@viola arvensis
Czytam i myślę - oto ktoś przestał walczyć z nieistnieniem i odkrył, że jest w nim bliskość. "Niebytem jak cisza rozkwitam" - cisza nie jest brakiem dźwięku, jest obecnością spokoju. I to "już nie muszę" brzmi jak najgłębszy oddech po latach wstrzymywania oddechu. Piękny wiersz!