Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zima 1944

Pomyślała o Wawelu, że Wawel jest

czysty jak śnieg.

Pomyślała o Wawelu zimą 1944 roku.

Jej skóra polerowała   łagodną  śniedź  podłóg

a  dzieci na woskowych  taflach beztrosko

  płynęły ku grobowi Marszałka.

 

Pomyślała o Wawelu .

Gdy nie trzeba już pamiętać o tym co należało wykonać.

Staliśmy w kolekcje w piekielnie  upalny dzień.

Leniwy saturator odmierzał krople malinowego soku

a mundurowy zlewał  szlaufem  ciężkie szklanice  

obszczerbione przy ustach

- łagodne dotykiem  chłodu.

Nikogo nie było przed nami.

Nikt nie pozostał za nami.

I wtedy pomyśleliśmy o Wawelu,

,że Wawel był

czysty jak śnieg

 

Niech się odważy spojrzeć  na ciebie geniusz

Cóż- biel, fiolet, purpura, krew  i złoto,

które leniwym  blaskiem nie oświeciło nam drogi.

Opublikowano

Przykro mi, że tak aktywny/a uczestnik/czka tego forum tak literalnie czyta poezję. Prosiłbym o bardziej poetycką lekturę. 

Poezja to nie jest tylko  ani kronika historyczna ani kompendium zwrotów syntaktycznych czy chwytów semantycznych.

Nie wskażę źródła inspiracji bo zbyt ułatwiłbym Panu/Pani zadanie .   To jest kwestia pewnej elementarnej erudycji. Proszę dużo czytać i za kilka lat może być bardziej powściągliwy/a  w osądzie,

 

pozdrawiam, 

Opublikowano

Szanowny Panie,

 

przyjąłem z pokorą i naprawdę nie jestem nadęty. Dziękuję, że chce się Panu to wszystko czytać i znajduję Pan czas na komentarze ;-) 

 

szczerze i serdecznie pozdrawiam,

 

b. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...