Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam serdecznie Justynko - miło że czytałaś - cieszy mnie że wywołał 

to co napisałaś -  dziękuje.

                                                                                                                             Miłego ci życzę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam serdecznie -  Pomyśle co z tym zrobić Marlett - może  zmienię np. 

Życie drzwiami  itd.

Dziękuje że byłaś.

                                                                                                                                      Radości życzę

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam Janku -  miło cię gościć -  a z tym wmawianiem to bym polemizował

ale  odpuszczę  - po co się ranić - dzięki że byłeś.

                                                                                                                                             pozd.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Waldku, nie miałem nic złego na myśli, tym bardziej, żeby Cię ranić. Sam napisałeś przecież:

 

Czyli jest ktoś, kto wmawia i grzebie. Stwierdziłem w tym momencie tylko, że:

- niektórym ludziom nikt nie jest w stanie wmówić rzeczy, co do których nie mają przekonania.

Tobie przecież też nikt nie wmówi, że śmierć można oszukać i być nieśmiertelnym , prawda?

To wszystko. :)

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam ponownie  Janku  -  ależ ja nie miałem na myśli  żeś mnie zranił daleki

jestem od tego.

Ja tylko w ten sposób wyraziłem się do ogółu który poruszyłem w wierszu.

Mam nadzieje że mi wybaczysz owe niedomówienie  z mojej strony.

                                                                                                                                         Pozd. 

Opublikowano

Odbieram wiersz jako leciutko żartobliwy: życie daje nam prawo do śmierci - jakbyśmy mogli sobie wybierać: umrzemy albo może nie; i ten nakaz: niech nikt nie grzebie mi tutaj i nie wmawia, że jest inaczej. Dla mnie tu jest uśmieszek, taki lekko ironiczny.

Podoba mi się.

Tylko mała uwaga językowa:

które jest  tylko jedną 

z chwil  która  mija

Powtórzenie słowa "który" w bardzo bliskim sąsiedztwie. Przeredagowałabym to.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam -  miło cię gościć - masz do tego prawo - a za plusa wielkie dzięki.

                                                                                                                     Radosnego pełnego słońca dnia ci życzę                  

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witam  uśmiechem Oxyvio  skoro mamy taki miły dzień pełen słońca.

A to o czym wspomniałaś  chyba naprawiłem -  zobaczymy co to da...

A teraz wielkie dziękuje za to że zajrzałaś zostawiając  słowa które cieszą.

                                                                                                 Uśmiechu i spokoju życzę

Edytowane przez Waldemar_Talar_Talar (wyświetl historię edycji)
  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Dziękuje bardzo...

                                                                                                  Miłego ci życzę

 

 

 

 

 

 

 

 

 

                                     

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      niestety z wiekiem ta sztuka staje się trudna , pomimo że mamy to wrodzone i jako dzieci otwarte wszystkie zmysły, ucisk społeczny i psełdo nauka sprawia że cieżko przestać myśleć a co się z tym wiąże coraz trudniej spać. a jeszcze jakieś niedorozwinięte ludzie grożą że cie zamkną, za samoleczenie lub brak pieniedzy i pracy. Masz prawo do życia ale kup sobie wodę do picia.
    • @Berenika97 dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie 
    • Mam zaklęcie: Olewam to - taka reakcja organizmu Tak jest, tak odcinam się szybko od głóbców Szybciutko czuję ich, zanim o nich wiem Krzyczy mi głowa, ostrzegając przed trądem Nieczysty! Nieczysty! Nieczysty!   myślą w innych kategoriach, nie znają jak plami zła myśl nieodpowiedzialnie używają słowa, znaczenie wodząc  na pokuszenie, na stracenie i trąd z tego, trąd jest z nich   bawią się w znawców dobrego z natury nic to, niczego takiego Sekstus nie zobaczył bawią się w znawców złego z natury to też ułuda i mgły, ulicznych grajków  kłamców poetów, etyków-trądu świat
    • Słowa ranią słowa zabijają Po raz kolejny zabiłeś mnie...   Autor fotografii: M. Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Co powiedziawszy, rozejrzał się wokoło. Najpierw spojrzał w lewo i za siebie, następnie w prawą stronę i za siebie raz jeszcze. Tak, jakby oczekiwał czyjegoś przybycia, względnie widział coś lub kogoś, co było - lub kto był - awidoczne bądź awidoczny dla oczu Mrocznego Lorda. Wspomniany prawie nie zwrócił na to uwagi, niemal zupełnie skoncentrowany na swojej złości z powodu straty miecza świetlnego. Powód irytującego dlań uśmiechu jego dawnego mistrza stał się dla Sitha zrozumiałym dopiero wtedy, gdy otaczającą ich przestrzeń naznaczyły swoim pojawieniem się - a tym samym swoją obecnością - postacie mistrzów Jedi, którzy wskutek intrygi, uknutej przez Darth'a Sidious'a, a zarazem wskutek jego własnej zdrady,  stracili życie na początku wojny klonów. Chciał zadrwić, ale Moc, która przywróciła równowagę jego umysłowi, zamknęła mu usta poczuciem wstydu. Znacznie przewyższającego ten, kiedy został pokonany przez Obi-Wana na wulkanicznej Mustafar i kiedy leżał bezbronny, utraciwszy możliwość dalszej walki.    - A ci? - zastanowił się na widok trzech osób, które pojawiły się jako ostatnie - kilka chwil za mistrzem Yodą.     - To założyciel naszego zakonu - Obi-Wan skłonił się nisko przed Jezusem - i budowniczy naszej świątyni. Po czym dodał, zwracając Vaderowi energię kpiny:    - Czyżbyś go nie rozpoznał?     Dwie pozostałe postaci - kobieta i mężczyzna - zbliżyły się doń, trzymając się za dłonie. Zachowując całkowite swobodę i spokój zupełnie tak, jakby nic o nim wcześniej słyszały. Jakby emanujący odeń Mrok robił na nich żadne wrażenie ani wywarł jakikolwiek wpływ. Zupełnie tak, jakby go wcale nie czuły. Dopiero podszedłszy blisko, rozdzieliły się i obeszły go wkoło, ruszywszy w przeciwnych kierunkach.    - Darth Vader - blondynka w szatach Jedi ni to stwierdziła, ni zapytała.    - Zdrajca nad zdrajcami - dorzuciła, spojrzawszy na towarzysza. - Mężu?    - Żono - przybyły wraz z nią mężczyzna odwzajemnił równie spokojne spojrzenie.     - Pora ci na spotkanie z Mocą - emanacja Obi-Wana uśmiechnęła się po raz następny.       Kartuzy, 26. Lutego 2026 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...