piotrbierzynski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Licząc liście wszem i wobec tak powiedział jesień blisko a był styczeń mrowie ludzi patrzy dziwnie o co chodzi to nie ważne było widać że ta jesień ta liściasta pochowana pod pierzyną śniegu lodu nart i sanek będzie nosić go na rękach za te liście które liczył wszem i wobec które prosił o spóżnienie o te kilka dni namysłu żeby mógł spokojnie skończyć obliczenia i pomiary nazywania przekrajania... jesień blisko-tak powiedział --------- spadanie też jest formą lotu [sub]Tekst był edytowany przez piotrbierzynski dnia 25-07-2004 14:38.[/sub]
Dorma Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Super..Bardzo podoba mi sie pierwsza zwrotka..Wogole caly wiersz mi sie podoba, ale nie umiem powiedzie cdlaczego..Ma taki sympatyczny wydzwiek choc jest smutny..Ale czuje sympatie do podmiotu liryczn.Wiersz moglby byc rymowany, bo ja jestem zwolenniczka rymow:)
piotrbierzynski Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 CYTAT (Dorma @ Aug 27 2003, 04:32 PM) Super..Bardzo podoba mi sie pierwsza zwrotka..Wogole caly wiersz mi sie podoba, ale nie umiem powiedzie cdlaczego..Ma taki sympatyczny wydzwiek choc jest smutny..Ale czuje sympatie do podmiotu liryczn.Wiersz moglby byc rymowany, bo ja jestem zwolenniczka rymow:) wielkie dzięki,muszę Cię zasmucić,ale chyba ciężko będzie u mnie z rymowankami,chociaż niezbadane są wyroki..ten tego,pozdrawiam , piotr
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się