Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jest w tym haiku coś co może się podobać - może kontrasty...
Pozwolisz, że jeszcze trochę mu się poprzyglądam...
tylko z tym wschodzeniem księżyca mam kłopot - zresztą nie po raz pierwszy - Jeżeli mówimy o wzejściu Słońca to w porządku - wschodzi i zachodzi... a księżyc? :)
...taka łamigłówka w sam raz na noc...


pozdrawiam
Piotr

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



1) Bardzo mocno jest sugerowana analogia kształtów, koloru i tła.
Nie wiem, czy nie za mocno. Nie zostawiasz Czytelnikowi niczego
do odkrycia.
2) Jeżeli co gorsze nie rośnie tam żaden lotos, to podchodzi to
pod porównanie.

Dlatego bezpieczniej (2) i delikatniej (1) byłoby wspomnieć też o innych
kwiatach:

czarne jezioro --
pośród kwiatów lotosu
wschodzący księżyc


Przepraszam za naciąganie pod 5-7-5 ;-)

Pozdrawiam,
Grzegorz
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



1) Bardzo mocno jest sugerowana analogia kształtów, koloru i tła.
Nie wiem, czy nie za mocno. Nie zostawiasz Czytelnikowi niczego
do odkrycia.
2) Jeżeli co gorsze nie rośnie tam żaden lotos, to podchodzi to
pod porównanie.

Dlatego bezpieczniej (2) i delikatniej (1) byłoby wspomnieć też o innych
kwiatach:

czarne jezioro --
pośród kwiatów lotosu
wschodzący księżyc


Przepraszam za naciąganie pod 5-7-5 ;-)

Pozdrawiam,
Grzegorz

Dzięki Grzegorzu

Jak zawsze coś do poprawki i do przemyślenia. Przemyślę, może napisze to od nowa, a może się poddam:)

Pozdrawiam,
Noriko
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



1) Bardzo mocno jest sugerowana analogia kształtów, koloru i tła.
Nie wiem, czy nie za mocno. Nie zostawiasz Czytelnikowi niczego
do odkrycia.
2) Jeżeli co gorsze nie rośnie tam żaden lotos, to podchodzi to
pod porównanie.

Dlatego bezpieczniej (2) i delikatniej (1) byłoby wspomnieć też o innych
kwiatach:

czarne jezioro --
pośród kwiatów lotosu
wschodzący księżyc


Przepraszam za naciąganie pod 5-7-5 ;-)

Pozdrawiam,
Grzegorz

Dzięki Grzegorzu

Jak zawsze coś do poprawki i do przemyślenia. Przemyślę, może napisze to od nowa, a może się poddam:)

Pozdrawiam,
Noriko

Nie poddawaj się. :)
Opisuj prosto to co widzisz ale staraj się kombinować z kilkoma wersjami utworów. Zmieniaj szyk wyrazów, zamieniaj wersy, sprawdzaj czy jest to prosty obraz bez upiększeń...
Jeżeli odpowiada Tobie ta forma poezji to, zarówno Grzegorz, jak i pozostali uczestnicy tego Działu mogą ci pomóc... W końcu chyba wszyscy jesteśmy tu po to żeby się uczyć dyskutując o tym co lubimy.
:):):)

pozdrawiam serdecznie
Piotr
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Dzięki Grzegorzu

Jak zawsze coś do poprawki i do przemyślenia. Przemyślę, może napisze to od nowa, a może się poddam:)

Pozdrawiam,
Noriko

Nie poddawaj się. :)
Opisuj prosto to co widzisz ale staraj się kombinować z kilkoma wersjami utworów. Zmieniaj szyk wyrazów, zamieniaj wersy, sprawdzaj czy jest to prosty obraz bez upiększeń...
Jeżeli odpowiada Tobie ta forma poezji to, zarówno Grzegorz, jak i pozostali uczestnicy tego Działu mogą ci pomóc... W końcu chyba wszyscy jesteśmy tu po to żeby się uczyć dyskutując o tym co lubimy.
:):):)

pozdrawiam serdecznie
Piotr

Po takiej zachęcie nie poddaję się:) Może dzięki komentarzom i pomocy Twojej, Grzegorza i innych na forum, uda mi się w końcu napisać dobre haiku.

