Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Znaczeniowo się nic nie zmieni, ale...

no sama nie wiem. Niemniej za propozycję dziękuję :)

Rozumiem, że wolałabyś inne rymy tu uwypuklić?

Pomyślę, dzięki za zwrócenie uwagi :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

A to mnie zaskoczyłaś, bardzo miło zresztą,

bo się w międzywojniu i starych piosenkach durzę :))

I fajnie, że zachód widzisz.

 

Dzięki serdeczne, pozdrawiam

D.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ogólnie, dźwięcznie, w sensie obrazowo, ale ponieważ słowo.. 'taśmę'.. nijak mi leży do całości,  doczytałam komentarze i widzę maleńkie sugestie. Może się wygłupię, ale najbardziej pasowałoby mi słowo...latawiec... co zagrałoby z widnokręgiem i z chwilą, w której ten moment, te chwile, peelka zapisuje sumiennie w pamięci, tym bardziej, że latawców nie puszcza się codziennie, nawet 'od tyłu'.

Dasz się namówić na taką zmianę.? Nie zmuszam, proszę... :)

Pozdrawiam.

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Dzięki za wgląd i sugestię,

zawsze nad wszystkimi uwagami głęboko się zastanawiam.

Póki co nie jestem przekonana,  bo i tytuł musiałabym chyba wtedy zmienić,

ale może kiedyś będę :)

Jeszcze raz dziękuję za pochylenie się nad tekstem :)

 

Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • gdybym miał wstać i nazwać to życiem zaczekałbym na twój oddech bo to co było przede mną było tylko światłem bez pamięci ślepym od nadmiaru istnienia które dopiero przy tobie zaczyna krwawić w kolory twoje imię ma gęstość lipcowej nocy żywicznego bursztynu słońca osiada na dłoniach ciepłem które nie stygnie znakiem którego nie da się odwołać nie wiem czy to ja cię odnajduję czy ty wypowiadasz mnie z niczego czy uczysz moje ciało jak istnieć od środka za każdym razem - od początku chciałbym być ciszą bliższą niż skóra tą, którą rozchylasz kiedy świat traci ostrość i brzegi zapada się w jedno żywe źródło zostaje tylko puls ciemny i świetlisty kiedy ktoś w nas syci się komunią słońca jeśli miłość ma kształt - jest nim ciało ale nie to które znamy tylko to które śni nas dokładniej niż potrafimy się zapamiętać a jeśli ma czas - to tylko ten jeden: rozpalony do granic widzenia zanim zdąży powstać jutro i nazwać nas oddzielnie          
    • @.KOBIETA.   jestem Dominiko:)   pozdrawiam Cię pięknie:)   coś złego zrobiłem:)           @Christine   wiersz jak wiersz:)   to Ty jesteś niezwykła:)   i ja dziękuję za każde Twoje słowo:)   i za wszystko:)      
    • Witaj - super -                                 Pzdr.
    • Witaj -  Spacerujemy drogą szans nadzy bez kłamstw. - podoba mi się owa nagość bez kłamstw - fajny delikatny wiersz -                                                                                                                                   Pzdr.uśmiechem.
    • Najpiękniejsze są zachody na Plaży Romantycznej, kiedy słońce się uśmiecha już ostatni raz. Kiedy mruga tafla Wisły, kołysając pasmo myśli, malarz światła tnie wieżowce w złoty obraz. Najpiękniejsze są zachody na Plaży Romantycznej, kiedy ciszę rwie od środka: kocham Cię! Gdy Warszawa już utkana światełkami aż do rana, z kolan gwaru się usuwa w cichym śnie.    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        PS Kilka chwil z soboty. Mam dylemat czy wchodzi już w kicz, czy jeszcze się tylko ociera.     

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...