W.M.Gordon Opublikowano 7 Lipca 2018 Zgłoś Opublikowano 7 Lipca 2018 Tatko co to jest miłość ? Dobre pytanie odpowiem tylko Podaj odkurzacz tyle liści koniczyny Spadło z nieba na pościel Umierając zieleń zamieniła je w śmieci A jeszcze wczoraj szukałem pomiędzy Nimi tej czterolistnej burzycielki rutyny Mama obcinając kolce dzikiej róży Szepnęła jeden kolec dwa kolce czternaście lat za późno szukasz trzy kolce a teraz synku wynieś ten worek zgniłych okruchów miłości mama się ucieszy gdy zobaczy że z nieba już nic nie spada Ale tato co z tą miłością ? To jest takie coś...nie zapomnij Pozamiatać wszystkich kolców Róży one kłują tak boleśnie Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. 1
Maria_M Opublikowano 8 Lipca 2018 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2018 Miłość, dzika róża, liść koniczyny, okruchy miłości, umierająca zieleń - przecież to stereotypy burzycielka rutyny- przewidywalne, czternaście? a może piętnaście, są jeszcze inne liczebniki.
W.M.Gordon Opublikowano 8 Lipca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2018 Marysiu - akurat tutaj jesteś w błędzie bo te słowa w tym wierszu nie są stereotypami. Ojciec tłumaczy dziecku o miłości, więc używa słów dla niego zrozumiałych. Czy uważasz, że coś powinien nadmienić o kosmologii, kosmetyce i kosmatych myślach? Słowa są stereotypami kiedy używane są po raz któryś i tysięczny w ten sam sposób, a jeżeli jest coś innego nowatorskiego wtedy nie można tego tak określić. o Róży można napisać na 1000000 i 12 sposobów. Odnośnie słowa 14: właśnie o to chodzi żeby była to taka zwykła, a nie symboliczna liczba bo odejście miłości może się zdarzyć się w każdej chwili i czasie. na przykład o 3:47 rano
gale garson Opublikowano 8 Lipca 2018 Zgłoś Opublikowano 8 Lipca 2018 Miód, trawa trawka, purpurowy liść, babeczki, zielona zieleń - to są fundamenty przewidywalne
Nata_Kruk Opublikowano 12 Lipca 2018 Zgłoś Opublikowano 12 Lipca 2018 (edytowane) Weszłam dla 'czternastki', to ważna liczba dla mnie. Jest ciekawie, to dobry pomysł na rozmowę z synem na tak ważny temat. Treść zaintrygowała, pozwoliłam sobie na boku rozbić nieco... trochę po swojemu skorygowałam, mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe. Przede wszystkim zachowałam spójność z końcowym zamiataniem, wywalając odkurzacz... puenta po prostu podoba mi się, niby banalna, ale jakże prawdziwa. Poniżej moje czytanie. Gordonie, proszę o wyrozumiałość. Tytuł super. tato co to jest miłość dobre pytanie - odpowiem tylko podaj miotłę widzisz tyle listków koniczyny spadło na pościel zamieniały się w śmieci a jeszcze niedawno szukałem czterolistnej burzycielki rutyny gdy mama obcinała kolce dziekiej róży szeptała jeden dwa trzy a to już o czternaście lat za późno nie szukaj tych trzech wynieś worek z okruchami tak zwanej miłości ktoś się ucieszy ale co z tą miłością pozamiatać wszystkich kolców się nie da ranią całe życie Edytowane 12 Lipca 2018 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
W.M.Gordon Opublikowano 13 Lipca 2018 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2018 Natalijko - dzięki za analizę i dializę, ale...nie To jest rozmowa z małym dzieckiem, dlatego - tatko. Miotła jest dobra w stodole. Rozbijasz wyliczankę i spadasz na ziemię. A w niej jest sedno wiersza. Liczy kolce, liczy lata, tam jest cała symbioza tych dwóch rzeczowników, ciągłość i spoistość. Cały wiersz to mieszanka rzeczywistości i magii. Coś jak z powieści pisarzy południowo amerykańskich. Na przykład G.G. Marquez - 100 lat samotności. Twoja wersja to akurat taka kawa na ławę, pod poziom niewyrobionego intelektualnie czytelnika. Niemniej dziękuje za czas poświęcenie a nawet uczucie, nie mówiąc o pocałunkach.
Nata_Kruk Opublikowano 13 Lipca 2018 Zgłoś Opublikowano 13 Lipca 2018 (edytowane) Dobrze, jeśli małym, niech zostanie.. tatko. Miotła, fajna rzecz, można polatać pod dachem stodoły... ;) . Nie chcesz jej, nie ma sprawy, niech będzie nowocześniej. Rozbiłam, bo wydawało mi się lepiej, ale wcale nie muszę mieć racji. Mój post był moim spojrzeniem na wiersz, a mieszankę rzeczywistości z odrobinką 'magii', dostrzegłam. Podałam kawa na ławę.? no to spijajmy jej smak, poziom akuratny, nic się nie wyleje. Czytanie tego wiersza było przyjemnością. Dzięki, Gordon. Edytowane 13 Lipca 2018 przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się