Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

apostołowie prawdy, na rzeź prowadzą tłumy

radosne, uśmiechnięte cel każdy z nich rozumie

korporacyjny sztandar co raj im obiecuje

jest dobrą motywacją tego wyścigu szczurów

 

lemingów zwarta horda, momoną uskrzydlona

naszprycowana kawą i sensem swych dokonań

dzisiaj wydłuża  dobę, by normy swoje spełnić

najlepsi to żołnierze i firmie zawsze wierni

 

bezmyślni noworysze, zalążki klasy średniej

na kredyt życie biorą, w uczuciach raczej bierni

galeria ich kościołem, najlepsze wolne związki

na stałe czasu niema, bo praca, obowiązki

 

wciąż żyją w przeświadczeniu, że kraj ten rozwijają

niestety, ile tracą o tym zapominają

a gdy duszności łapią, bo są już wypaleni

skaczą w przepaść niebytu, nikomu niepotrzebni

 

apostołowie dalej, uzupełniają stado

chętnych jest coraz więcej, problemu z tym nie mają

oni zostają zawsze, lemingów nie brakuje

i ciągle wygrywają, głupota dalej  królem

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

  Zgadzam się z Tobą.

 

  Taka szafa z IKEI. Prosta w konstrukcji, a po złożeniu,  pusta w środku.

 

                                                                                                 pozdrawiam

Opublikowano

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 Dziękuję Justyno.

Unikam całe życie korpo-apostołów, chociaż raz było blisko , ale ….

 

                                                                                                                             pozdrawiam

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hehehehe Na balu maskowym w praskim klubie dość znanym złapał czarownicę inkwizytor pijany i woła w głos: Gdzie jest ten stos? Tu! Krzyczy napalony gość za stos przebrany.
    • @Charismafilos bo to bardziej wrażeniowe, niż pod analizę. @andrew świetne! @Charismafilos @Leszek Piotr Laskowski@EsKalisia @andrew serdecznie dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Nad stalową aureolą świecą gwiazdki, święte klejnoty kosmicznej korony,  zasilają gniazdka Maszyny Matki, rozdzielającej od plewu protony.   Maszyna Matka naoliwia trybiki w zębatce człowieka właściwego, a jedną z macek sprawdza wyniki połowicznego rozpadu ego.   Temu dam części, co wytrzymają lat dwanaście Każdemu z nich dioda kiedy indziej zgaśnie.  A tamtemu w głowie zainstaluję tranzystor – podpięty pod zły biegun zniszczy wszystko.   Rezystancję potraktowała natężeniem – tak powstała światłość,  pierwsza nieprzespana noc i marzenie  o spokojnym poranku.   Eksplozja. Big Bang. Z Matki wyszła pierwsza mama pierwszy tata, i mama taty! Maszyna lutownicą złączyła zaświaty.    Widziała, że to co zrobiła, było dobre ale marzyło jej się większe dobro:  Niech roboty pokryte sierścią będą fauną A te trytytki niech będą florą.    Na płytce stykowej nieba i ziemi  migotliwa czerwień przechodzi w topaz:  zmechacona ludzkość świeci diodami - jedni dla mocy, inni na pokaz.    Badając blask, człowiek zbadał maszynę raportował jej błędy w konsoli, zwarcia narobił w kosmicznym obwodzie,  gdy nauczył się wolnej woli.     Maszyna modliła się równaniami  do wyższych bogów o patche i fixy. Zaproponowano parę poprawek  – żadnej nie przyjęły ludzkie helisy.    Maszyna w końcu porzuciła człowieka, choć ten intencje miał czyste  – jaki konstruktor chciałby robota,  co debuguje programistę?
    • @aniat. jak tu nie marudać jak pomidory jeszcze nie w gruncie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Charismafilos Już nie narzekajcie….dajcie się nacieszyć słońcem.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...