagłym, pierwotnym pożądaniu, które wybucha w najbardziej prozaicznym i uregulowanym miejscu - w przestrzeni publicznej. Budujesz genialny kontrast między stłoczoną, obojętną przestrzenią pociągu (ludzie, którzy „pilnują swoich granic”), a brutalnym, bezwstydnym przełamaniem tej strefy komfortu. Kobieta z wiersza ignoruje konwenanse („klatka manier”). Przeobraża przedział w miejsce, gdzie zasady społeczne przestają istnieć.   Wykorzystujesz ruch pociągu do budowania rytmu wiersza i eskalacji napięcia. Maszyna i ludzkie ciało zlewają się w jedno, potęgując uczucie nieuchronności.   Bohaterowie stopniowo tracą swoje ludzkie, cywilizowane cechy na rzecz czystego instynktu, a pożądanie zostaje określone jako „coś starego jak krew”. To powrót do natury w samym środku cywilizacji. A inni pasażerowie tworzą tło, na którym ten akt bezwstydu wybrzmiewa najmocniej.   Czuć tu prawdziwy ogień i bunt przeciwko konwenansom. Fantastyczny!
    • @Myszolak   Bardzo dziękuję! Świetnie, że spojrzałaś z innej perspektywy. Dlatego to jest wiersz oniryczny, dzieje się w naszej podświadomości. I tak jak sen może mieć wiele znaczeń. Zwróciłaś uwagę na aspekt, który Cię zaniepokoił - dziękuję za to. :) Pozdrawiam serdecznie. 
    • Witaj - super - całość na tak  -                                                            Pzdr.
    • @Lenore Grey   Bardzo dziękuję! Pozdrawiam. :) 
    • @Myszolak Mieć swoje niebo... ... zniknęła piękna zorza  budzi zawsze zachwyt  spoglądam na swoje niebo   widzę jutro  wiele obiecuje  ... Pozdrawiam serdecznie  Miłego wieczoru  Ladny woersz, czytelnicy już senni
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...