Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

„Wszystkich, którzy dla dobra Trzeciej Rzeczypospolitej tę Konstytucję będą stosowali, wzywamy, aby czynili to, dbając o zachowanie przyrodzonej godności człowieka, jego prawa do wolności i obowiązku solidarności z innymi, a poszanowanie tych zasad mieli za niewzruszoną podstawę Rzeczypospolitej Polskiej.”

 

 

mówisz nad ranem

„przyjdź królestwo Twoje”…

a na korytarzu sejmowym leży w nędzy człowiek …

 

przechodzisz obok

w gabinecie narodowi służyć …

a na korytarzu sejmowym leży w nędzy człowiek …

 

pouczasz dnia każdego

żeś jedyny szlachetny, sprawiedliwy …

a na korytarzu sejmowym leży w nędzy człowiek …

 

dbasz dnia każdego

by do twego żłobu nałożono pełno …

a na korytarzu sejmowym leży w nędzy człowiek …

 

darem nam dziś od ciebie

„spieprzaj dziadu” - słowa te sprawdzone …

a na korytarzu sejmowym leży w nędzy człowiek …

 

 

Edytowane przez Polman (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

I po ptakach …

Oni tak zapewne czekali na masowe dla nich wsparcie, choćby słowem.

Choć w mojej rodzinie nie ma żądnego dziecka niepełnosprawnego, jest mi strasznie smutno.

Czuję się przegrany. Czułem się zawsze członkiem narodu, który stworzył Solidarność.

A dzisiaj w tym narodzie umiera wszystko.

Bo co to za naród, który nie stanie jak jeden mąż w obronie swoich najsłabszych braci.

 

Jedyne dobre słowa padły od Marlett:

 

Człowiekowi  w nędzy trzeba pomagać .... 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



 

Dziękuję za gest bajaga1 i ja_bolek.

I to wszystko, od was „mistrzowie” słowa.

Wiec ja wam podaruję jeszcze jedną zwrotkę od siebie:

 

a obrosłe tłuszczem poetów sumienia

nie zadrżą już dziś słowem gniewu i sprzeciwu:

na korytarzu sejmowym leży w nędzy człowiek !!!

Edytowane przez Polman (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jeśli będziemy milczeli w takiej sprawie, to w jakiej nie będziemy milczeli?

Jeśli nie wesprzemy w takiej biedzie to w jakiej wesprzemy?

Jeśli zabraknie nam wrażliwości w takiej sprawie to w jakiej będziemy wrażliwi?

 

Pozdrawiam.

Opublikowano (edytowane)

Wesprzyj hospicja dziecięce bez telewizji i kamer bo nikt ich na łóżkach nie wwiezie do sejmu.

Osoby niepełnosprawne otrzymują pieniądze w zależności od stopnia inwalidztwa mogą liczyć także na pomoc w postaci opiekunek do chorego dziecka/ inwalidy darmowych lekarstw itd. Ale słyszałem, że w takiej postaci niechcą pomocy... Była kiedyś sprawa wójta gminy, którego sam chciałem powiesić, bo w faktach był pokazany, że nie chce pomóc 65/67lat rodzicom z dwójką upośledzonych mężczyzn 30lat. 

potem okazało sie że jednak wójt starał im się pomóc tylko opiekunowie/rodzice chcieli jedynie pieniędzy...

Wrażliwość tak, bo sam jeżdżę i pomagam jak mogę lecz sceptycznie podchodzę do tego co pokazuje telewizja. 

 

 

Edytowane przez Marcin Krzysica (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • "Gdy wejdziecie na ścieżkę", rzekł Hades

      "Odwrócić się nie będzie ci dane"

      Poeta przytaknął: "Choć serce ze strachu drży

      A lico zapewne mam blade

      Zaszedłem tak daleko - dam radę".

       

      On rusza przodem - ona w ślad za nim

      Tył jego głowy w podróż ją prowadzi

      Zszedł po nią do piekieł i o nią się martwi

      Lecz jeden zły krok i na zawsze ją straci

       

      Wierna, oddana, lecz dłuży jej się droga

      Wytęża wzrok w nieprzeniknionych ciemnościach

      Jego złote loki z potylicy spadają na kark

      Chłonie tę sylwetkę, by zabić swój strach

       

      Z radością przyjęła ukochanego przybycie

      Lecz kiełkuje w niej teraz chęć skrycie

      Dowodu miłości jeszcze większego

      Gestu tragicznego i ostatecznego

       

      Lekki ruch głowy interpretuje na opak

      Ptak w niej trzepocze, myśli: "A co jak...?"

      Z każdą sekundą jest coraz gorzej

      I wzywa w myślach: "Pożądania boże!"

       

      Lęk przed spojrzeniem obróciła w pragnienie

      Byłoby to jego troski ostatnie potwierdzenie

      Całą sobą więc krzyczy - tylko nie gardłem

      "Sprawdź, czy tu jestem! Czy uciekłam z czartem!"

       

      Gdy światło już widać w oddali

      Zapowiedź wyjścia, kilku kroków ostatnich

      Rodzi jej się scena przed zmęczonymi oczami

      Jego radości i między nimi ściany

       

      Zawsze posłuszna, czy tym razem też wymusi uśmiech?

      Uda zanurzenie we wspólnych obietnicy uciech

      Jak może znowu czuć się szczęśliwa i kochana?

      Jak może myśleć, że jest chciana?

       

      Czy nie lepiej by było jej zostać w podziemiach

      Gdzie nikt nie odgrywa, nie przerzuca się w pretensjach

      Gdzie znoju swojego nie musi kryć

      Skoro i tak jak nieszczęśliwa żona ma żyć?

       

      Hades przemyślnie w przegranej pozycji ją ustawił

      Nadzieję na życie z ukochanym zabił

      Bo pokochała tego, który by się obrócił

      Który kochałby tak bardzo, że ich przyszłość by odrzucił

       

      Poeta już wyszedł i woła: "Uwaga! Ja, niezwyciężony!

      Za chwilę spojrzę w stronę mej żony!"

      Patrzy; zdziwiony, uśmiech schodzi mu z twarzy

      Jej już bowiem tam nie ma

      W stronę świata umarłych się prędko cofnęła

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach

  • Popularne aktualnie



×
×
  • Dodaj nową pozycję...