patrzę na świat
przez różowe okulary
czasem zielone okulary
lub sztucznym bionicznym okiem
niczym Goldeneye
sprawdzam
tętno wszechświata
antropologia galaktyki
daje dobre wyniki
ale jak Hilary
zapominam o czymś...
co to było?
melonik?
rewolwer?
grawilot?
nie....okulary!
w Biurze rzeczy znalezionych
burza w szklance wody....
i tylko piwo
jak w Lubartowie
jest bez piany...
ale za to jakie tanie!
To ci pech... końcem jakiegoś świata przekierować uwagę, a może... hmm... wiersz zmierzał w złym kierunku i dostał szansę na inne zakończenie :)
Pozdrawiam