Dzięki za wszystkie komentarze

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • -Opowiadanie-   Promienie słońca poczęły zalewać świat wokół swoim bursztynowym blaskiem. Godzinowa wskazówka zegara chyżo zbliżała się do ósemki, a niebo pokryte już było licznymi, szarawymi obłokami.    Do parku wybierała się pewna dziewczynka. Mocno trzymając w dłoni małą, miedzianą monetę, radośnie wędrowała brzegiem ulicy. Jej ubrania były niechlujne i ubłocone a włosy splecione w zaskakująco staranne warkocze, przewiązane czerwoną wstążeczką. Jej twarz promieniała szczęściem.    Idąc krętymi uliczkami, jej uwagę przykuł chłopiec siedzący na dębowej ławce pod drzewem, którego cień był ratunkiem przed letnimi upałami. Mimo szelestu liści, śpiewu ptaków i szmeru pobliskiego strumyka, można było usłyszeć ciche szlochanie.    Zaniepokojona dziewczynka podeszła bliżej. - Odejdź - rzekł, pociągając nosem, gdy usłyszał zbliżające się kroki. - Nie odejdę, póki nie upewnię się, czy wszystko dobrze - odpowiedziała z troską w głosie. - A więc co cię trapi? - wbiła w niego przenikliwy wzrok.    Chłopiec delikatnie otworzył usta, jakby miał coś powiedzieć, lecz szybko je zamknął i obrócił głowę ku górze. - Jesteś nieszczęśliwy? - spytała ostrożnie wcale nie oczekując odpowiedzi, bo było to oczywiste. - A ty nie? - Dlaczego tak sądzisz? - skrzywiła się. - Przecież jesteś biedna, pewnie ledwo stać cię na kromkę chleba. Nie masz pieniędzy, za które mogłabyś kupić sobie chociaż zabawkę. Jak tu być szczęśliwym?    Spojrzeli na siebie bez zrozumienia. - A ty jesteś bogaty, wszystko masz na wyciągnięcie ręki. Mógłbyś za kawałek majątku wykupić najdroższą chatkę w mieście oraz kupić całe stosy zabawek. Dlaczego więc jesteś nieszczęśliwy? Czyż pieniądze nie dały ci szczęścia? Czego ci brakuje, chłopcze? - Ja… - umilkł. Myśli w jego głowie krzyczały i plątały się - jednak nawet w nich nie znalazł odpowiedzi.    Pokazując monetę, znów zabrała głos: - Może i to jest jedyna rzecz, którą mam, ale i ona nie daje mi szczęścia. Pieniądze są jak woda - nie utrzymasz ich w miejscu. Za to będąc dobrym człowiekiem, utrzymasz przy sobie rodzinę, przyjaciół i rzeczy niematerialne, które dadzą ci szczęście, o którym nawet nie śniłeś - powiedziała, po czym poklepała go po ramieniu.    Chłopiec objął ją mocno, szlochając jeszcze głośniej.    Toteż i oni, po całym dniu rozmów, wrócili do swoich domów, ciesząc się i radując każdą chwilą. Jak się okazuje, szczęścia nie należy szukać w pieniądzach; nawet mając ich w nadmiarze, możemy go nie znaleźć.
    • Uśmiechasz się.   Ile razy oberwiesz tyle razy wstaniesz.   Czemu się uśmiechasz? Przecież przegrałeś.   Padłeś na deski.   Nie odklepałeś.   Znowu wstajesz.   Znowu chcesz oberwać?   Czemu się uśmiechasz…   Przecież przegrałeś.   Uśmiechasz się...
    • Byłem    Zobaczyłem    Straciłem    Szansę Na twój uśmiech    Byłaś    Zobaczyłaś    Straciłaś    Szansę  Na mój powrót    I znów wszystko  Kończy się tak samo!     
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Berenika *** Racine'a Poego czy też Aragona Liryka, epika bierze ją w ramiona Poświatowska pisze ach ta Berenika Ten jej długi warkocz poezję przenika. *** Queer *** Aragon zabierze w ramiona Poego Uparty Racine pobabrze w epice Liryka rozplecie włosy Poświatowskiej  A Berenika szukać będzie warkocza. ***
    • @Poet Ka Sentymentalnie, aż chciałoby się tam przenieść w czasie. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...